Stało się to podczas czwartkowej (6.06) konferencji na białostockim Rynku Kościuszki. Udział wzięli w nim kandydaci KKW Lewicy do europarlamentu w okręgu nr 3 (woj. podlaskie i warmińsko-mazurskie), w tym Andrzej Aleksiejczuk, Marta Mroczkowska oraz zwolennicy i działacze partii wraz ze współprzewodniczącym podlaskich struktur Nowej Lewicy - wicewojewoda Paweł Krutul.
Zobacz także:
Ten ostatni podziękował wszystkim zaangażowanym w kampanię i żmudną pracę w terenie. Prosił mieszkańców woj. podlaskiego oraz warmińsko-mazurskiego (okręg nr 3) o wzięcia udziału w wyborach 9 czerwca, a także oddanie głosu na listę Lewicy.
- Chcemy w europarlamencie takich posłów i posłanek, którzy potrafią rozmawiać, którzy nigdy nie będą podnóżkami Putina. Musimy rozmawiać jak najwięcej i szukać sojuszy. Województwo podlaskie jest specyficznie położone. Musimy przede wszystkim stawiać na bezpieczeństwo mieszkańców naszego regionu. Co czynimy i chcemy lobbować na arenie międzynarodowej, czyli w europarlamencie - mówił Paweł Krutul.
- Nasi kandydaci to nasz głos w Unii Europejskiej, która bez nas już funkcjonować nie może - zaznaczał Andrzej Aleksiejczuk.
Czytaj też:
W podobnym tonie wypowiadała się w czasie konferencji inna kandydatka na europosła.
- Sprawa jest poważna. Albo dopuścimy populistów chcących zniszczyć Unię Europejską albo osoby, które chcą w tej Unii być i chcą reprezentować godnie nasz kraj i naszych obywateli - uważa Marta Mroczkowska.






