Rośnie popyt na usługi blacharsko-lakiernicze

Piotr Walczak [email protected] tel. 85 748 96 60 Fot. Wojciech Wojtkielewicz
Przyszłość mają blacharnio-lakiernie, które spełniają wymogi związane z ochroną środowiska, z wykwalifikowaną kadrą i dobrym sprzętem. Na zdjęciu zakład firmy Top Auto.
Przyszłość mają blacharnio-lakiernie, które spełniają wymogi związane z ochroną środowiska, z wykwalifikowaną kadrą i dobrym sprzętem. Na zdjęciu zakład firmy Top Auto.
Usługi blacharsko-lakiernicze. Popyt na nie rośnie, bo przybywa aut na naszych drogach. Z danych IBRM Samar wynika, że tylko od stycznia do kwietnia w województwie podlaskim zarejestrowano 7556 samochodów osobowych. Nie ma jednak co liczyć na gigantyczne zyski od samego początku.

O tym, że usługi blacharsko-lakiernicze mają przyszłość, przekonani są białostoccy dealerzy samochodowi. Dlatego też poszerzają swoją ofertę właśnie o nie. Przyznają też, że bez nowoczesnych urządzeń sukces nie jest już możliwy. Tym bardziej, że przy tego rodzaju działalności kluczową rolę odgrywa poczta pantoflowa.

– Każdy dealer poważnie myślący o swoich klientach, powinien posiadać w swojej ofercie usługi blacharsko-lakiernicze – jest przekonany Konstanty Świerzbiński, właściciel Konrysu, gdzie serwis blacharsko-lakierniczy działa od 2008 roku. Dodaje, że klienci wybierając serwis samochodowy, klienci chcą mieć wszystko w jednym miejscu. Dlatego też Konrys rozwinął dział likwidacji szkód komunikacyjnych. Dzięki umowom z największymi towarzystwami ubezpieczeniowymi, umożliwia załatwienie wszystkich formalności na miejscu.

Zobacz także. Celebryci nie oszczędzają na samochodach

Podobnego zdania jest Wiesław Poznański, prezes Polmozbytu Plus. Tutaj warsztat blacharsko-lakierniczy otwarty został pod koniec 2010 roku. Firma już wcześniej prowadziła działalność agencyjną w zakresie ubezpieczeń komunikacyjnych, rocznie ubezpieczając około trzech tysięcy samochodów. Wcześniej likwidację szkód zlecała innym warsztatom. Już w pierwszym miesiącu działalności własnego zakładu, Polmozbyt Plus wykonał ponad 30 napraw. Obecnie planuje zatrudnienie trzech nowych pracowników na drugą zmianę.

Prezes dodaje, że nowe warsztaty będą powstawać tylko i wyłącznie przy serwisach dealerskich z długoletnim doświadczeniem w branży motoryzacyjnej i to pod warunkiem gruntownej analizy biznesowej. Najnowszej generacji urządzenia – spełniające wymogi środowiskowe, energooszczędne, z pełnym wyposażeniem w narzędzia podręczne dobrych marek, przyjęcie na odpowiednim poziomie jednolitej technologii naprawczej powłok lakierniczych – dla warsztatu, który może wykonać ponad 100 napraw miesięcznie – to koszt 900 tys. zł netto.

Optymistycznie w przyszłość patrzy Piotr Grześ, kierownik Salonu S Plus w Białymstoku, działającego na zasadzie franczyzy – od dwóch lat, wykonującego nowe na lokalnym rynku szybkie naprawy typu smart. Jego zdaniem opłacało się.

– Myślę, że rynek usług blacharsko-lakierniczych, a mówiąc konkretniej – likwidacji szkód komunikacyjnych będzie się normował. Mam na myśli eliminację pseudo serwisów, które montując używane części niewiadomego pochodzenia, naprawiają auta, zaniżając stawki za roboczogodzinę i tym samym psują rynek – komentuje Paweł Kukiełka, konsultant Polskiej Izby Motoryzacji ds. likwidacji szkód komunikacyjnych, prezes firmy Rycar w Białymstoku.

Opinia
Wiesław Poznański, prezes Polmozbytu Plus:
Tak naprawdę w Białymstoku jest niewiele porządnych warsztatów, gdzie stosowane są naprawdę nowoczesne technologie. A tylko takie firmy mają rację bytu. Szczególnie te spełniające wszelkie wymogi związane z ochroną środowiska. Jestem przekonany, że tylko z tego tytułu z rynku białostockiego w ciągu najbliższych dwóch lat zniknie ponad 50 proc. mniejszych warsztatów, chyba że zainwestują w nowe rozwiązania, gwarantujące spełnienie bardzo wyśrubowanych europejskich norm ochrony środowiska.

Przygotuj swój turystyczny biznes na sezon

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

t
tours smithfield

ja w swoim zyciu rozbilem kilka aut znie mojej winy nauczylem sie jednego  RZeczoznawca nie daje nawet polowy kosztow  Serwis  robi dobrze za 3 a nawet 4 krotna wycene

D
Dokrecanie śruby

Rośnie czyli czytaj

 

    P-O-D-R-O-Ż-E-J-E

 

Alleluja i do przodu

B
Borys

Rośnie popyt, albo lakierników i blacharzy zaczyna brakować! Mogli nie likwidować szkół zawodowych, to problem by nie istniał. A tak, to obecnie jest problem ze znalezieniem dobrego fachowca. Jak ktoś jest dobry, to z kolei terminy żeby się do niego dostać są długie. 

W Warszawie broni się Auto-Widawski i chyba żaden inny warsztat!

P
Piter 77

Mam Toyotkę Corollę verso uszkodzony był cały prawy bok i naprawiałem na ul Bacieczki 143 w serwisie działającym od wielu lat i jestem zadowolony bo się znają na robocie.

s
seba

W Białymstoku to wóz po dzwonie naprawiali mi ci z Brackiej 9. Mam Mazdę, więc wybór był prosty, tylko oni się w okolicy specjalizują w tej marce. Źli nie są.

Dodaj ogłoszenie