MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Tenis. Trener Tomasz Wiktorowski zadowolony z walki Igi Świątek na korcie. ''Musimy ten dzisiejszy mecz obejrzeć''

OPRAC.:
Mateusz Pietras
Mateusz Pietras
FOT. Iga Świątek podczas meczu drugiej rundy w Australian Open
FOT. Iga Świątek podczas meczu drugiej rundy w Australian Open PAP/EPA/LUKAS COCH
Trener Igi Świątek Tomasz Wiktorowski przyznał po jej wygranej z Amerykanką Danielle Collins 6:4, 3:6, 6:4 w 2. rundzie wielkoszlemowego Australian Open, że najbardziej jest zadowolony z walki podjętej przez jego podopieczną. – Czasami, jak nie idzie, to po prostu trzeba walczyć – podkreślił. W trzeciej rundzie rywalką będzie Czeszka Linda Noskova.

,,Rywalka dzisiaj była naprawdę bardzo wymagająca''

Czwartkowy pojedynek w Melbourne liderki światowego rankingu tenisistek Igi Świątek z doświadczoną Amerykanką Danielle Collins trwał trzy godziny. W trzecim secie Polka przegrywała już 1:4, a później 2:4 i 0:40.

Trener Tomasz Wiktorowski zgodził się później przed kamerą Eurosportu, że to był poranek (w Polsce) dla ludzi o mocnych nerwach.

– Myślę, że dla wszystkich, którzy kibicują Idze, a przede wszystkim dla nas. To był mecz, który najpierw się układał. Iga grała wówczas dobrze taktycznie i technicznie. Tego pierwszego seta zamknęła wprawdzie nie bez problemów, bo rywalka dzisiaj była naprawdę bardzo wymagająca. Ale ogólnie po tym pierwszym secie byliśmy bardzo zadowoleni z tego, co zobaczyliśmy. Natomiast potem to odwrócenie trendu i te decyzje, niektóre momenty, rzeczywiście mogły spowodować, że wahania nastrojów były i u nas, i u wszystkich odczuwalne

– przyznał Wiktorowski.

W drugim Świątek wygrała tylko trzy gemy, a rywalka prezentowała znakomitą dyspozycję.

– Z reguły jest tak, że przeciwnik ma wpływ na to, co się z nami dzieje. Chodzi o to, żeby niezależnie od tego, kto jest po drugiej stronie, pokazać to, co jest potrzebne w danym momencie. A czasami, jak nie idzie, po prostu trzeba walczyć. I właśnie z tej walki Igi przede wszystkim jestem dzisiaj zadowolony. Że mimo tego, iż nie była w stanie pokazać w drugim i trzecim secie, obszernymi fragmentami, swojego najlepszego tenisa, to i tak zamknęła mecz z korzyścią dla siebie

– zauważył trener.

Jak podkreślił, trzeba ten pojedynek jeszcze raz obejrzeć i przeanalizować, ponieważ "dzisiaj było kilka złych decyzji, które spowodowały, że rywalka weszła w mecz".

Z koncentracją w kierunku trzeciego meczu w turnieju

W trzeciej rundzie rywalką polskiej tenisistki będzie Czeszka Linda Noskova, zajmująca 50. miejsce w świecie.

– Od pierwszej rundy są tutaj bardzo wymagające dziewczyny. I dobrze, bo trzeba rozwiązywać te problemy. Musimy ten dzisiejszy mecz obejrzeć, bo są elementy, które możemy bardzo szybko poprawić i już takich błędów nie popełnić, a rywalki w turnieju, jak wspomniałem, są wymagające. Mam nadzieję, że do końca, ale oczywiście na razie patrzymy tylko i wyłącznie na kolejną rundę

– zapewnił trener polskiej zawodniczki.

(PAP)

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Sensacyjny ruch Łukasza Piszczka

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Tenis. Trener Tomasz Wiktorowski zadowolony z walki Igi Świątek na korcie. ''Musimy ten dzisiejszy mecz obejrzeć'' - Sportowy24

Wróć na poranny.pl Kurier Poranny