Od biznesu uciekają na Mazury

Barbara Kociakowska
Podlascy ludzie biznesu najlepiej wypoczywają nad wodą - w ciszy i spokoju
Podlascy ludzie biznesu najlepiej wypoczywają nad wodą - w ciszy i spokoju
Każdy z nas ma swoje ulubione miejsce, do którego lubi wracać. Miejsce magiczne, w którym nabieramy sił i naprawdę odpoczywamy. Mają je również ludzie biznesu z woj.

podlaskiego. I te magiczne zakątki wcale nie są daleko. Najczęściej na Mazurach, Suwalszczyźnie, Białostoczyźnie. Maria Kaszyńska, prezes Stowarzyszenia Kobiet Właścicielek Firm, a prywatnie właścicielka laboratorium diagnostycznego Panacea jest zauroczona miejscowością Rydzewo. Leży ona nad jeziorami Jagodno i Niegocin. – Co mnie tu zachwyciło? Trudno powiedzieć, że spokój – odpowiada pani Maria. – Bo spokojnie tu wcale nie jest. Jest to szlak Wielkich Jezior Mazurskich. Pełno żaglówek, motorówek. Ala sama też lubię pływać motorówką.

W tym roku była tam cztery razy. Nie zawsze trafiała na słoneczną pogodę, ale to jej nie zraża.

 

 

Sentyment do Augustowa

Mazury i Suwalszczyznę upodobał sobie także Mieczysław Pugawko, dyrektor Oddziału Kredyt Banku w Białymstoku. Ostatnio odkryłem na Suwalszczyźnie, tuż przy samej granicy, urocze małe jeziorka. Jest tam cisza, spokój, mało motorówek. Można zatrzymać się np. w gospodarstwie agroturystycznym.

– Jest to bardzo ważne, bo ja zawsze gdy chcę wypocząć, zbieram dobre towarzystwo i wyjeżdżam na odludzie – podkreśla Mieczysław Pugawko.

Kilka razy w roku bywa też na Mazurach – szczególnie ciągnie go do Rajgrodu i Augustowa. Co jest tu takiego szczególnego?

– Chyba chodzi o sentyment – mówi Mieczysław Pugawko. – Tutaj przyjeżdżałem w latach młodości, na wczasy, obozy harcerskie. Mam z tego czasu wiele fajnych wspomnień.

 

Tu gwiazdy można zbierać ręką

Również wypoczynek w regionie północno-wschodnim najbardziej odpowiada Adamowi Byglewskiemu, właścicielowi Adampolu. Jego magiczne miejsca to Surażkowo i Lipowy Most. Dlaczego upodobał sobie te miejscowości?

– Tu jest nasz klimat, niebo blisko nad ziemią i gwiazdy można zbierać ręką – mówi. – A jesień jest najpiękniejsza właśnie w Surażkowie.

W tych miejscowościach wypoczywa znacznie lepiej niż na zagranicznych wojażach.

– Bo jeśli jadę za granicę, na przykład do Grecji, to zanim wrócę, już jestem zmęczony – zaznacza Adam Byglewski. – Do Surażkowa jadę zaledwie 25 minut.

 

Potrzebuje słońca

Zagraniczne wakacje woli natomiast Krystyna Sosińska, prezes PSS Społem Białystok. Jej zdaniem w Polsce jest za zimno, by dobrze wypocząć. Dlatego wyjeżdża tam, gdzie jest ciepło. Upodobała sobie kraje leżące w basenie Morza Śródziemnego.

– Żeby dobrze spędzić urlop wystarczy mi słońce i ciepła woda – mówi Krystyna Sosińska. – A przy okazji można też coś zwiedzić.

Dlatego co roku stara się pojechać w inne miejsce. A, że jeździ na krótko  – najczęściej na tydzień, to nigdy nie ma problemu z zagospodarowaniem wolnego czasu.

 

Teneryfa nie jest zła

Ale nawet ci, którzy są zauroczeni Suwalszczyzną i Mazurami nie rezygnują z wypoczynku za granicą. Maria Kaszyńska lubi wypoczywać na Teneryfie.

– Jest tam ładnie i ciepło, a poza tym mam dziecko, które jest alergikiem. Drżę na widok pszczoły czy osy, a tam tych owadów nie ma  – podkreśla.

<br>Ameryka to piękny kraj<br>

Mieczysławowi Pugawko marzy się podróż do Stanów Zjednoczonych. Ale taka długa, dwumiesięczna i koniecznie z całą rodziną. Chciałby przejechać to państwo z zachodu na wschód lub ze wschodu na zachód. W tym roku nie udało mu się wyjechać, może za rok będzie lepiej.

W Ameryce był już wcześniej – na zawodach balonowych, odbywały się w Albuquerqe (Stan Nowy Meksyk). I bardzo mu się ten kraj spodobał. Jest on zupełnie inny od tego, który widzimy w telewizji. 

– Można wynająć samochód i pojechać przed siebie nawet nie do końca sobie wszystko planując – opowiada. – Zawsze znajdziemy miejsce, w którym można się zatrzymać. 

Drugim marzeniem Mieczysława Pugawko jest odwiedzenie najpiękniejszych zakątków Polski. Tych, których jeszcze nie zdążył zobaczyć. A takich miejsc jeszcze trochę jest.

– Zacząłbym np, od południa Polski, chętnie pojechałbym w góry Świętokrzyskie – mówi.

Bo swój kraj  koniecznie trzeba poznać. Na razie Polskę północno-wschodnią zna bardzo dobrze, ale inne regiony też trzeba i warto.

 

 

Banki chcą naszych pieniędzy. Zapłacimy ujemne odsetki?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie