https://poranny.pl
reklama

Wywieźli go do lasu i zabrali auto. Czterej oskarżeni chcą mediacji

Agnieszka Domanowska
Przed Sądem Rejonowym w Białymstoku czterej mężczyźni mieli odpowiedzieć za bezprawne pozbawienie wolności i wymuszenie rozbójnicze. Do procesu nie doszło — obrońcy złożyli wnioski o mediację.
Przed Sądem Rejonowym w Białymstoku czterej mężczyźni mieli odpowiedzieć za bezprawne pozbawienie wolności i wymuszenie rozbójnicze. Do procesu nie doszło — obrońcy złożyli wnioski o mediację. fot. Agnieszka Domanowska
Przed Sądem Rejonowym w Białymstoku miał rozpocząć się proces czterech mężczyzn oskarżonych o bezprawne pozbawienie wolności i wymuszenie rozbójnicze. Do rozprawy jednak nie doszło - pełnomocnicy wszystkich oskarżonych złożyli wnioski o skierowanie sprawy do mediacji.

Czterech mieszkańców regionu, w wieku od 22 do 26 lat, odpowie przed sądem za zdarzenie sprzed ponad roku. Z ustaleń śledztwa wynika, że podstępem zwabili młodego mężczyznę, wywieźli go do lasu i zmusili do podpisania umowy sprzedaży jego samochodu.

Ucieczka przed policją i uszkodzony radiowóz

Oskarżeni odebrali ofierze kluczyki i zostawili ją w lesie, po czym wrócili do Białegostoku po jej samochód. Nie cieszyli się nim długo - przejeżdżający patrol policji rozpoznał poszukiwany pojazd i próbował go zatrzymać. Kierowca nie zastosował się do sygnałów i ruszył do ucieczki. Pędził po chodnikach i trawnikach, aż w końcu staranował radiowóz, poważnie go uszkadzając.

Prokuratura: mediacja korzystna dla pokrzywdzonego

Wniosek o mediację popierała obecna na sali prokurator Adrianna Nigerewicz-Biernacka.

- Z punktu widzenia pokrzywdzonego jest to rozwiązanie dosyć korzystne. Wszyscy czterej oskarżeni odpowiadają za czyny o poważnym ciężarze gatunkowym, w grę wchodziłoby więc zadośćuczynienie. O tym, czy mediacja jest słuszna, powinien przede wszystkim wypowiedzieć się sam pokrzywdzony - stwierdziła prokurator.

Trzy miesiące w areszcie. Coś zrozumieli?

Jeden z obrońców, mecenas Jan Oksentowicz, zaznaczył, że każdy z oskarżonych spędził w areszcie co najmniej trzy miesiące. Podkreślił też, że wszyscy są osobami młodymi, co w przypadku powodzenia mediacji, mogłoby otworzyć drogę do nadzwyczajnego złagodzenia kary. W śledztwie nie wszyscy oskarżeni przyznali się do winy. Pytany, czy pobyt w areszcie coś zmienił w ich podejściu do sprawy, adwokat odpowiedział krótko:

Dalsza część materiału pod wideo
emisja bez ograniczeń wiekowych

- Myślę, że tak – podsumował.

Sąd rozpatrzy wnioski o mediację. Jeśli do niej dojdzie i zakończy się porozumieniem, może to mieć istotny wpływ na dalszy bieg postępowania i wymiar ewentualnych kar.

Polecane oferty
Wróć na poranny.pl Kurier Poranny