Do dyżurnego białostockiej komendy wpłynęła informacja o kradzieży telefonu na Osiedlu Młodych. Zgłaszający powiedział, że napastnik zaatakował go, ukradł telefon i uciekł.
- Na miejscu interweniowali policjanci z białostockiej patrolówki, którzy ustalili, że do stojącego pokrzywdzonego podszedł od tyłu mężczyzna w kapturze na głowie i zaczął go szarpać. Przewrócił go na ziemie, a gdy ten był już bezbronny, z tylnej kieszeni spodni, zabrał mu telefon i uciekł. Wartość skradzionego sprzętu to około 1200 złotych - powiedział oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku.
Pracujący nad sprawą policjanci z białostockiej "trójki" ustalili, kto za tym czynem stoi i już dwa dni po zdarzeniu zatrzymali mężczyznę w miejscu zamieszkania. 31-letni mieszkaniec Białegostoku trafił do policyjnego aresztu. Usłyszał zarzut rozboju mniejszej wagi. Za to przestępstwo grozi do 5 lat pozbawienia wolności.
