Morderstwo za pieniądze. Zabił szefa.

(mw)
Oskarżony Grzegorz T.
Oskarżony Grzegorz T. Wojciech Wojtkielewicz
Udostępnij:
Grzegorz T. zabił swojego szefa za to, że nie wypłacił mu pieniędzy.

Obrońca Grzegorza T. poprosił w czwartek sąd o wymierzenie najłagodniejszej kary.

Do zbrodni doszło w piwnicy bloku przy ulicy Dalekiej w Białymstoku. Pod koniec listopada 2009 roku Marek P., właściciel firmy budowlanej, świętował z pracownikami swoje urodziny. Po jakimś czasie w pomieszczeniu został tylko Marek P. i oskarżony.

Śledczy ustalili, że doszło między nimi do kłótni o pieniądze. Grzegorz T. chwycił metalową łapkę do gwoździ. Uderzał szefa głównie w twarz i głowę. Bił, aż Marek P. upadł. Śledczy ustalili, że po zabójstwie podpalił zwłoki, by zatrzeć ślady. Wyrok w środę.

Czytaj e-wydanie »

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

w
wstrzasnięta
Jestem wstrząsnieta ta informacją. Znałam Marka, i byl wesołym i towarzyskim meżczyzną. NIc nie usprawiedliwia morderstwa na człowieku, nawet jesli chodzi o pieniądze. jest przeciez PIP i inne organy scigania nieplacacych pracodawców. To jest niemoralne, ze najpierw MORDERCA pije z nim alkohol jets duszą towarzystwa a pozniej zadaje mu smiercionośne uderzenia. MOrdesrtwo pozostaje morderstwem. I to palenie zwłok! Czlowiek ma niepokojei w glowie. Mam nadzije ze bedzie surowy wyrok, czlowiek nie był w afekcie!
M
Marika
wiem co przeżywa człowiek, który nie dostaje swoich wypracowanych pieniędzy. Różne rzeczy przychodzą do głowy, aby tego uniknąć prawo powinno bardziej dbać o pracownika. Nie oszukujmy się inspekcja pracy to ściema, jedna wielka, papierowa ściema.
G
Gość
Powinien dostać góra 8 lat, w końcu szef był winny pieniądze, facet miał pewnie na utrzymaniu rodzinę, i żona ciągle mu głowę suszyła o pieniądze, a zaległe rachunki, widmo głodu zrobiły swoje, więc nie powinien odpowiadać jak za morderstwo 1 stopnia, tylko zbrodnia w afekcie i w dodatku najniższy wymiar kary, niech to da do myślenia pracodawcom, którzy okradają ludzi.

Grzesiek był załamany gdy jego konkubina zabrała jego 7 letnią córkę do Anglii bez jego pozwolenia. Znam Grzegorza bo był moim sąsiadem.
B
Bóg Honor Ojczyzna
Powinien dostać góra 8 lat, w końcu szef był winny pieniądze, facet miał pewnie na utrzymaniu rodzinę, i żona ciągle mu głowę suszyła o pieniądze, a zaległe rachunki, widmo głodu zrobiły swoje, więc nie powinien odpowiadać jak za morderstwo 1 stopnia, tylko zbrodnia w afekcie i w dodatku najniższy wymiar kary, niech to da do myślenia pracodawcom, którzy okradają ludzi.
Przejdź na stronę główną Kurier Poranny
Dodaj ogłoszenie