PKO BP EKSTRAKLASA PIŁKARSKA. Śląsk - Jagiellonia, czyli żółto-czerwona wyprawa do twierdzy Wrocław

Wojciech Konończuk
Wojciech Konończuk
Ostatni mecz ze Śląskiem miał miejsce 15 lipca w Białymstoku, a Jagiellonia zwyciężyła 2:1 Wojciech Wojtkielewicz
Ten mecz zapowiada się bardzo ciekawie. W sobotę naprzeciwko siebie w ósmej serii gier PKO Lotto Ekstraklasy staną: niepokonany u siebie Śląsk Wrocław i mająca na koncie komplet punktów w delegacjach Jagiellonia Białystok.

- Twierdza Wrocław – śpiewają przy okazji domowych występów kibice Śląska. I chociaż z uwagi na epidemię koronawirusa potyczka z Jagą zostanie rozegrana bez z udziału fanów, to ich przyśpiewka ma sens. Stadion wrocławian jest bowiem w tym sezonie niezwykle trudnym terenem. Poległy tam już: Piast Gliwice (0:2) i Cracovia (1:3), a punkt wywalczył jedynie Lech Poznań (3:3).

- Nasze DNA nie polega na tym, żeby grać na remis. Mamy szacunek do każdego rywala, ale zawsze wychodzimy na boisko po to, by grać o zwycięstwo - powiedział na środowej konferencji po przegranym 1:2 meczu z Legią w Warszawie trener Śląska Vitezslav Lavicka.

Nic dziwnego zatem, że jego ekipa ma już na koncie tuzin strzelonych goli, co czyni ją jedną z najskuteczniejszych w lidze (za Rakowem Częstochowa i Górnikiem Zabrze). Co ciekawe, wcale nie oznacza to ofensywnego stylu gry i tłamszenia rywali. Przeciwnie, zespół ze stolicy Dolnego Śląska ma najmniejszy w ekstraklasie procent posiadania piłki (42) i wymienia najmniej podań. Stara się szybko odebrać przeciwnikom piłkę, prostymi środkami przedostać się pod ich bramkę i wykorzystać skuteczność Słowaka Roberta Picha (trzy gole) i Hiszpana Erika Exposito (dwa).

Najbliżsi rywale Jagi bazują też na stałych fragmentach gry, przy których groźni są obrońcy. Dwa trafienia ma już na koncie niezniszczalny Piotr Celeban, który w czerwcu skończył 35 lat, a jedno dołożył Wojciech Golla.

Jagiellonia musi zatem uważać i sztab szkoleniowy zdaje sobie sprawę ze skali trudności sobotniego meczu.

- Wiemy, że zespół Śląska na swoim boisku rzadko oddaje punkty. Mają w swoim szeregach kilku doświadczonych zawodników, w tym Waldek Sobota, który ma dobre uderzenie. Znamy go z ligowych występów, grał też w klubach zagranicznych - mówi szkoleniowiec Jagi Bogdan Zając.

Sprawę poważnie komplikuje też to, że między słupkami zabraknie Pavelsa Steinborsa. Rutynowany bramkarz doznał kontuzji pachwiny i na dłużej wypadnie ze składu. Jego miejsce zajmie prawdopodobnie Damian Węglarz, który w minionym sezonie do najmocniejszych punktów Żółto-Czerwonych w większości spotkań raczej nie należał. Trzeba jednak wierzyć, że we Wrocławiu stanie na wysokości zadania i godnie zastąpi kolegę z zespołu. W defensywie zabraknie kontuzjowanego Andreja Kadleca, a pod znakiem zapytania stoi występ napastnika Jakova Puljicia,

Dodatkowo fakt, że Śląsk nie kwapi się z rozgrywaniem akcji i chętnie oddaje inicjatywę sprawia, że ekipie trenera Zająca trudno będzie wykorzystać atut w postaci szybkich wypadów, które tak znakomicie funkcjonowały w wygranym 2:1 meczu w Warszawie z Legią. Wypada też zauważyć, że na obiekcie najbliższego rywala białostoczanie nie wygrali od jesieni 2016 roku.

To wszystko nie oznacza jednak, że żółto-czerwona wyprawa do Wrocławia nie może zakończyć się powodzeniem. Bądź co bądź Jaga w delegacjach nie straciła jeszcze punktu, pokonując nie byle kogo bo mistrza - Legię i wicemistrza – Piasta Gliwice (1:0). Podlascy piłkarze zebrali też wiele pochwał po ostatnim występie u siebie, kiedy pokonali 2:1 Lecha Poznań.

- Tamten mecz pokazał, że poprzez odpowiednie organizowanie się możemy zneutralizować mocne strony rywala. Byliśmy skuteczni, potrafiliśmy dobrą organizacją wybronić się w trudnych momentach. Nasz zespół pokazał, że zrobił krok do przodu i liczę, że w kolejnych spotkaniach to potwierdzi (...). Musimy skupić się na organizacji, wiedzieć jak się zachowywać, gdy mamy piłkę i wtedy, gdy jej nie posiadamy - uważa szkoleniowiec Żółto-Czerwonych.

Sobotni mecz rozpocznie się o godz. 17.30. Transmisję przeprowadzi stacja Canal + Sport. My zachęcamy do śledzenia relacji tekstowej na www.poranny.pl i www.wspolczesna.pl

PROGRAM 8. KOLEJKI
Piątek:
Piast Gliwice - Wisła Płock (godz. 18), Zagłębie Lubin – Lechia Gdańsk (20.30).
Sobota: Wisła Kraków - Podbeskidzie Bielsko-Biała (15), Śląsk Wrocław – Jagiellonia Białystok (17.30), Pogoń Szczecin – Legia Warszawa (20).
Niedziela: Raków Częstochowa – Stal Mielec (15), Lech Poznań – Cracovia Kraków (17.30).
Poniedziałek: Warta Poznań – Górnik Zabrze (18).

TABELA
1. Raków 7 16 18:8
2. Górnik 7 13 13:8
3. Zagłębie 7 13 14:6
4. Legia 6 12 9:8
5. JAGIELLONIA 6 11 8:6
6. Śląsk 7 10 12:9
7. Pogoń 5 10 6:4
8. Lechia 6 9 10: 9
9. Lech 6 8 12:10
10. Wisła P. 7 8 8:10
11. Warta 6 7 5:4
12. Wisła K. 6 6 10:9
13. Cracovia 7 5 10:10
14. Podbeskidzie 7 5 8:18
15. Stal 7 5 7:17
16. Piast 7 1 3:12

Kobieta sędziuje w Lidze Mistrzów

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kibic

JAGA go🏐🏐🏐