- Chcąc żyć, muszę zdążyć. Walka z nowotworem nie jest łatwa, ale póki trwa życie, jest także nadzieja. Nie chcę jeszcze umierać, nie chcę, by moje dzieci zostały bez mamy. Kiedy po raz pierwszy prosiłam o pomoc, nie sądziłam, że będę musiała robić to po raz drugi. Dziś znów wierzę, że dzięki Waszej pomocy będę mogła żyć. Błagam, pomóżcie mi w tej nierównej walce - mówi Renata.
O nowotworze piersi dowiedziała się cztery lata temu z dnia na dzień. Od tamtego czasu przeszła leczenie chemią, operacje. W końcu pozostało leczenie terapią alternatywną. Znalazła szpital w Meksyku, który bardzo efektywnie się tym zajmuje. Kilka tygodni temu poleciała tam dzięki pomocy ofiarodawców. Jej terapia wciąż trwa. Niestety rak jest nieprzewidywalny. Okazało się, że musi przyjąć dodatkowe leki, za które wcześniej musi zapłacić.
Na stronie Ratunek dla Renaty poznasz historię Renaty i dowiesz się jak jej pomóc.
Przeczytaj też:
Minister zdrowia Konstanty Radziwiłł odwiedził Białystok, gdzie opowiadał o idei nowej sieci szpitali
Dołącz do nas na Facebooku!
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!
Dołącz do nas na X!
Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.
Kontakt z redakcją
Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?