Mistrzostwa świata piłkarek ręcznych. Polki przegrały z Serbią. Miały szansę, ale końcówka była fatalna

Materiał Partnera PGNiG
Udostępnij:
W swoim pierwszym meczu na mistrzostwach świata w Hiszpanii, reprezentacja Polski piłkarek ręcznych przegrała w Llirii z Serbią 21:25.

Polska - Serbia 21:25 (13:16)
Polska: Płaczek (3/18 = 17 %), Maliczkiewicz (6/13 = 46 %), Zima (0/1 = 0 %)– Zimny, Kobylińska, Balsam 4 (1), Gęga, Matuszczyk, Górna 1, Rosiak 6, Nosek 4, Szarawaga, Achruk 1, Roszak, Nocuń 5.

Serbia: Risović (6/26 = 23 %), Graovac (5/6 = 83 %) – M. Agbaba, J. Agbaba 1, Janjusević 7, Kojić 2, Radojević 1, Kocić, Kovacević 2, Stamenić, Lovrić 2, Stoiljković 6 (3), Liscević, Petrović 4.

Karne. Polska: 1/3 (Graovac obroniła rzuty Balsam i Kobylińskiej). Serbia: 3/3.

Kary. Polska: 8 minut (Nosek 4, Kobylińska, Achruk po 2). Serbia: 8 minut (Kovacević 4, M. Agbaba, Stoiljković po 2).

Sędziowali: Karim Gasmi, Raouf Gasmi (Francja).

Widzów: 1067.

Przebieg: 0:2, 1:2, 1:3, 2:3, 2:5 (‘11), 4:5, 4:6, 5:6, 5:9 (‘14), 6:9, 6:10, 7:10, 7:11, 8:11, 8:12, 9:12, 9:13, 11:13, 11:14, 12:14, 12:16 (‘29), 13:16 – 13:19, 14:19 (‘38), 16:19, 16:20, 19:20 (‘45), 19:21, 20:21, 20:22, 21:22 (‘51), 21:25.

Polskie piłkarki ręczne zaczęły mistrzostwa świata od porażki, która jeszcze niczego nie przekreśla, jeśli chodzi o wyjście grupy, ale stawia je od razu w trudniejszej sytuacji. Nasza drużyna przegrywała przez cały mecz, na 10 minut przed końcem zmniejszyła straty do jednego gola, ale potem zagrała fatalnie, w ostatnich dziewięciu minutach spotkania nie zdobywając już gola.

Początek to dość nerwowa i nieskuteczna gra z obu stron, choć częściej trafiały Serbki, które od razu objęły prowadzenie. Przed meczem trener naszych rywalek zwracał uwagę na dwie nasze zawodniczki, Kingę Achruk i Monikę Kobylińską, nakazując swoim zawodniczkom maksymalne wyłączenie ich z gry. I rzeczywiście, Achruk nie miała wiele swobody, rzadko dochodziła do pozycji rzutowych, a droga do podań w kierunku obrotowej, z której ostatnio często korzystała, została odcięta. Natomiast Kobylińska rozpoczęła nieskutecznie, piłka po żadnym z jej czterech rzutów nie trafiła do siatki, za to trzy razy obijała słupki i poprzeczkę. W drugiej połowie Kobylińska nie odzyskała skuteczności, w efekcie dwie nasze najmocniejsze armaty zdobyły w tym meczu w sumie tylko jednego gola. Na szczęście świetną zmianę na prawym rozegraniu dała Kobylińskiej Natalia Nosek, która w pierwszej części gry też rzucała czterokrotnie, ale za każdym razem skutecznie.

Polki popełniały jednak nieco za dużo błędów w ataku, niezbyt spójna była obrona, w związku z czym drużyna z Bałkanów za łatwo zdobywała bramki. Gdy błędy naszych zawodniczek po obu stronach boiska nałożyły się na siebie, w 14 minucie Serbia odskoczyła na cztery bramki różnicy (5:9). Potem Biało-czerwone dwa razy zbliżały się na dwie bramki, ale więcej nasze szczypiornistki w tej połowie nie wycisnęły.

Po przerwie nasze zawodniczki znów miały słabe otwarcie i na ich pierwszego gola trzeba było czekać ponad siedem minut. Na szczęście zdecydowanie lepiej zaczęła się spisywać nasza defensywa oraz Monika Maliczkiewicz, która pojawiła się w bramce. W 37 minucie przegrywaliśmy 13:19, ale od tego momentu strata zaczęła się zmniejszać. Dzięki temu, że Maliczkiewicz zneutralizowała kilka rzutów rywalek, a Serbki, przyciśnięte naszą obroną, zaczęły popełniać błędy, nasza reprezentacja mogła zdobyć kilka łatwych bramek z kontrataków. W 45 minucie, po trafieniu Aleksandry Rosiak, było tylko 19:20. Mogło być jeszcze lepiej, ale Polki słabo grały w przewadze i zmarnowały dwa rzuty karne. Jeszcze w 51 minucie, po jedynym w meczu golu Achruk, było tylko 21:22. Niestety, w końcówce drużyna norweskiego trenera Arne Senstada zagrała bardzo źle, do końcowej syreny nie zdobywając już bramki, kilka razy gubiąc piłkę i dokładając do tego nieskuteczne rzuty.

W niedzielę o godzinie 18 gramy z Rosyjską Federacją Piłki Ręcznej, a we wtorek, o tej samej porze, ostatni grupowy mecz, z Kamerunem. Z grupy wychodzą trzy zespoły. Transmisje meczów Polek na Polsacie Sport i Super Polsacie.

W innym meczu grupy B: Rosyjska Federacja Piłki Ręcznej – Kamerun 40:18 (17:10).

Wyniki 1. kolejki

  • Grupa A: Francja - Angola 30:20 (13:9), Czarnogóra - Słowenia 18:28 (8:16)
  • Grupa B: Rosyjska Federacja Piłki Ręcznej - Kamerun 40:18 (17:10), Polska - Serbia 21:25 (13:16)
  • Grupa C: Norwegia - Kazachstan 46:18 (24:10), Rumunia - Iran 39:11 (20:3)
  • Grupa D: Holandia - Portoryko 55:15 (23:6), Szwecja - Uzbekistan 46:15 (22:11)
  • Grupa E: Niemcy - Czechy 31:21 (17:10), Węgry - Słowacja 35:29 (16:16)
  • Grupa F: Dania - Tunezja 34:16 (16:9), Korea Południowa - Kongo 37:23 (22:11)
  • Grupa G: Chorwacja - Brazylia 25:30 (12:18), Japonia - Paragwaj 40:17 (19:10)
  • Grupa H: Hiszpania - Argentyna 29:13 (11:10), Austria - Chiny 38:27 (22:13)

Terminarz grupowy Polek

  • Piątek, 3 grudnia:**Polska – Serbia 21:25 (13:16)**
  • Niedziela, 5 grudnia: Polska – Rosyjska Federacja Piłki Ręcznej (godz. 18)
  • Wtorek, 7 grudnia: Polska – Kamerun (godz. 18)

Kadra Polski

  • Bramkarki: Monika Maliczkiewicz (ur. 1988, Zagłębie Lubin), Adrianna Płaczek (1993, Nantes Loire Atlantique HB – Francja), Barbara Zima (2000, KPR Gminy Kobierzyce).
  • Rozgrywające: Kinga Achruk (1989, FunFloor Perła Lublin), Marta Gęga (1986, FunFloor Perła Lublin), Monika Kobylińska (1995, Brest Bretagne Handball – Francja), Natalia Nosek (1998, ESBF Besancon – Francja), Aleksandra Rosiak (1997, ESBF Besancon – Francja), Romana Roszak (1994, FunFloor Perła Lublin), Julia Niewiadomska (2002, Bensheim-Auerbach – Niemcy), Aleksandra Zimny (1996, Eurobud JKS Jarosław).
  • Skrzydłowe: Magda Balsam (1996, Eurobud JKS Jarosław), Adrianna Górna (1996, Zagłębie Lubin), Dagmara Nocuń (1996, TuS Metzingen – Niemcy), Oktawia Płomińska (1998, FunFloor Perła Lublin).
  • Obrotowe: Sylwia Matuszczyk (1992, Eurobud JKS Jarosław), Joanna Szarawaga (1994, FunFloor Perła Lublin).

Rafał Jackiewicz: Teraz został mi już tylko cyrk...

Wideo

Materiał oryginalny: Mistrzostwa świata piłkarek ręcznych. Polki przegrały z Serbią. Miały szansę, ale końcówka była fatalna - Echo Dnia Świętokrzyskie

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie