Protest: W Białostockim Centrum Onkologii przez dwie godziny nie robiono naświetlań

(uz)
Białostockie Centrum Onkologii
Białostockie Centrum Onkologii Urszula Zimnoch
Protest radioterapeutów. W czwartek od godziny 10 do 12 radioterapeuci protestowali przeciwko wydłużeniu czasu pracy.

Protestujący nie chcą zgodzić się na wydłużenie czasu pracy z pięciu godzin dziennie do siedmiu i pół. Takie zmiany może wprowadzić nowa ustawa proponowana przez rząd.

- Zostanie wydłużony nam czas pracy, a nie ma mowy, że dostaniemy za to wynagrodzenie - mówi Aneta Jurska, zastępca przewodniczącego związku zawodowego techników medycznych radioterapii w BCO.

Radioterapeuci nie wykonywali naświetlań przez dwie godziny. Pacjenci musieli czekać na koniec protestu. Jak podkreślają protestujący, wcześniej informowali pacjentów, że taka akcja się odbędzie. W różnych miejscach szpitala wywieszone były plakaty informujące o proteście.

Czytaj e-wydanie »

Najnowsze oferty na Black Friday

Materiały promocyjne partnera

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
jan

1400zl na rękę za śr.110 godzin pracy miesięcznie to 2265zl netto za śr. 178 godz. miesięcznie/mało ??? -

G
Gość
przeczytaj jeszcze raz artykuł bo chrzanisz bzdety. W 2 godziny nic się nikomu nie stanie, to nie jest stan bezpośredniego zagrożenia życia,, wszyscy byli poinformowani. Przysięga Hipokratesa? czytałes ją chociaż? Nieść pomoc za 1400 zł na rękę po 6 latach studiów, roku stażu i 5 lat specjalizacji w perspektywie? Ogarnij się człowieku, bo idiotyzmy jakie wypisujesz świadczą o totalnym braku wiadomości i styczności ze służbą zdrowia.

A co mają pacjenci do twoich zarobków, możesz mi wytłumaczyć?! To oni Ci płacą i to oni mają mieć niedogodności ,tak?
r
radek
Ciekawe czy protestujący wzięli pod uwagę zdrowie tak poważnie chorych ludzi. Czy nie można przeprowadzić takiego protestu bez szkody dla niczego winnych pacjentów?
Na "zbity pysk" wyrzuciłbym protestujących i zatrudnił takich, którzy chcą nieść pomoc, nie zważając na własne dupsko. A może z przysięgi wywalić Hipokratesa?

przeczytaj jeszcze raz artykuł bo chrzanisz bzdety. W 2 godziny nic się nikomu nie stanie, to nie jest stan bezpośredniego zagrożenia życia,, wszyscy byli poinformowani. Przysięga Hipokratesa? czytałes ją chociaż? Nieść pomoc za 1400 zł na rękę po 6 latach studiów, roku stażu i 5 lat specjalizacji w perspektywie? Ogarnij się człowieku, bo idiotyzmy jakie wypisujesz świadczą o totalnym braku wiadomości i styczności ze służbą zdrowia.
r
radek
Ciekawe czy protestujący wzięli pod uwagę zdrowie tak poważnie chorych ludzi. A gdyby tak w przyszłości tych protestujących spotkała rola oczekujących na naświetlenie? Czy podeszliby ze zrozumieniem do zapowiedzi o paru godzinach oczekiwania z powodu protestu? Oczywiście nie życzę im tego, niech tylko pomyślą (jeżeli potrafią). Czy nie można przeprowadzić takiego protestu bez szkody dla niczego winnych pacjentów? Czy ci ludzie za mało jeszcze cierpią? Na "zbity pysk" wyrzuciłbym protestujących i zatrudnił takich, którzy chcą nieść pomoc, nie zważając na własne dupsko. A może z przysięgi wywalić Hipokratesa?

przeczytaj jeszcze raz artykuł bo chrzanisz bzdety. W 2 godziny nic się nikomu nie stanie, to nie jest stan bezpośredniego zagrożenia życia,, wszyscy byli poinformowani. Przysięga Hipokratesa? czytałas ją chociaż?
Y
YORGOT

Mam takiego wegeterianina w pracy. Jest bez przerwy zmęczony, nie nadaje się nawet do lekkich prac fizycznych. Człowiek jest stworzeniem mięsożernym i każde udoskonalanie wbrew naturze prowadzi do wynaturzeń (organizmu).

Y
YORGOT

Ciekawe czy protestujący wzięli pod uwagę zdrowie tak poważnie chorych ludzi. A gdyby tak w przyszłości tych protestujących spotkała rola oczekujących na naświetlenie? Czy podeszliby ze zrozumieniem do zapowiedzi o paru godzinach oczekiwania z powodu protestu? Oczywiście nie życzę im tego, niech tylko pomyślą (jeżeli potrafią). Czy nie można przeprowadzić takiego protestu bez szkody dla niczego winnych pacjentów? Czy ci ludzie za mało jeszcze cierpią? Na "zbity pysk" wyrzuciłbym protestujących i zatrudnił takich, którzy chcą nieść pomoc, nie zważając na własne dupsko. A może z przysięgi wywalić Hipokratesa?