Promujemy zawody niszowe

(agsa)
Rozmowa Z Michałem Skarzyńskim z Białostockiej Fundacji Kształcenia Kadr

Projekt BFKK pt. Innowacje rynku pracy został uznany za najlepszy w Polsce w konkursie Regaty Rozwoju. Liderzy Innowacji i Współpracy Ponadnarodowej PO KL 2007-2013. Co miał na celu ten projekt?
Michał Skarzyński z Białostockiej Fundacji Kształcenia Kadr:
 Projekt miał na celu wypracowanie nowych rozwiązań promocji zatrudnienia w zawodach niszowych, mało popularnych i ginących. To zawody, które nie cieszą się zbyt dużym zainteresowaniem albo jest zbyt mała wiedza o nich. Z jednej strony chcieliśmy wypromować same zawody, związane z rzemiosłem, z drugiej strony – wypracować narzędzia ułatwiające osobom bezrobotnym wejście w te zawody.

W jaki sposób promowaliście rzemiosło?
– Pokazywaliśmy, że na rzemiosło nie powinno się patrzeć stereotypowo. Że rzemiosło może być nowoczesne, artystyczne, że może być nauczane czy realizowane z zastosowaniem najnowszych technologii, np. komputerowych czy internetowych. Chcieliśmy też pokazać, że w nowoczesnej gospodarce liczy się wytwarzanie, produkowanie, a nie tylko takie lekkie, miękkie zawody, w których się teraz młodzież uczy, typu marketing, europeistyka, stosunki ponadnarodowe. Opieranie gospodarki na takich miękkich kompetencjach jest jedną z przyczyn kryzysu w Europie. A powrót do prawdziwej pracy, do prawdziwych zawodów, do wręcz ręcznego wytwarzania –  może wpływać na sukces gospodarki lokalnej. To też w konsekwencji dotyczy promocji edukacji zawodowej – bo żeby ludzie się do niej garnęli, sam sposób pracowania w rzemiośle też musi być atrakcyjny.

A jak pomagaliście tym osobom dopasować się do konkretnych zawodów?
– To właśnie była jedna z innowacji projektu. Wypracowaliśmy taki model, w którym do poszczególnych grup zawodów dopasowaliśmy poszczególne grupy osób defaworyzowanych na rynku pracy. I tak do osób po 50. roku życia dostosowaliśmy taki profil, taką ścieżkę edukacyjną doradczą, żeby te osoby wchodziły w zawody ginące. Chcieliśmy, by ta osoba starsza stała się takim naturalnym ambasadorem zawodów ginących, która może ocalić od zapomnienia wiedzę o nich.

Ginące, czyli jakie?
– To zawody związane z dziedzictwem kulturowym, typu zdun, kowal, szewc, ale też takie zawody, które są wypierane z rynku chociażby dlatego, że zmienia się technologia produkcji. Możemy sobie wyobrazić nawet zawód masarza czy kucharza, który potrafił jeszcze robić prawdziwe wędliny, a ten zawód znika, kiedy to wszystko robione jest w fabryce nowymi technologiami. Czy szewc, który potrafi wyprodukować but na miarę.

Zawody niszowe dopasowaliście do osób dopiero wchodzących na rynek pracy...
– Tu jest połączenie nowej technologii ze starym wytwarzaniem. Czyli na przykład możemy wyobrazić sobie szewca ortopedycznego, który przy zastosowaniu komputera może zaprojektować but we współpracy z ortopedą, dostosować do indywidualnych potrzeb klienta. Możemy sobie wyobrazić rzemieślnika, który zajmuje się pamiątkami, ale który na przykład graweruje laserem itd. Czy stolarza, który zaczyna robić tradycyjne meble, ale z zastosowaniem nowych technologii, np. Autocada. I tutaj próbowaliśmy połączyć wiedzę absolwentów uczelni z taką prawdziwą kulturą pracy rzemieślników, czyli pokazywać ludziom – głównie absolwentom, studentom, że rzemiosło jest obszarem ich kariery, że tam mogą się realizować. Że powinni nie tylko marzyć o tym, żeby pracować w korporacji, ale że mogą również tu, w lokalnym przedsiębiorstwie swoją wiedzę skomercjalizować, zastosować. No oczywiście to wymaga trochę innego sposobu myślenia, kompetencji. Bo inżynierowie, artyści czy nawet psycholodzy mogą robić karierę w małych firmach. I tutaj wypracowaliśmy znów taką ścieżkę edukacyjną, doradczą dla tych absolwentów, gdzie były też elementy przedsiębiorczości akademickiej, w ogóle zakładania firm, współpracowania z firmami,  czyli komercjalizowania  wiedzy akademickiej.

Trzeci obszar to połączenie osób niepełnosprawnych, czy mniej dyspozycyjnych z zawodami mało popularnymi.
– Jest taka zasada na rynku pracy, że osoby niepełnosprawne są chętne do pracy w zawodach mało popularnych, typu sprzątanie czy opieka nad osobami chorymi czy starszymi. Przede wszystkim mają też predyspozycje do takiej pracy, są bardziej cierpliwe, sumienne, wytrwałe. I te zawody wymagają takich predyspozycji osobowościowych. W tym przypadku testowaliśmy metodę edukacji zdalnej. Opracowaliśmy specjalną platformę internetową, popularyzującą te zawody.
Więc z jednej strony pokazaliśmy nowe oblicza rzemiosła czy małych firm i zawodów niechcianych, a z drugiej strony – wypracowaliśmy – głównie dla doradców zawodowych, dla trenerów, dla pracowników rynku pracy – pakiety narzędzi doradczo-szkoleniowych, tak by mogły z tymi osobami pracować w kierunku ich aktywizacji w tych właśnie zawodach. 

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie