Politechnika Białostocka. Centrum Inno-Eko-Tech prawie gotowe (zdjęcia)

Marta Gawina [email protected]
Rozpoczęło się też wyposażanie dydaktyczno-badawczych pomieszczeń Centrum Inno - Eko - Tech na Politechnice Białostockiej. Studenci będą mogli z nich korzystać od października

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
W dniu 31.03.2015 o 18:39, Misza napisał:

 Od dwóch lat tam studiuję i ani razu nie spotkałem się z taką sytuacją. Chociaż fakt że wydział zaniedbany, to toalety ładne i dobrze zaopatrzone 

 

Papieru na pewno nie ma w piątek, sobotę i niedzielę jak zajęcia mają zaoczni. Podobno studenci kradli...

 

Jestem teraz na 3 roku i już wiem, że po obronie inż. trzeba spie*dalać z tej uczelni bo warunki do nauki jak w jakiejś podrzędnej zawodówie.

M
Misza
W dniu 31.03.2015 o 14:34, Gość napisał:

Z jednej strony Politechnika stawia co raz nowe budynki (biblioteka, teraz to) a z drugiej strony toalety Wydziału Mechanicznego nie mają papieru! Jak student musi "to drugie" to ma iść na portiernię, poprosić o rolkę papieru a po skończonej "robocie" ma tą rolkę odnieść z powrotem. To jest szok co się wyprawia na tej pożal się Boże uczelni.

 


Z jednej strony Politechnika stawia co raz nowe budynki (biblioteka, teraz to) a z drugiej strony toalety Wydziału Mechanicznego nie mają papieru! Jak student musi "to drugie" to ma iść na portiernię, poprosić o rolkę papieru a po skończonej "robocie" ma tą rolkę odnieść z powrotem. To jest szok co się wyprawia na tej pożal się Boże uczelni.

Od dwóch lat tam studiuję i ani razu nie spotkałem się z taką sytuacją. Chociaż fakt że wydział zaniedbany, to toalety ładne i dobrze zaopatrzone

r
ręce opadają

W ten sposób buduje sie obecnie wszystkie budynki w Polsce... Debilizm projektanta plus ciemnota inwestora - w tym przypadku pewnie urzędu miasta, powoduje, że powstają farmazony które zaspokajają jedynie artystyczne zapędy architekta. Nikt nie konsultuje projektu z potencjalnym użytkownikiem. Osoby, które decydują o np. cięciu kosztów i uszczuplaniu projektów to urzędnicy (czyli np. Nauczyciele WF itp. )...

G
Gość

Z jednej strony Politechnika stawia co raz nowe budynki (biblioteka, teraz to) a z drugiej strony toalety Wydziału Mechanicznego nie mają papieru! Jak student musi "to drugie" to ma iść na portiernię, poprosić o rolkę papieru a po skończonej "robocie" ma tą rolkę odnieść z powrotem. To jest szok co się wyprawia na tej pożal się Boże uczelni.

K
Kris
W dniu 31.03.2015 o 14:09, niusia napisał:

 

Wracaj do kuchni, miałaś się z niej nie oddalać.

K
Kris
W dniu 31.03.2015 o 13:00, asdf napisał:

Specjaliści którzy tworzyli początkowy zarys całego projektu zostali w połowie drogi odsunięci od projektu. Przez co budynek nawet jeśli należy do politechniki ma nie wiele wspólnego z logicznymi planami jakie powinny być wykonane w tym budynku. Sale do badania obciążeń konstrukcji nie wiadomo na jakie obciążenia i siły zostały zaprojektowane (przekroczenie obciążeń może spowodować nawet uszkodzenie konstrukcji) schody w jednym miejscu zostały z oryginalnego projektu na którym miały szerokość 30 cm przerobiono na 17 cm, chyba przedszkolaki będą nimi chodziły. W wykonawczym projekcie nie było windy towarowej, gdy jedne z pracowników politechnik który kiedyś pracował przy tworzeniu oryginalnego projektu zapytał się, a gdzie jest winda ? Dostał odpowiedź, Jaka winda ? Wtedy ten pracownik zapytał się kierownika budowy jak planują po schodach wnosić do piwnicy elementy konstrukcji urządzenia do badania obciążeń, które to elementy mogą ważyć przeszło ponad 500kg, czy planują te elementy wnosić po schodach? Na szybko dorobiono windę towarową. Wszystko to jest fuszerka nie mająca wiele wspólnego z ludźmi pracującymi na politechnice i znającymi się na rzeczy. Projekt nie był nawet z nimi konsultowany? Rozumiecie to, na politechnice jest katedra konstrukcji, a projektu nawet nie skonsultowano z nimi tylko w ciemno podpisano projekt i jego wykonanie. Takie rzeczy jeśli się dzieją na politechnice, to gdzie mają się nie dziać.

Jak Politechnika ma takich specjalistów od konstrukcji to po jaką cholerę zlecała komuś z zewnątrz projekt?

Już Ci odpowiem- gdyż wiedza teoretyczna, której nie można odmówić wspomnianym przez Ciebie specjalistom, ma niewiele wspólnego z wiedzą praktyczną przy wykonywaniu projektów. Tylko kilka osób na wydziale budownictwa mogłoby coś sensownego wnieść do tego projektu, ale nikt sam by się tego nie podjął. Twoje pytanie powinno brzmieć- dlaczego Politechnika, mając wszystkich specjalistów w swoich szeregach, zleca wykonanie projektu firmom zewnętrznym...

a
asdf

Specjaliści którzy tworzyli początkowy zarys całego projektu zostali w połowie drogi odsunięci od projektu. Przez co budynek nawet jeśli należy do politechniki ma nie wiele wspólnego z logicznymi planami jakie powinny być wykonane w tym budynku. Sale do badania obciążeń konstrukcji nie wiadomo na jakie obciążenia i siły zostały zaprojektowane (przekroczenie obciążeń może spowodować nawet uszkodzenie konstrukcji) schody w jednym miejscu zostały z oryginalnego projektu na którym miały szerokość 30 cm przerobiono na 17 cm, chyba przedszkolaki będą nimi chodziły. W wykonawczym projekcie nie było windy towarowej, gdy jedne z pracowników politechnik który kiedyś pracował przy tworzeniu oryginalnego projektu zapytał się, a gdzie jest winda ? Dostał odpowiedź, Jaka winda ? Wtedy ten pracownik zapytał się kierownika budowy jak planują po schodach wnosić do piwnicy elementy konstrukcji urządzenia do badania obciążeń, które to elementy mogą ważyć przeszło ponad 500kg, czy planują te elementy wnosić po schodach? Na szybko dorobiono windę towarową. Wszystko to jest fuszerka nie mająca wiele wspólnego z ludźmi pracującymi na politechnice i znającymi się na rzeczy. Projekt nie był nawet z nimi konsultowany? Rozumiecie to, na politechnice jest katedra konstrukcji, a projektu nawet nie skonsultowano z nimi tylko w ciemno podpisano projekt i jego wykonanie. Takie rzeczy jeśli się dzieją na politechnice, to gdzie mają się nie dziać.

Dodaj ogłoszenie