Międzynarodowa matura

Marta Gawina
Wszystkie lekcje w języku angielskim i międzynarodowy egzamin dojrzałości. Tak już za dwa lata może wyglądać nauka w II LO

- Bardzo żałuję, że nie skorzystam z możliwości zdawania międzynarodowej matury - mówi Monika Żukowska, maturzystka z II LO przy ul. Narewskiej.
Za rok ma zamiar rozpocząć studia na Oksfordzie. Wybiera się na biochemię albo biotechnologię. - To jest najlepsza uczelnia na świecie, a ja chcę być dobrym specjalistą. Oksford wprawdzie uznaje polską maturę, ale żeby tam się dostać muszę zdawać wiele egzaminów językowych. I za wszystkie płacę sama - dodaje uczennica II LO

Klasa dla najlepszych
Takich komplikacji unikną uczniowie, którzy już za dwa, najpóźniej za trzy lata rozpoczną naukę w tej szkole. Bo II LO, jako jedyne podlaskie liceum, chce u siebie otworzyć klasę, w której wszystkie przedmioty będą w języku angielskim. A na koniec - międzynarodowa matura.
- Zostaliśmy już zarejestrowani w systemie IB World School. Teraz czekamy na zakwalifikowanie się - podkreśla Mariusz Łupiński. - W całym kraju tylko dziewięć państwowych szkół oferuje międzynarodowy egzamin. Jeżeli Białystok chce mieć najlepszych uczniów, musi też gwarantować najwyższy poziom nauki - dodaje dyrektor.
W szkole już trwają przygotowania. - Nasi nauczyciele z różnych przedmiotów zaczynają właśnie intensywny kurs języka angielskiego. Po dziewięć godzin tygodniowo - zdradza dyrektor.
Ale to dopiero początek. Bo nauka w takiej klasie musi być uniwersytecka. Będzie w niej miejsce dla 30 osób, ale z podziałem na małe grupy. Teoria ma ustąpić miejsca praktyce.
- W pierwszej klasie wszyscy będą uczyli się tych samych przedmiotów, głównie w języku polskim. Od drugiej - już tylko po angielsku. Obowiązkowy będzie polski i matematyka, reszta będzie zależała od indywidualnych wyborów - wyjaśnia Mariusz Łupiński.
Nie ukrywa, że szansę na dostanie się do takiej klasy i zdawanie międzynarodowej matury będą mieli tylko najlepsi. - Poziom musi być bardzo wysoki. Takie są wymagania - wyjaśnia.

Światowy Białystok
Jeszcze większe są korzyści. Bo międzynarodowa matura to wstęp na uczelnie na całym świecie. - To duża szansa dla zdolnych uczniów. Nasza szkoła na pewno poradzi sobie z tym zadaniem - mówi Piotr Bezubik, trzecioklasista z II LO.
Tym bardziej, że wsparcie gwarantuje Urząd Miejski w Białymstoku. - To nie jest tanie przedsięwzięcie, ale bardzo potrzebne. Na pewno będą na to pieniądze - nie ma wątpliwości Wojciech Janowicz, dyrektor departamentu edukacji w magistracie.

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Moheeerek

Do każdej matury trzeba się po prostu dobrze przygotować. Ot cała tajemnica sukcesu.
Korzystam z poradników i pomocy zamieszczonych na www.akademiapwn.pl i słucham nauczycieli. Mam nadzieję, że to wystarczy.

m
mary

Sprawdziłam. W Polsce jest 27 szkół oferujących diploma Programme.

m
mary
Czegoś tu nie rozumiem? Obecnie w Polsce jest 9 szkół średnich gdzie można zdawać maturę międzynarodową. A województw mamy .....16 . Oj coś Mary z liczeniem masz problemy ( pewnie humanistka).

Masz złe wieści. W Polsce jest ponad 20 szkół z maturą międzynarodową. Dokładne dane są na stronie www.ibo.org. Jak chcesz kogoś obrazić, to nie wyzywaj go od humanistów, to akurat komplement

Po sprawdzeniu czekam na refleksję
b
bezsęsu:)
CYTAT(mary @ 1.05.2009, 17:24:01)
witam, ze zgrozą czytam brednie wypisywane przez panstwa na temat pomysłu wprowadzenia IBDP w Białymstoku. Jestem nauczycielką uczacą w takim programie, niestety w Warszawie. Co roku przyjeżdża do mnie jakiś człowiek z Białegostoku chcący robić IB, bo w tym pięknym mieście nie może. Białystok jest jedynym wojwodzkim miastem, które nie daje swojej młodzieży możliwości pokazania, że też są w stanie zrobić świetny wynik na maturze. Zamiast się cieszyć rozpaczacie. Zawiść czy brak refleksji?


Czegoś tu nie rozumiem? Obecnie w Polsce jest 9 szkół średnich gdzie można zdawać maturę międzynarodową. A województw mamy .....16 . Oj coś Mary z liczeniem masz problemy ( pewnie humanistka).
m
mary

witam, ze zgrozą czytam brednie wypisywane przez panstwa na temat pomysłu wprowadzenia IBDP w Białymstoku. Jestem nauczycielką uczacą w takim programie, niestety w Warszawie. Co roku przyjeżdża do mnie jakiś człowiek z Białegostoku chcący robić IB, bo w tym pięknym mieście nie może. Białystok jest jedynym wojwodzkim miastem, które nie daje swojej młodzieży możliwości pokazania, że też są w stanie zrobić świetny wynik na maturze. Zamiast się cieszyć rozpaczacie. Zawiść czy brak refleksji?

m
mmaatt
W dniu 14.10.2008 o 13:21, martyn napisał:

Pewnie dzieci prominentów lokalnych tam miejsce będą mieli zapewnione. Tylko dlaczego podatnicy mają płacić ogromne pieniądze na 1 szkołę, bo komuś chce się studiować za granicą, to niech sam płaci za ten angielski. Proszę bardzo, są korepetycje, i prywatne uczelnie . Miasto, państwo jest od wyrównywania szans wszystkiej młodzieży, bez żadnej dyskryminacji na lepszych i gorszych. Lepiej te środki rozłożyć do uczelni które mają braki w wyposażeniu, zatrudnieniu itp. To będzie sprawiedliwe, to pozwoli na wyrównanie szans wszystkim. A tak tylko pogłębia się dysproporcje. Bardzo zły pomysł.


Dlaczego podatnicy mają płacić za jedną szkołę? Może dlatego, że żadna ze szkół- prywatnych czy publicznych, w naszym zacofanym województwie nie realizuje programu IB. Są korepetycje- owszem, ale tylko z angielskiego! Czy na korepetycjach mam się uczyć np. biologii, chemii czy fizyki po angielsku !? Co do dyskryminacji, podziału na lepszych i gorszych, to takowy (na szczęście) już istnieje! Uczniowie z lepszymi ocenami i wyższymi wynikami egzaminu gimnazjalnego wybierają "dobre" licea z wyższym poziomem nauczania, co jest chyba zrozumiałe- po co sztucznie go zaniżać? Z tego co wiem, do klas IB uczniowie są przyjmowani po zdaniu 3 testów- z j. polskiego, matematyki i j. angielskiego. Dysproporcje? Zawsze istniały, tego nie da się zmienić- jeśli nie w Białymstoku, można zdawać IB np. w Gdyni, Warszawie (od szkół publicznych, do amerykańskich, gdzie czesne wynosi ponad 4000 zł) czy Lublinie! Sam zastanawiałem się nad Maturą Międzynarodową, ale niestety wizja nauki w liceum tak daleko od domu...trochę mnie przerażała.
Z drugiej stony, ciekawe, czy w Białymstoku znajdzie się odpowiednia kadra. W niektórych szkołach z IB nauczyciele z FCE (sic!) uczą swoich przedmiotów po angielsku....
Jeżeli chodzi o uczniów, też może być mały problem- w roku szkolnym 2007/2008 z konkursów przedmiotowych organizowanych przez kuratorium, najmniej laureatów było z angielskiego, a poziom konkursu jest bardzo zbliżony do tego z egzaminów wstępnych.
m
martyn

Pewnie dzieci prominentów lokalnych tam miejsce będą mieli zapewnione. Tylko dlaczego podatnicy mają płacić ogromne pieniądze na 1 szkołę, bo komuś chce się studiować za granicą, to niech sam płaci za ten angielski. Proszę bardzo, są korepetycje, i prywatne uczelnie . Miasto, państwo jest od wyrównywania szans wszystkiej młodzieży, bez żadnej dyskryminacji na lepszych i gorszych. Lepiej te środki rozłożyć do uczelni które mają braki w wyposażeniu, zatrudnieniu itp. To będzie sprawiedliwe, to pozwoli na wyrównanie szans wszystkim. A tak tylko pogłębia się dysproporcje. Bardzo zły pomysł.

G
Gość

Zastanawia mnie , jakie ewentualne gaże zaproponuje dyrekcja nauczycielom - czy będą to dotychczasowe pensyjki? A może - po raz kolejny - nauczyciele będą zobligowani, aby sukcesywnie podnosić kwalifikacje, a otrzymają za pracę w standardach europejskich dotychczasowe pseudopensyjki, czyli na poziomie wysokości zarobków z Białorusi. Ambicje dyrekcji - to nie wszystko - mówmy o realiach, chyba że w II LO pracują naiwniacy, którzy marzą jedynie o rozsławieniu imienia ich dyrektora . Pytanie moje brzmi zatem - jakie pieniądze pójdą za tymi medialnymi projektami? A w ogóle jakoś za mało mówi się dzisiaj z okazji Dnia Nauczyciela o bulwersująco niskich zarobkach tej grupy zawodowej!!!

G
Gość

Czy ja dobrze rozumiem? Zaczynamy za pieniądze podatnika przygotowywać młodych Polaków do eksportu na uczelnie angielskojęzyczne. A co z młodymi Polakami, którzy nie chcą być eksportowani? Na ich edukację wydamy mniej pieniędzy podatnika? Bo tylko eksprtowy towar ma być jakości Q? Towar krajowy może być pozajakościowy? Ciekawe rozumowanie!

g
gosc

a dlaczego wiecej szkol nie oferuje takiej mozliwosci? nawet czesciowo odplatnej. tylko ta g*wno warta polska matura po ktorej, jak chce sie studiowac za graniaca , to i tak trzeba zdawac dodatkowe egzaminy? mam nadzieje ze wiecej szkol pojdzie przykladem II lo. brawo dyrekcja!!

Dodaj ogłoszenie