https://poranny.pl
reklama

Radni wojewódzcy PiS nie godzą się na ograniczanie terenów gospodarczych w Puszczy Białowieskiej

Andrzej Matys
Uczestniczy konferencji o Puszczy Białowieskiej (od lewej):  szef struktur PiS w powiecie hajnowskim (w poprzedniej kadencji radny KO powiatu hajnowskiego) i redaktor naczelny „Głosu Białowieży” Mateusz Gutowski oraz radni wojewódzcy PiS: Robert Jabłoński i Artur Kosicki
Uczestniczy konferencji o Puszczy Białowieskiej (od lewej): szef struktur PiS w powiecie hajnowskim (w poprzedniej kadencji radny KO powiatu hajnowskiego) i redaktor naczelny „Głosu Białowieży” Mateusz Gutowski oraz radni wojewódzcy PiS: Robert Jabłoński i Artur Kosicki fot. Andrzej Matys
Radni PiS w sejmiku przygotowali stanowisko w sprawie Puszczy Białowieskiej. Chcą by sejmik województwa wypowiedział się przeciwko zmniejszaniu IV strefy, czyli terenów gospodarczych. Jak twierdzą, stanowisko jest apolityczne i wszyscy radni powinni je poprzeć.

- Podczas ostatniej sesji sejmiku rozpoczęliśmy dyskusję o Puszczy Białowieskiej, ale zabrakło w niej głosu mieszkańców, przedstawicieli lokalnych samorządów, organizacji społecznych. Mieliśmy tylko informacje od organów centralnych, bo była pani pełnomocnik ds puszczy z Ministerstwa Klimatu i Środowiska czy dyrektor lasów państwowych. Dla nas najważniejsze jest to, co o sprawie Puszczy Białowieskiej sądzą lokalni mieszkańcy. Dlatego przygotowaliśmy wniosek, aby na najbliższej sesji sejmiku (21.10 – red.) pojawił się punkt obrad, w którym będą mogli wypowiedzieć się przedstawiciele gmin: Hajnówka, Białowieża i Narewka - mówił szef klubu radnych PiS w sejmiku województwa Artur Kosicki.

Czytaj również:

quiz

Stan Wojenny w Polsce. Co wiesz o jego dziejach? Rozwiąż historyczny test

1/15

Czas trwania stanu wojennego w Polsce to:


Potrzebne stanowisko i dyskusja

Jego zdaniem, głos w sprawie Puszczy powinna zabrać także prof. Bogumiła Jędrzejewska, która jest cenionym naukowcem i jak stwierdził radny, jest guru jeśli chodzi o Puszczę Białowieską, bo tam pracuje i żyje, więc zna potrzeby mieszkańców. Stwierdził też, że Puszcza Białowieska jest dobrem wspólnym i radni nie wyobrażają sobie stanowiska sejmiku i dyskusji o Puszczy, jeśli zabraknie głosu m.in. lokalnych mieszkańców i przedsiębiorców.

- Nam nie chodzi o to, by tylko rozmawiać o Puszczy Białowieskiej, a przede wszystkim o to, by sejmik wypracował jakieś konkrety i przekazał je odpowiednim organom państwa – dodał i zapewnił, że przygotowane stanowisko zostało skonsultowane z mieszkańcami, organizacjami pozarządowymi, z autorytetami zajmującymi się Puszczą Białowieską: - Chodzi o to, by rozwiązywać problemy mieszkańców, a nie tylko mówić o Puszczy z pozycji organów centralnych, które są daleko.

Rozmowy będą, bo trzeba kompromisu

- To przypomina sytuację, gdy kieszonkowiec, by odwrócić od siebie uwagę krzyczy w autobusie: uwaga złodziej. Przez pięć lat radni PiS najchętniej milczeli na temat Puszczy Białowieskiej, a teraz były marszałek zapewnia, że chce i że trzeba o Puszczy rozmawiać. A przecież na ostatniej sesji padło zapewnienie, że takie rozmowy z tamtejszymi mieszkańcami, przedsiębiorstwami będą. To konieczność, bez rozmów nie uda się osiągnąć kompromisu, który jest podstawą porozumienia w tej sprawie – stwierdził Karol Pilecki, szef klubu KO w sejmiku.

W swojej propozycji stanowiska radni PiS chcą, aby podlaski sejmik wyraził m.in.: „stanowczy protest przeciwko likwidacji lub ograniczeniu strefy ochrony czynnej, tzw. strefy IV w obiekcie Światowego Dziedzictwa UNESCO Puszcza Białowieska, zapowiadanym przez Instytut Ochrony Środowiska Państwowy Instytut Badawczy oraz Ministerstwo Klimatu i Środowiska”.

Dalsza część materiału pod wideo
emisja bez ograniczeń wiekowych

Sejmik powinien też zapewnić, że „w pełni wspiera mieszkańców i władze samorządowe z terenów Puszczy, które domagają się utrzymania tej strefy na poziomie 18,06 proc. powierzchni Puszczy, czyli takiej, która została zaakceptowana w złożonym do UNESCO wniosku renominacyjnym”: - Zniesienie lub likwidacja strefy ochrony czynnej grozi nie tylko likwidacją trzech puszczańskich nadleśnictw (Białowieża, Hajnówka, Browsk – red.), ale też negatywnie wpłyną na lokalny biznes - zauważył radny Robert Jabłoński (PiS).

Kompromis osiągnięto, ale...

Przypomniał, że samorządy, mieszkańcy i NGO-sy wypracowały kompromis w tej sprawie, ale resort klimatu nagle przedstawił propozycję ograniczenia lub likwidacji IV strefy (gdzie  dopuszcza się prowadzenie gospodarki leśnej, ale w ograniczonym zakresie). Zarządzanie puszczą (według planów MKiŚ) uniemożliwiłby m.in. pozyskiwanie drewna, a tym samym zarobkowanie. To zaś mogłoby doprowadzić do zapaści ekonomicznej społeczności z terenów puszczańskich.

Czytaj również:

- Prace nad zintegrowanym planem zarządzania Puszczą, jako Obiektem Światowego Dziedzictwa UNESCO nie zaczęły się dzisiaj ani wczoraj. Wniosek do UNESCO został złożony w 2014 roku, a od trzech lat toczyły się konsultacje i warsztaty prowadzone przez IOŚ. To były trudne rozmowy, ale ostatecznie osiągnięto kompromis, by strefa ochrony czynnej była taka, jak we wniosku i UNESCO się z tym zgodziło. Tymczasem nagle, na cztery miesiące przed złożeniem do UNESCO zintegrowanego planu, ministerstwo zgłasza swój pomysł. Z nikim nie konsultowany, choć jest taki wymóg. To niebywałe i nieodpowiedzialne - oznajmił Mateusz Gutowski, szef struktur PiS w powiecie hajnowskim (w poprzedniej kadencji radny KO powiatu hajnowskiego) i redaktor naczelny „Głosu Białowieży”.

Projekt planu zarządzania Puszczą Białowieską musi powstać do końca tego roku i zostać przedstawiony UNESCO.

Polecane oferty
Wróć na poranny.pl Kurier Poranny