W niedzielę (19.01.2025) policjanci patrolujący monieckie ulice zwrócili uwagę na powoli jadącego rowerzystę na ulicy . Po sprawdzeniu 24-latka okazało się, że był nietrzeźwy. Badanie alkomatem wykazało, że miał prawie 1,5 promila alkoholu w organizmie.
- Mieszkaniec gminy Goniądz tłumaczył funkcjonariuszom, że wypił piwo i przyjechał z pobliskiej miejscowości po zakupy. Zdenerwowany otrzymanym mandatem kilka minut później załatwił potrzebę fizjologiczną w pobliżu ogrodzenia budynku Komendy Powiatowej Policji w Mońkach, co zauważyli policjanci "patrolówki" - informuje oficer prasowy KPP Mońki.
Chwilę po pierwszym mandacie, mężczyzna otrzymał drugi, tym razem w wysokości 100 złotych za nieobyczajny wybryk. Według Art. 140. Kodeksu wykroczeń:
Kto publicznie dopuszcza się nieobyczajnego wybryku, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności, grzywny do 1500 złotych albo karze nagany.
"Przejażdżka" do Moniek wyniosła mieszkańca Goniądza 2600 złotych, choć mogła go kosztować o wiele więcej.




