PKP Cargo: jest źle, chcemy sami remontować nasze wagony

Redakcja
Kilkaset osób do zwolnienia, 10 procent załogi na tak zwanym "postojowym" i problemy ze znalezieniem pieniędzy na wypłaty.

Związkowcy z białostockiego oddziału PKP Cargo alarmują o trudnej sytuacji firmy.

Oficjalnej listy osób do zwolnienia jeszcze nie ma, ale już wiadomo nieoficjalnie, że tylko w białostockim oddziale spółki pracę może stracić około 260 osób. W całej Polsce może to być nawet 7 tysięcy osób. Jak mówi przewodniczący Międzyzakładowego Związku Zawodowego Pracowników Kolei w Białymstoku Jerzy Stepaniuk - związkowcy aktualnie negocjują z władzami spółki jak najkorzystniejsze warunki dla zwalnianych pracowników.

Wszystko przez trudną sytuację finansową spółki, która boryka się z dużym spadkiem zamówień na transport towarów. A skoro tak - mówi Jerzy Stepaniuk - to nie potrzeba aż tylu remontów wagonów, które PKP Cargo może wykonać we własnym zakresie. Chodzi o to, by w tej sytuacji zapewnić pracę przede wszystkim swoim pracownikom. I dodaje, że gdyby PKP Cargo skupiłoby się tylko na zleceniach dla zewnętrznych zakładów remontowych, niewykluczone, że związkowcy oskarżyliby zarząd spółki o niegospodarność.

Tym samym odnosi się do sytuacji Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego w Łapach, który w wyniku braku zamówień, ze strony PKP Cargo może zbankrutować. Wtedy pracę straciłaby cała 700-set osobowa załoga. (min)

Źródło: Polskie Radio Białystok

Przygotuj swój turystyczny biznes na sezon

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie