Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Mistrzowie półmetka Turnieju Czterech Skoczni z reguły okazywali się najlepsi w całym cyklu. Czy podobnie będzie także w tym roku?

Łukasz Konstanty
Łukasz Konstanty
Dawid Kubacki we wtorek wygrał konkurs skoków narciarskich w Innsbrucku. Czy powtórzy wyczyn w Bischofshofen?
Dawid Kubacki we wtorek wygrał konkurs skoków narciarskich w Innsbrucku. Czy powtórzy wyczyn w Bischofshofen? Fot. PAP/Grzegorz Momot
Zawodnicy, którzy po niemieckiej części rywalizacji w Turnieju Czterech Skoczni przewodzili w klasyfikacji generalnej, najczęściej sięgali też po zwycięstwo w całym cyklu. Zdarzały się jednak wyjątki, o które postarali się także Biało-Czerwoni.

W XXI wieku tylko sześciokrotnie zdarzyło się, że zawodnik, który po noworocznym konkursie w Garmisch-Partenkirchen przewodził klasyfikacji łącznej Turnieju Czterech Skoczni, w ostatecznym rozrachunku nie zakończył cyklu jako jego triumfator. Co ciekawe, w aż połowie przypadków to Polacy postarali się o to, by w niepisanej regule pojawiły się wyjątki.

Wyjątkowi Biało-Czerwoni w Turnieju Czterech Skoczni

W sezonie 2000-01 po dwóch konkursach liderował Japończyk Noriaki Kasai, który nad Adamem Małyszem miał nieco ponad dziewięć punktów przewagi. W Austrii rozpoczynający właśnie znakomite skakanie Polak znokautował konkurencję. W Innsbrucku nie tylko zniwelował stratę, ale objął prowadzenie z niemal czterdziestopunktową przewagą, a kolejne zdecydowane zwycięstwo w Bischofshofen pozwoliło na pierwszy polski triumf w turnieju w historii.

Podobny wyczyn ma już za sobą także Dawid Kubacki. W sezonie 2019-20 na półmetku zmagań na szczycie znajdował się Ryoyu Kobayashi. Japończyk zawalił jednak konkursy w Austrii, z czego skwapliwie skorzystał Polak. Druga lokata w Innsbrucku i triumf w Bischofshofen pozwoliły mu na pierwsze w karierze zwycięstwo w całym cyklu.

Halvor Egner Granerud z kolei ma już na koncie utratę prowadzenia. Dwa lata temu Norweg był na szczycie klasyfikacji po niemieckiej części zmagań, w Austrii spisał się jednak słabo (15. i 12. miejsce) i w efekcie zakończył turniej na czwartym miejscu. Triumfował Kamil Stoch.

Spektakularny wyczyn Kamila Stocha

W bieżącym sezonie faworytem do końcowego triumfu w Turnieju Czterech Skoczni jest Halvor Egner Granerud, który ma nad Kubackim ponad 20 punktów przewagi. Przeskoczenie znakomicie dysponowanego rywala nie będzie łatwe, ale niczego nie można wykluczyć.

W nieodległej przeszłości zdarzyło się, że Polak po trzech konkursach w klasyfikacji łącznej nie był na szczycie, ale w Bischofshofen zapewnił sobie końcowy triumf. Wyjątkowy sezon miał miejsce sześć lat temu. Wówczas to pierwszy konkurs wygrał Stefan Kraft, po zmaganiach w Garmisch-Partenkirchen na szczyt wdrapał się Stoch, którego po konkursie w Innsbrucku wyprzedził Norweg Daniel Andre Tande.

W decydujących zawodach w Bischofshofen Stoch udowodnił, że to jemu należy się zwycięstwo w turnieju, z kolei Tande przeżył sportowy dramat, w drugiej serii miał problemy z wiązaniem, oddał słaby skok i ostatecznie konkurs zakończył na zaledwie 27. pozycji (po pierwszej serii był trzeci), a cały turniej na miejscu numer trzy.

Czy Dawid Kubacki powtórzy wyczyn kolegi z reprezentacji sprzed sześciu lat? Łatwo nie będzie. Stoch do rywala tracił wówczas niespełna dwa punkty, aktualny lider Pucharu Świata do odrobienia ma ponad 20 punktów. Oby jednak Polak wykazał wyższość nad Granerudem, oddając dwa zdecydowanie dłuższe i lepiej ocenione skoki niż Norweg. Początek kwalifikacji w Bischofshofen dziś o 16.30. O tej samej godzinie w piątek 6 stycznia rozpocznie się także ostatni konkurs w ramach Turnieju Czterech Skoczni.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Dni Lawinowo-Skiturowe

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na poranny.pl Kurier Poranny