Miejcie oczy szeroko otwarte

Janka Werpachowska [email protected] tel. 85 748 95 44
Każdy pies uwiązany na łańcuchu cierpi. I wcale nie jest lepszym stróżem od psa, który swobodnie porusza się na posesji lub mieszka w obszernym kojcu.
Każdy pies uwiązany na łańcuchu cierpi. I wcale nie jest lepszym stróżem od psa, który swobodnie porusza się na posesji lub mieszka w obszernym kojcu.
Podczas urlopowych wyjazdów nie chcemy się denerwować. Zależy nam na wypoczynku i relaksie. Jednak reagujmy na krzywdę stworzeń, które same obronić się nie mogą.

Zdjęcie doskonale ilustruje rzeczywistość, z jaką przyjdzie się zetknąć każdemu, kto w ramach wakacyjnego wypoczynku wybierze się na wieś. Krótki łańcuch, przypięty do skórzanego paska, który aż do gołej skóry, często do krwi, wyciera sierść z psiej szyi. Sklecona z byle czego buda, stojąca na piaszczystym klepisku. Tutaj może kiedyś rosła trawa, ale oszalały od niewoli pies, w promieniu tak długim, jak długi jest napięty do granic możliwości łańcuch wydeptał wszystko podczas swojej niekończącej się i bezsensownej gonitwy. W wiadrze może jest woda - a może była trzy dni temu.

Czasami wystarczy porozmawiać z właścicielem psa - bo naprawdę wielu z nich nie ma świadomości, że zwierzę też czuje i cierpi. Czasami trzeba zainteresować sytuacją zwierzęcia odpowiednie służby, powołane do interweniowania w takich sytuacjach, na przykład Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami. Na pewno nie powinniśmy odwracać wzroku od takich obrazków - w imię świętego spokoju.

Nasz stosunek do zwierząt powoli się zmienia na coraz bardziej humanitarny. W miastach proces ten przebiega jakby szybciej - również dlatego, że i straż miejska, i policja interweniują w przypadkach okrutnego traktowania zwierząt. Na wsi jest pod tym względem gorzej. Na dodatek utrwalony od wieków pogląd, iż zwierzę jest tyle warte, ile zapracuje, sprawia, że pies stróżujący, uwiązany od szczenięctwa do śmierci na łańcuchu i dostający jedzenia i picia tyle, żeby nie zdechł jest traktowany jako norma.

Pamiętajmy: kropla drąży skałę. Metodą małych kroczków też można daleko zajść. Tłumaczmy, interweniujmy. A przede wszystkim patrzmy.

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

H
Homo Erectus
Ciekawi mnie sytuacja psa przedstawionego na zdjeciu.Czy biedna psina otrzymała dłuzszy łancuch?
Czy przeprowadzona została rozmowa edukacyjna z włascicielem .
Uważam , że wlasciciel powinien być ukarany mandatem natychmiast- takiej decyzji oczekujemy !!

proszę o podanie podstawy prawnej dziecino.
c
czambałamba

Mój pies biega luzem po dworze ale znam takie przypadki, że nie dało się inaczej psa trzymać niż na łańcuchu. Te przypadki nie powodują jakiegoś cierpienia psów. Psy mają długie łańcuchy i można do nich spokojnie podejść, pobawić się, nie są agresywne.

R
Renia

Ciekawi mnie sytuacja psa przedstawionego na zdjeciu.Czy biedna psina otrzymała dłuzszy łancuch?
Czy przeprowadzona została rozmowa edukacyjna z włascicielem .
Uważam , że wlasciciel powinien być ukarany mandatem natychmiast- takiej decyzji oczekujemy !!

H
Homo Erectus
żal czytać wypowiedzi"psia jego mać". niby 21 wiek, każdy nowoczesny, jesteśmy coraz bliżej zachodu, droższe samochody, laptopy, ipody, ale widok psa na łańcuchu nie wzrusza, zakorzeniona dobrze jest w nas mentalność wieśniaka. Po co mieć psa, jeśli chce się go trzymać na łańcuchu??? pytam się po co?? czy ludzie zobowiązani są do posiadania psa? nie masz warunków-np. są kury, które będzie ganiać pies to po prostu nie sprowadzasz sobie psa a nie tłumaczysz się, że pies na łańcuchu stoi bo by kury ganiał...

pies na wsi jest po to by obejścia pilnował żeby dureń z miasta po gumnie jemu nie łaził.
Mamy i taty się spytaj!
k
koala

Rolnik oszczędny . Na czym oszczędza na szczepieniach? Raz nie kupi flaszki i ma na szczepienie, ale to trudny wybór, chociaż dla rolnika żaden.
Ci rolnicy, którzy i szczepią psy i wiedzą jak się nimi zająć to egzotyka, ale bywają.

s
sigma
Czy Pani Janka pisząc ten artykuł pomyślała jaki byłby efekt gdyby wszyscy trzymający psy na łańcuchu jednego dnia, w jednej chwili spuścili psy z łańcucha?W przeważającej mierze psy łańcuchowe, to psy wiejskie.Spuszczenie psów,które w 99 % nie są szczepione(rolnik liczy każdy grosz)? Już widzę tabuny ludzi z pokąsanymi łydkami czekającymi godzinami w przychodniach gdzie wypisanie recepty zajmuje dwa dni(sezon urlopowy).Już widzę szczęśliwe twarze lekarzy weterynarii przyjmujących na obserwację 15 dniową psy które spuszczone z łańcucha uszczęśliwione szczypały przechodniów za łydki.Zaś minister rolnictwa uszczęśliwiony zaistniałą sytuacją sięga do kieszeni żeby zapłacić za obserwacje psów.O kierownikach schronisk nawet nie ma co pisać. Oni z radością otworzą bramy swych przybytków dla nowych pensjonariuszy.O szczęściu policjantów, strażników wiejskich jeżdżących z interwencji na interwencję nie wypada pisać.Oni się i tak już cieszą wiedząc o zamrożeniu swoich poborów.Burmistrzowie , wójtowie gmin wprost nie mogą się doczekać dnia kiedy psy rolników zostaną spuszczone z łańcuchów. Wszak pieniędzy na odszkodowania wyrządzone przez watahy psów mają w nadmiarze.Miejmy więc oczy szeroko otwarte i widząc psa na łańcuchu u babci lub wujka spuszczajmy je. Nawet gdy babcia lub wujek pasem zdzieli nas przez łeb.

żal czytać wypowiedzi"psia jego mać". niby 21 wiek, każdy nowoczesny, jesteśmy coraz bliżej zachodu, droższe samochody, laptopy, ipody, ale widok psa na łańcuchu nie wzrusza, zakorzeniona dobrze jest w nas mentalność wieśniaka. Po co mieć psa, jeśli chce się go trzymać na łańcuchu??? pytam się po co?? czy ludzie zobowiązani są do posiadania psa? nie masz warunków-np. są kury, które będzie ganiać pies to po prostu nie sprowadzasz sobie psa a nie tłumaczysz się, że pies na łańcuchu stoi bo by kury ganiał...
k
ktoś
Czy Pani Janka pisząc ten artykuł pomyślała jaki byłby efekt gdyby wszyscy trzymający psy na łańcuchu jednego dnia, w jednej chwili spuścili psy z łańcucha?
W przeważającej mierze psy łańcuchowe, to psy wiejskie.Spuszczenie psów,które w 99 % nie są szczepione(rolnik liczy każdy grosz)? Już widzę tabuny ludzi z pokąsanymi łydkami czekającymi godzinami w przychodniach gdzie wypisanie recepty zajmuje dwa dni(sezon urlopowy).Już widzę szczęśliwe twarze lekarzy weterynarii przyjmujących na obserwację 15 dniową psy które spuszczone z łańcucha uszczęśliwione szczypały przechodniów za łydki.Zaś minister rolnictwa uszczęśliwiony zaistniałą sytuacją sięga do kieszeni żeby zapłacić za obserwacje psów.O kierownikach schronisk nawet nie ma co pisać. Oni z radością otworzą bramy swych przybytków dla nowych pensjonariuszy.O szczęściu policjantów, strażników wiejskich jeżdżących z interwencji na interwencję nie wypada pisać.Oni się i tak już cieszą wiedząc o zamrożeniu swoich poborów.Burmistrzowie , wójtowie gmin wprost nie mogą się doczekać dnia kiedy psy rolników zostaną spuszczone z łańcuchów. Wszak pieniędzy na odszkodowania wyrządzone przez watahy psów mają w nadmiarze.Miejmy więc oczy szeroko otwarte i widząc psa na łańcuchu u babci lub wujka spuszczajmy je. Nawet gdy babcia lub wujek pasem zdzieli nas przez łeb.

wystarczy parę metrów siatki (kojec)aby pies czuł się trochę swobodniej.Poza tym na wsi jest więcej jedzenia niż w mieście-dlaczego żałuje się zwierzętom jeść i pić?Może niech ci "mądrzy"rolnicy pomyślą o tym jak sami by się czuli w skórze zwierzęcia -może wtedy stosunek do zwierząt by się poprawił.Zwierzęta też czują!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
p
psia jego mać

Czy Pani Janka pisząc ten artykuł pomyślała jaki byłby efekt gdyby wszyscy trzymający psy na łańcuchu jednego dnia, w jednej chwili spuścili psy z łańcucha?
W przeważającej mierze psy łańcuchowe, to psy wiejskie.Spuszczenie psów,które w 99 % nie są szczepione(rolnik liczy każdy grosz)? Już widzę tabuny ludzi z pokąsanymi łydkami czekającymi godzinami w przychodniach gdzie wypisanie recepty zajmuje dwa dni(sezon urlopowy).Już widzę szczęśliwe twarze lekarzy weterynarii przyjmujących na obserwację 15 dniową psy które spuszczone z łańcucha uszczęśliwione szczypały przechodniów za łydki.Zaś minister rolnictwa uszczęśliwiony zaistniałą sytuacją sięga do kieszeni żeby zapłacić za obserwacje psów.O kierownikach schronisk nawet nie ma co pisać. Oni z radością otworzą bramy swych przybytków dla nowych pensjonariuszy.O szczęściu policjantów, strażników wiejskich jeżdżących z interwencji na interwencję nie wypada pisać.Oni się i tak już cieszą wiedząc o zamrożeniu swoich poborów.Burmistrzowie , wójtowie gmin wprost nie mogą się doczekać dnia kiedy psy rolników zostaną spuszczone z łańcuchów. Wszak pieniędzy na odszkodowania wyrządzone przez watahy psów mają w nadmiarze.Miejmy więc oczy szeroko otwarte i widząc psa na łańcuchu u babci lub wujka spuszczajmy je. Nawet gdy babcia lub wujek pasem zdzieli nas przez łeb.

Dodaj ogłoszenie