MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Prof. Robert Mróz: To dobrze, że Orkiestra w tym roku zagra dla płuc

Agata Sawczenko
Agata Sawczenko
Prof. Robert Mróz: Problemem jest COVID-19, ale i choroby odtytoniowe
Prof. Robert Mróz: Problemem jest COVID-19, ale i choroby odtytoniowe Wojciech_wojtkielewicz
Rozmowa z prof. Robertem Mrozem, kierownikiem II Kliniki Chorób Płuc, Raka Płuca i Chorób Wewnętrznych Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku.

Już w najbliższy weekend kolejny raz zagra Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Tym razem pod hasłem „Płuca po pandemii”. Czyli pieniądze będą zbierane na zakup sprzętu do diagnozowania, monitorowania i rehabilitacji chorób płuc pacjentów na oddziałach pulmonologicznych dla dzieci i dorosłych. To ważne?
Pandemia COVID-19 w sposób bardzo bolesny pokazała, jak bardzo ważne są płuca dla naszego zdrowia. Dlatego to, że Orkiestra w tym roku gra właśnie dla płuc, wydaje mi się bardzo naturalne. Ten dział medycyny jest niezwykle ważny. Wszyscy potrzebujemy zdrowych płuc. Wszyscy przecież oddychamy, więc płuca są narządem niezwykle ważnym nie tylko dla utrzymania życia, ale i utrzymania komfortu życia. Dopiero gdy chorujemy na płuca, zdajemy sobie sprawę z tego, jak bardzo uciążliwe mogą być duszność, kaszel czy niemożność wykonania wysiłku takiego jak nasi rówieśnicy. „Szlachetne zdrowie” z fraszki Jana Kochanowskiego faktycznie często doceniamy dopiero wtedy, gdy je tracimy. Gdy pojawia się duszność - na początku wysiłkowa, potem spoczynkowa - zdajemy sobie sprawę, że już coś utraciliśmy i to, niestety, bardzo często bezpowrotnie.

Prof. Robert Mróz: Pomyślmy, o ile krótsze jest życie przeciętnego palacza

Naukowcy wciąż donoszą, że koronawirus się zmienia, mamy do czynienia z kolejnymi jego wariantami, a co za tym idzie - inaczej też chorujemy, inne mamy dolegliwości. Jednak z tego, co pan mówi, wynika, że wirus wciąż niezmiennie może zaatakować płuca.
U części osób, które przechorowały infekcje COVID-19, odległe powikłania utrzymują się. Szczęśliwie nie dotyczy to dużego odsetka pacjentów, ale głównie tych, którzy bardzo ciężko przechodzili infekcję. U części osób dolegliwości utrzymują się dłużej; chodzi przede wszystkim o włóknienie, które jest konsekwencją zaawansowanego zapalenia miąższowego płuc. Włóknienie płuc jest procesem nieodwracalnym: te partie płuc, które uległy zniszczeniu i zwłóknieniu, nie wrócą już do swojej czynności, nie podejmą swojej funkcji, więc wydolność układu oddechowego u tych osób jest już ograniczona. Ale choroby płuc to nie tylko infekcje wirusowe. Oczywiście nie możemy przewidzieć, czy kolejna taka pandemia się wydarzy - oby nie. Ale nawet jeśli faktycznie już się nie przydarzy, to mamy inne wyzwania. Ogromnym problemem dzisiaj są choroby od tytoniowe, przede wszystkim POChP i rak płuca, ale również astma, która u palaczy ma dużo cięższy przebieg i prowadzi w krótkim okresie do współwystępowania POChP, czyli choroby, która również jest nieodwracalna. Możemy starać się powstrzymać rozwój tej choroby, natomiast jedynym skutecznym postępowaniem, które znamy, jest zaprzestanie palenia tytoniu oraz w ogóle unikanie narażenia na dym tytoniowy.

Czyli tak naprawdę ten sprzęt, którego kupienie ma w planach WOŚP, przyda się w całych oddziałach pulmonologicznych, nie tylko dla tych pacjentów, którzy przechodzili COVID-19…
Taką wspólną cechą, która dotyczy często zaawansowanych chorób płuc, jest niewydolność oddechowa, więc sprzęt, który mamy nadzieję zakupić w ramach Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, jest bardzo ważny. Jednym z celów jest nabycie sprzętu leczącego niewydolność oddechową. Aparatura jest dzisiaj bardzo zaawansowana, ale jednocześnie jest również bardzo droga. Drugi dział to jest sprzęt diagnostyczny, który posłuży nam do diagnostyki chorób płuc, takich jak nowotwory płuca, choroby miąższowe, śródmiąższowe płuc, których jednym z przykładów jest infekcja COVID. Te nowoczesne sprzęty nam dają ogromną przewagę w walce z chorobą i otwierają takie możliwości jak bronchonawigacja, jak sale hybrydowe, jak badania endoskopowe. Te nowoczesne sprzęty pozwalają nam na bardzo precyzyjne dotarcie do miąższu płucnego i pobranie go, między innymi po to, by potwierdzić toczące się zapalenie w miąższu płuc, czy infekcję covidową. Tak jak wspomniałem, to sprzęty niezwykle zaawansowane, ale jednocześnie bardzo drogie. Wielu ośrodków nie stać by było na ich zakup. I tu pomaga nam Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy.

Czego brakuje w Białymstoku? Na jakie sprzęty liczy pan z WOŚP?
Sprzęty diagnostyczne i sprzęt monitorujący i leczący niewydolność oddechową - na to bardzo liczymy w naszym ośrodku Lung Cancer Unit w Uniwersytecie Medycznym w Białymstoku. W naszych klinikach pulmonologicznych chcemy rozwijać możliwości zaawansowanej diagnostyki. Urządzenia monitorujące funkcje układu oddechowego - to są wszystko sprzęty, na które bardzo liczymy.

Przed chwilą mówił pan, że zmiany w płucach są nieodwracalne. W jaki sposób lekarze mogą więc pomóc pacjentom?
Zapalenie płuc: miąższowe, wirusowe czy bakteryjne, polega na tym, że w pierwszej fazie na skutek wdarcia się drobnoustroju w pęcherzykach płucnych zamiast powietrza pojawiają się komórki obronne, które dostają się z krwi obwodowej wraz z płynem, który pojawia się w pęcherzykach płucnych. I to jest faza odwracalna. Czy to będzie leczenie przeciwwirusowe, czy przeciwbakteryjne i z zastosowaniem takich leków jak steroidy - to z jednej strony pozwala na walkę z drobnoustrojami, z drugiej strony na resorpcję płynów z pęcherzyków płucnych. I to jest faza odwracalna. Jednak gdy ten proces się utrzymuje zbyt długo, to wkracza włóknienie. Włóknienie można porównać do bliznowacenia na skórze. Jest to proces reparacyjny, niestety przebiegający z jednoczesnym uszkodzeniem. Czyli z jednej strony zabliźniają się rany - tak jak na skórze - w płucach, ale z drugiej strony to włóknienie niszczy jednocześnie pęcherzyki płucne i te obszary przestają oddychać. Krótko mówiąc, one zostają wyłączone bezpowrotnie z układu z oddychania. Tak bardzo zależy nam na wczesnej diagnostyce, wczesnym postępowaniu przyczynowym, żeby nie dopuścić do fazy włóknienia, bo tę fazę włóknienia jest niezwykle trudno powstrzymać, a niemożliwe jest odwrócenie tego procesu. Nie dysponujemy dzisiaj lekami, które by powodowały odbudowę miąższu płucnego.

Co my, pacjenci powinniśmy robić, by nie dopuścić do chorób płuc? Oczywiście pamiętam o niepaleniu tytoniu.
Ale nie tylko nie należy palić samemu, ale również nie warto być biernym palaczem. Wciąż więc namawiam wszystkich palących z naszego środowiska do zaprzestania palenia, bo to jest niezwykle ważne. Bardzo ważne jest też przewietrzanie pomieszczeń - szczególnie zimą, nawilżanie pomieszczeń, żeby utrzymywać wilgotność powietrza w naszym środowisku, nieużywanie tak zwanych kopciuchów do ogrzewania naszych mieszkań, niepalenia węglem, czyli przechodzenie na energię odnawialną, na energię zieloną, zdrową. Pamiętajmy o takim nastawieniu prozdrowotnym, o tym, że płuca i serce idą w parze. Dlatego nie zapominajmy o tym, jak ważny jest codzienny ruch, dobra dieta, utrzymanie odpowiedniej wagi ciała.

Muzyka jest dla mnie czymś takim, jak powietrze

od 7 lat
Wideo

Dr hab. n. med. Jakub Żołnierek - Debata, nowotwory męskie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na poranny.pl Kurier Poranny