Pożar: Spalony drewniany dom. Tam mieszkała rodzina z malutkim dzieckiem. (zdjęcia)

(dor)
wybuchł w sobotę po godz. 18
wybuchł w sobotę po godz. 18 Fot. PSP Mońki
Udostępnij:
Pożar wybuchł wczoraj wieczorem. Spalony został cały drewniany dom. Mieszkała w nim rodzina z malutkim dzieckiem. Strażakom brakowało wody, bo hydrant był uszkodzony.
Pożar strawił cały drewniany dom
Pożar strawił cały drewniany domFot. PSP Mońki

Pożar strawił cały drewniany dom
(fot. Fot. PSP Mońki)

Pożar: Spalony drewniany dom

Cztery godziny straż pożarna gasiła pożar domu na kolonii w Kołodzieży, gmina Mońki. Po przybyciu strażaków na miejsce zdarzenia stwierdzono, że pali się całkowicie wnętrze oraz drewniana konstrukcja budynku mieszkalnego.

Zanim na miejsce dotarły pierwsze zastępy straży pożarnej mieszkańcy ewakuowali się z budynku. Strażacy palący się obiekt polewali wodą. Musieli rozebrać konstrukcję domu, żeby dostać się do źródła ognia.

Teren akcji został zabezpieczony i oświetlony. Z uwagi na brak sprawnej sieci hydrantowej w pobliżu miejsca pożaru prowadzono dowożenie wody z hydroforni na ul. Szkolnej w Mońkach.

Poinformowano władze samorządowe o konieczności zapewnienia mieszkania zastępczego pogorzelcom. To młode małżeństwo z malutkim dzieckiem.

Z powodu zaśnieżonej i niewidocznej drogi dojazdowej wystąpiły problemy podczas dojazdu pierwszych jednostek do miejsca zdarzenia.

W akcji brało udział 19 strażaków i pięć samochodów /w tym OSP Goniądz, Downary, Trzcianne/. Akcję zakończono o godz.22.14.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gość
Nieszczęście ogromne.
Mimo to ciekaw jestem czy byli ubezpieczeni?
Nie trzeba być ubezpieczonym, wystarczy dobrze popłakać w Porannym i będą mieli chatę dużo lepszą od poprzedniej.
K
Kamil
"Strażakom brakowało wody, bo hydrant był uszkodzony."
Typowa Polska gdzie byli wcześniej żadnych kontroli a potem zdziwienie wielkie !!!
M
Miki
Nieszczęście ogromne.
Mimo to ciekaw jestem czy byli ubezpieczeni?
Dodaj ogłoszenie