Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Małgorzata Kadysz - wróżka po babci

Agata Sawczenko [email protected] tel. 085 748 96 59
Małgorzata Kadysz może doradzić, jak sobie dobrze zaplanować przyszłość. Ma na to odpowiednie dyplomy.
Małgorzata Kadysz może doradzić, jak sobie dobrze zaplanować przyszłość. Ma na to odpowiednie dyplomy.
Ma kryształową kulę, magiczny kalendarz, świeczki. - Ale to tylko gadżety, podarunki - uśmiecha się. Małgorzata Kadysz wróży z kart tarota.

Nie tylko z kart

Nie tylko z kart

Małgorzata Kadysz nie tylko wróży z tarota. Skończyła technikum budowlane, klasę konstrukcji stalowych. Potem studia: pedagogikę, logopedię, psychotronikę. Pracowała w szkole. Później zainteresowała się nowoczesną psychologią, czyli neurolingwistycznym programowaniem (NLP). Teraz prowadzi warsztaty i szkolenia: biznesowe i otwarte. Uczy, jak planować przyszłość, jak rozmawiać z ludźmi, aby osiągnąć swój cel.

Wychowałam się w domu, gdzie karty były na porządku dziennym - wspomina Małgorzata Kadysz, tarocistka.

Z kart wróżyła jej babcia. Z tych klasycznych, takich, jakie mają Cyganki. - Mieszkaliśmy na Bema, w drewnianym domku. U babci w pokoju stał duży okrągły stół, przykryty serwetą do samej ziemi. Jako dziecko uwielbiałam sobie pod nią siedzieć. Nikt mnie nie widział, a ja słuchałam, jakie losy babcia wyczytuje ludziom z kart - uśmiecha się. I dodaje: - To były czasy, gdy na Bema było jak na wsi. Zdarzało się, że ktoś przychodził z chorym prosiakiem pod pachą. Z płaczącymi dziećmi ludzie też przychodzili. Babcia zawsze coś poradziła, zawsze odczyniła. A ja się przyglądałam.

A że była jedyną wnuczką, która mieszkała w Białymstoku, to babcia swoją wiedzę przekazywała właśnie jej. Od niej pani Małgosia wie, że gdy umrze ktoś mieszkający przy tej samej ulicy, to szybko trzeba pozasłaniać wszystkie lustra. Bo dusza zmarłego przez kilka dni tuła się i szuka swojego miejsca. Bardzo często wchodzi w lustra. I potem w tym domu straszy. Podobnie też, gdy jeszcze zmarłych wyprowadzano z domu rodzinnego, a nie pogrzebowego, babcia przestrzegała, że nie wolno - choćby trumna była nie wiem jak ciężka - stawiać jej na posesji, ponieważ w bardzo szybkim czasie ktoś następny z tego domu odejdzie. Babcia robiła też nalewki zdrowotne, suszyła zioła.

Rozkładała też karty i wszystko tłumaczyła.

- Jako młoda dziewczyna rozkładałam takie zwykłe klasyczne karty. Tylko z nimi jest tak, że jeśli coś wyjdzie - to nie ma od tego odwrotu. A czasem ciężko jest ludziom powiedzieć o czyjejś śmierci czy tragedii rodzinnej. Dlatego gdy miałam dwadzieścia kilka lat, odeszłam od wróżenia z kart klasycznych - mówi.

Po paru latach kolega przyniósł jej książkę o tarocie. - Masz się nauczyć i mi powróżyć - powiedział.

Trochę się ich bała. - Ale okazało się, że są o wiele piękniejsze niż te zwykłe. Karty tarota nigdy nie mówią, że zdarzy się tak i tak, i koniec. One pokazują możliwości, drogi. I w tych kartach najpiękniejsze jest to, że mogę pokazać te drogi, powiedzieć, co zdarzy się na końcu każdej z nich. Ale ludzie mają możliwość wyboru tej, która najbardziej im pasuje.

Do Małgosi Kadysz przychodzą różne osoby. Zdarza się, że jednego dnia wróży prostytutce i księdzu, komuś, kto właśnie popełnił przestępstwo i prawnikowi.

- Poznaję naprawdę ciekawych ludzi - uśmiecha się pani Małgosia.

Jej atelier, gdzie prowadzi również szkolenia z NLP, nie przygniata liczbą magicznych gadżetów. Owszem, jest i kryształowa kula, i magiczny kalendarz.

- To prezenty - wyjaśnia. Dla niej najważniejsze są karty. Choć liczą się i świeczki.

Świeczka jest ważna. Oczyszcza z negatywnej energii.

- A babcia mówiła, że warto przy rozkładaniu kart patrzeć, jak pali się świeca. Jeżeli spokojnie - to wszystko dobrze. A czasem bywa tak, że świeca zaczyna dymić, trzeszczeć. Wtedy trzeba się zastanowić, czy warto takiej osobie w ogóle rozkładać karty - mówi.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na poranny.pl Kurier Poranny