Wyższe stawki opłat w strefie płatnego parkowania to pokłosie uchwały rady miasta, która większością głosów zaakceptowała projekt przygotowany przez prezydenta.
- Spowodowała ona drastyczny wzrost opłat za parkowanie i niezadowolenie mieszkańców korzystających z dróg publicznych w centrum miasta - podkreśla w interpelacji do prezydenta radny Krzysztof Stawnicki (PiS).
Najbardziej odczuwalne zmiany dotknęły kierowców parkujących w Podstrefie A, czyli w ścisłym centrum miasta. Pierwsza godzina postoju kosztuje obecnie 4,40 zł, druga – 5,20 zł, a trzecia aż 6,20 zł. .
Z kolei stawki w podstrefie B wynoszą:
Pierwsza godzina - 2,80 zł
Druga godzina - 3,20 zł
Trzecia godzina - 3,60 zł
Specjalne stawki wprowadzono dla tzw. krótkiego postoju. Za 15-minutowe parkowanie w Podstrefie A kierowcy zapłacą 1,10 zł, a w Podstrefie B - 70 groszy
Emocje budzi nie tylko wysokość opłat, ale również rozszerzenie granic droższej Podstrefy A. W jej obszar włączono między innymi ulice Akademicką i Waszyngtona, znajdujące się w pobliżu szpitali, co szczególnie dotyka pacjentów i ich rodziny.
Radny: przycisk "bułka" ulży mieszkańcom
Wzrost opłat według władz miasta miała zwiększyć rotację pojazdów w najbardziej zatłoczonych obszarach. I to znalazło się w uzasadnieniu uchwały.
Aby zachować główny cel SSP wynikający z ustawy o drogach publicznych, którym jest zwiększenie rotacji parkujących pojazdów samochodowych, niezbędne są zmiany w zakresie obowiązujących stawek opłat - przypomniał treść uzasadnienia radny w interpelacji do prezydenta. - Mając to na uwadze, a także wzrastające koszty życia mieszkańców Białegostoku, proponuję wprowadzenie na miejskich parkomatach tzw. przycisku "bułka".
Jak wskazuje Krzysztof Stawnicki, kierowca po wciśnięciu takiego przycisku, otrzymałby bilet uprawniający do parkowania za darmo na krótki czas - do 15-20 minut.
- Takie rozwiązanie zachęci kierowców do zaparkowania pojazdów na tylko chwilę, szybkiego załatwiania swoich spraw i odjechania, a w konsekwencji zwiększy rotację parkujących pojazdów samochodowych w centrum Białegostoku - uzasadnia radny PiS.
Prezydent na odpowiedź ma dwa tygodnie, od daty wpłynięcia do jego biura. Dane z niespełna trzech tygodni obowiązywania nowych składek pokazują, że zmniejszył się średni czas parkowania. Zarówno w stosunku do ostatniego miesiąca przed podwyżką, jak i listopada 2023 roku.
Spada średni czas postoju w strefie
W ubiegłym roku, od 4 do 18 listopada odnotowano w parkomatach 98403 trzy transakcje. Średni czas postoju wyniósł 1 godzinę i 36 minut. Tymczasem w tym samym okresie obecnego roku odnotowano o prawie tysiąc transakcji mniej, a średni czas pozostawienia auta wyniósł godzinę i 20 minut. Tym samym zmniejszył się o 16 minut.
Zmiana nastąpiła też przy ul. Waszyngtona, która została jako jedna z tzw. przyszpitalnych, włączona do podstrefy A. Tutaj zamontowanych jest 9 parkometrów. W ubiegłym roku od 14 do 18 listopada zanotowano w nich 6713, a średni czas parkowania to dwie godziny bez czterech minut. Z kolei w tym roku przybyło transakcji (o 31), ale średni czas postoju spadł o 25 minut.
Jeśli chodzi o porównanie danych z ostatniego miesiąca sprzed podwyżki, to w ciągu 10 dni od jej wprowadzenie w całej strefie przybyło transakcji. Od 1 do 14 października było ich 97246, a w listopadzie (4-18.11) - 97413. Ale spadł średni czas postoju o 18 minut do godziny i 20 minut.
Podobnie było w dziewięciu parkomatach przy. ul. Waszyngtona. W okresie 1-14.10.2024 zanotowano ich 6018. W listopadzie (4-18.11) miały miejsce 6744 transakcje, a średni czas postoju wyniósł 91 minut. Był o 31 minut mniejszy niż przed miesiącem.
Efekt w postaci większej rotacji został osiągnięty - mówi prezydent Tadeusz Truskolaski



