Przedszkole dla każdego pięciolatka?

Marta Gawina mgawina@poranny.pl tel. 085 748 95 13
Warto chodzić do przedszkola. Tutaj jest super. A najlepsze są panie i zabawki - przekonują pięciolatki z PS nr 12 przy ul. Podleśnej. Dla nich przedszkole nie jest jeszcze obowiązkowe. W ciągu najbliższych dwóch lat ma to się zmienić.
Warto chodzić do przedszkola. Tutaj jest super. A najlepsze są panie i zabawki - przekonują pięciolatki z PS nr 12 przy ul. Podleśnej. Dla nich przedszkole nie jest jeszcze obowiązkowe. W ciągu najbliższych dwóch lat ma to się zmienić. Fot. Wojciech Wojtkielewicz
W każdym musi się znaleźć dla nich miejsce. I to już od września. Tak chce ministerstwo edukacji.

Już teraz zgłaszają się do mnie rodzice, żeby zapisać dziecko do przedszkola. Chcą mieć pewne miejsce jeszcze przed rekrutacją - przyznaje Joanna Laskowska, dyrektorka przedszkola nr 12 przy ul. Podleśnej. - Rodzi się coraz więcej dzieci, a przedszkola nie są z gumy. Jest po prostu ciasno - dodaje.

A co z trzylatkami?

Sam pomysł obowiązkowego przedszkola dla pięciolatków uważa za dobry. Ten, jeżeli reforma oświaty wejdzie w życie, zacznie obowiązywać już od września 2010 roku.

- Rok wcześniej weszłoby w życie rozporządzenie, że przedszkola będą musiały przyjmować 5-letnie dzieci. W 2010 roku wszystkie maluchy w tym wieku byłyby już obowiązkowo przedszkolakami - przypomina Anna Jóźwiak, wojewódzki promotor nowej podstawy programowej.

Ten pomysł chwalą rodzice.

- Dzieci, które chodzą do przedszkola, lepiej się rozwijają. Widzę to po swojej córce. Zaczęła ładniej mówić, a nawet potrafi już liczyć - mówi Jolanta Kamińska, mama 3,5-letniej Oli.

- Tylko co z miejscami? Wszyscy wiemy, co się dzieje w czasie rekrutacji. Oby tylko nie zabrakło miejsca dla trzy- i czterolatków - obawia się inna z mam.

- Teoretycznie miejsc powinno być więcej, bo sześciolatki mają pójść do pierwszej klasy - przypomina Barbara Rzemieniecka, dyrektorka przedszkola nr 21 przy ul. Staszica.

Ale o tym rozwiązaniu wielu rodziców nawet nie chce słyszeć. Tym bardziej że przez trzy kolejne lata ma być wybór: szkoła albo przedszkole.

- Myślę, że mało który rodzic będzie chciał skrócić dzieciństwo swojemu dziecku - podkreśla Mirosław Wasilewski, tata 4-letniego Kuby.

Miasto się nie boi

- Poradzimy sobie z miejscami. To właśnie w Białymstoku blisko 90 procent dzieci od 3. do 6. roku życia chodzi do przedszkola - mówi Tadeusz Arłukowicz, zastępca prezydenta Białegostoku. Przypomina, że w tym roku miasto otworzyło dwa nowe oddziały przedszkolne w szkołach. A już w lutym powinno ruszyć przedszkole na osiedlu TBS. Tu znajdzie się miejsce dla 150 dzieci.

- Poza tym poczekajmy na dokładne ustalenia nowej reformy oświaty. Wtedy okaże się, jak w praktyce ma wyglądać obowiązek obniżenia wieku szkolnego - dodaje Arłukowicz.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
prezes

Zielony i znów Ty!!! Wez sobie załoź jakieś forum www.zielonicrl+v.pojeby.com i sobie tam wkleiaj deb***ne posty... a nie robisz tu śmietnik!

M
MD

Niedługo sześciolatki będą musiały liczyć całki....koszmar:(

Dodaj ogłoszenie