Pensje nauczycieli nie takie skromne

Aneta Boruch aboruch@poranny.pl
Najwięcej na konto otrzymują nauczyciele mianowani i dyplomowani. Ale dojście do tego zajmuje co najmniej kilka lat.
Najwięcej na konto otrzymują nauczyciele mianowani i dyplomowani. Ale dojście do tego zajmuje co najmniej kilka lat. sxc.hu
Wysokość zarobków zależy od stopnia awansu zawodowego, liczby wypracowanych godzin i dodatków do pensji.

Na ostatniej sesji radni dyskutowali o szkolnych finansach. Usłyszeli wtedy informację o wysokości płac nauczycieli w naszym mieście. Są bardzo zróżnicowane - między początkującym pedagogiem a takim, który osiągnął najwyższy stopień w służbowej hierarchii, jest niemal dwukrotna różnica.

- Zarobki nauczyciela zależą od liczby przepracowanych przez niego godzin - mówi Dariusz Bossowski, dyrektor ZSO nr 2. - Mogą oni pracować nawet na półtora etatu, więc ci, którzy osiągają ten pułap, mają najwyższe pobory. Do tego dochodzą różne dodatki, m.in. za wychowawstwo czy wysługę lat.

Najwięcej na konto otrzymują nauczyciele mianowani i dyplomowani. Ale dojście do tego zajmuje co najmniej kilka lat. Tak jak w przypadku Iwony Kochanowskiej, nauczycielki języka niemieckiego w PG 2.

- Zdobyłam mianowanie po ośmiu latach pracy i teraz nie mam powodów do narzekania - przyznaje.

- Te kwoty nie jest to mało na tle średniej krajowej - uważa ekonomista dr Anatoliusz Kopczuk. - I myślę, że obecnie nauczyciele z pewnością nie mają powodów do narzekania. Najważniejsze, by owocowały dobrym wychowaniem naszej młodzieży, tak byśmy mniej narzekali na polską szkołę.

W tegorocznym budżecie na wniosek radnych PiS miasto zapisało też około 5 mln zł na podwyżki płac dla pracowników szkolnej administracji i obsługi.

- Teraz analizujemy, ilu osób i na jakich stanowiskach dostanie podwyżkę - mówi Wojciech Janowicz, dyrektor departamentu edukacji. - Do końca miesiąca przygotujemy propozycje jej wprowadzenia.

Tyle zarabiają białostoccy nauczyciele

- nauczyciel stażysta - 2717,59 zł,
- nauczyciel kontraktowy - 3016,52 zł,
- nauczyciel mianowany - 3913,33 zł,
- nauczyciel dyplomowany - 5000,37 zł.

Powyższe dane są to kwoty brutto. Dotyczą roku 2014.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 160

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

o
oleńka
W dniu 04.03.2015 o 19:04, gość napisał:

To niech małżonka idzie do pracy na kasę do Tesco i będzie mniej stresu ...

Zapominasz o jednym szczególe - Małżonka tego Pana jest osobą wykształconą, na kasę w Tesco też trzeba sobie skutecznie zapracować ukończeniem skomplikowanej szkoły zawodowej tudzież średniej bez matury. 

O
Onyx

Z informacji od księgowego pracującego w szkole muszę potwierdzić dane dotyczące pensji nauczycieli podane w artykule. Nikt nie miał by żalu do wygórowanych pensji gdyby praca naszych pedagogów rzeczywiście była tego warta. Jako rodzic dzieci uczęszczających do podstawówki muszę zwrócić uwagę, że w rzeczywistości uczą się one w domu ( obszerne i pracochłonne prace domowe) i wymagają sporego zaangażowania rodziców. Czasami mam wrażenie, że szkoła to tylko zwykła przechowalnia dla dzieci w czasie dnia pracy ich rodziców (i chociaż żeby pracować tylko tyle co nauczyciele).    

A
Ania

rok temu rozpoczęłam staż moja pensja wynosiła bez nadgodzin i dodatku motywacyjnego który przysługuje po roku pracy dokładnie 1620zl. Po roku czasu kiedy jestem już nauczycielem kontraktowym mam 1650zł na rękę ( 30zł podwyżki za rok gimnastyki, starań i nauki na egzamin) i 70zł dodatku motywacyjnego, żyć nie umierać. Moje pensum to 22 h plus 2 h z karty nauczyciela kółek czyli pracuje 24 godziny. Wolałabym pracować 40h tyg a po przyjściu do domu nie siedzieć w dokumentach i nie wysłuchiwać roszczeniowych rodziców raz w miesiącu na wywiadówkach, do tego co miesiąc racy pedagogiczne. My pracujemy więcej niż 160 godzin miesięcznie, a mamy po kilku kierunkach studiów takie śmieszne pensje. Zapraszam na lekcje lub do świetlicy, gdzie hałas jest tak wielki że nie jest to do ogarnięcia, a jak krzykniemy to już na nas psy wieszają.

G
Gość
W dniu 03.07.2015 o 09:32, Mela napisał:

Znów nakrecacie pensję,kłamliwe dane.jestem nauczycielem dyplomowanym z 15 letnim stażem.nigdy nie dostałabm 5 tys brutto. Moja pensja to 2900 zł na rękę. Skąd te dane?

 

Mela, ile zarabiasz brutto?

M
Mela

Znów nakrecacie pensję,kłamliwe dane.jestem nauczycielem dyplomowanym z 15 letnim stażem.nigdy nie dostałabm 5 tys brutto. Moja pensja to 2900 zł na rękę. Skąd te dane?

G
Gość

Kluzikowa ma rację. Spadła drastycznie ilość uczniów, nauczycieli również, a kasy macie w budżecie więcej. Religia was topi. Wywalcie ją z rozkładu jazdy, niech wraca do kościółka i zostanie wam więcej. 

G
Gość

5000 za zalepianie maluchom ust taśmą.... Niezły poziom reprezentujecie. Chyba nieudolności i frustracji.

W
Wnikliwy
W dniu 06.03.2015 o 13:09, księgowy napisał:

Dyplomowany (cały etat) zasadnicza 3109zł plus 20% wysługi daje 3730,80zł brutto bez nadgodzin, bez dodatku motywacyjnego oraz bez wychowawstwa. Netto wychodzi z tego ok. 2670zł, więc NIE KŁAM! Jakoś nie wierzę, że dyplomowany z takim stażem nie ma dodatku motywacyjnego, ale to bez znaczenia, bo i tak wychodzi więcej, niż podałeś. Dodaj do tych 3730zł trzynastą pensję i wyjdzie ci śrenio w miesiącu 4048zł. Fakt, to nie 5000zł, ale te 5 tys. to ŚREDNIA W GMINIE ma wyjść, a nie tobie!

No rewelacja - żyć nie umierać :) Co do dodatku motywacyjnego - wszystko zależy od gminy - moja Żona i wszyscy bez względu na stopień awansu mają 70zł dodatku motywacyjnego brutto :) Trudno do dodać odgórnie generalnie wszystkim nauczycielom :)

G
Gość
W dniu 06.03.2015 o 18:44, Kasia napisał:

Na wywiadówki przychodzi 50% rodziców bo pozostali, w przeciwieństwie do nauczycieli o tej porze najczęściej pracują. Zebrania są zazwyczaj o 16.30. Nauczyciel jak idzie do pracy na 8, to o 12 jest w domu. zrobi obiadek, nastawi pranie, trochę posprawdza prac domowych i idzie na zebranie z rodzicami, którzy przez ten cały czas byli w pracy.

 

Dziwne jest tylko to, że te 50% to w zdecydowanej większości rodzice uczniów średnich i najlepszych. Zresztą oni kontaktują się  także pomiędzy wywiadówkami. I oni mają czas.

Reszta , pomimo monitów telefonicznych, tego czasu nie ma.

W mojej szkole wywiadówki zaczynają się , najwcześniej, od 17.

 

K
Kasia
W dniu 03.03.2015 o 09:30, mąż napisał:

Jeśli już piszesz, sprawdz pensum tygodniowe. Nawet nie 18 godz- dawno już jest to 20 godz/tyg.Ostatnio pojawił się nowy kwiatek-obowiązkowe dyżury nauczycieli - 2 godz/miesiącu -kontakt z rodzicami. Jakby było mało 3 wywiadówek w półroczu, na które przychodzi połowa rodziców- tak  interesują się dziećmi.13 - "dziennikarze' już nerwowo przebierają nogami. Marzec. Zbliża się termin gorącego tematu. Kasa za reklamę wpłynie. Dziesiątki tysięcy kliknięć. Do tego sprowadza się merytoryczność artykułu. Najważniejszy jest chwytliwy tytuł. 

Na wywiadówki przychodzi 50% rodziców bo pozostali, w przeciwieństwie do nauczycieli o tej porze najczęściej pracują. Zebrania są zazwyczaj o 16.30. Nauczyciel jak idzie do pracy na 8, to o 12 jest w domu. zrobi obiadek, nastawi pranie, trochę posprawdza prac domowych i idzie na zebranie z rodzicami, którzy przez ten cały czas byli w pracy.

G
Gość

...

G
Gość
W dniu 06.03.2015 o 10:02, Gość napisał:

Widać, że skończyłeś  jakiekolwiek.  To nie lata powojenne , że wystarczało SN.Skończ studia kierunkowe / biologia, matematyka, polski...../ rozszerz to o uprawnienia pedagogiczne i zacznij dyskusję.Zero  argumentów, powielasz obiegowe opinie. 

 

Odsyłam do #147.

 

Zapewniam cię, że dawni absolwenci liceów pedagogicznych, SN-ów i WSN-ów, o których tak pogardliwie się wyrażasz,  byli często o wiele lepszymi nauczycielami i wychowawcami, niż dzisiejsi super absolwenci kierunków nauczycielskich ukończonych w różnych szkołach i szkółkach, niekoniecznie publicznych i posiadający po kilka podyplomówek zdobytych w nagrodę za rok siedzenia na zajęciach. Trudnych i wyczerpujących, jak najbardziej!

b
burumburak
W dniu 03.03.2015 o 09:21, xxx napisał:

Nauczyciele mają bardzo dobrze, tylko nauczyli się narzekać, wielu jeszcze dorabia sobie korepetycjami, lub przygotowują prywatnie uczniów do egzaminów, wychodzi im druga pensja, wiec porzestancie się nad nimi uzalac. Do tego nie pracują po 8 czy 12 godzin, zawsze popołudnia maja wolne, i weekendy, a ferie, wakacje czy święta????? Nie martwica się co zrobić ze swoimi dziećmi w dzień wolny od szkoły, inni rodzice muszą kombinowac z opieka w tym czasie dla swoich dzieci i cale wakacje muszą im zaplanować, a nauczyciel ma wolne w tym samym czasie co jego uczące się dziecko i niema takich problemów. Nawet nauczyciel na ten temat nie powinien się wypowiadać na ten temat, bo nie ma dobrego argumentu!!!!

 


Nauczyciele mają bardzo dobrze, tylko nauczyli się narzekać, wielu jeszcze dorabia sobie korepetycjami, lub przygotowują prywatnie uczniów do egzaminów, wychodzi im druga pensja, wiec porzestancie się nad nimi uzalac. Do tego nie pracują po 8 czy 12 godzin, zawsze popołudnia maja wolne, i weekendy, a ferie, wakacje czy święta????? Nie martwica się co zrobić ze swoimi dziećmi w dzień wolny od szkoły, inni rodzice muszą kombinowac z opieka w tym czasie dla swoich dzieci i cale wakacje muszą im zaplanować, a nauczyciel ma wolne w tym samym czasie co jego uczące się dziecko i niema takich problemów. Nawet nauczyciel na ten temat nie powinien się wypowiadać na ten temat, bo nie ma dobrego argumentu!!!!

Ty chyba jednak miałeś ,,słabych " nauczycieli - skoro i ortografia, i gramatyka aż tak kuleje

k
księgowy
W dniu 03.03.2015 o 22:19, Dyplomowany napisał:

5000? Bzdura! Jestem nauczycielem dyplomowanym z 28-letnim stażem i zarabiam 2,5 tys.

 

Dyplomowany (cały etat) zasadnicza 3109zł plus 20% wysługi daje 3730,80zł brutto bez nadgodzin, bez dodatku motywacyjnego oraz bez wychowawstwa. Netto wychodzi z tego ok. 2670zł, więc NIE KŁAM! Jakoś nie wierzę, że dyplomowany z takim stażem nie ma dodatku motywacyjnego, ale to bez znaczenia, bo i tak wychodzi więcej, niż podałeś. Dodaj do tych 3730zł trzynastą pensję i wyjdzie ci śrenio w miesiącu 4048zł. Fakt, to nie 5000zł, ale te 5 tys. to ŚREDNIA W GMINIE ma wyjść, a nie tobie!

a
aaaa

Jak zwykle artykuł o pensjach nauczycieli pisze laik. Podane kwoty są zapisane w przepisach i obowiązują od WRZESNIA 2012 ROKU w całej Polsce!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3