Lech Antoni Kołakowski odchodzi z PiSu. Baszko: Stanął za ludźmi, którzy go wybrali. Myślę, że podjął bardzo mądrą decyzję

JBa
Odchodzę z Prawa i Sprawiedliwości –poinformował we wtorek, 17 listopada, wieloletni poseł tej partii Lech Kołakowski z Łomży. Dodał, że opuści też klub poselski, którego był wiceprzewodniczącym i skarbnikiem, a partia prawdo podobnie utraci większość sejmową.

Kołakowski należał do PiS od 2001 r., a wcześniej do pierwszej partii Jarosława Kaczyńskiego – Porozumienia Centrum (z przerwą na Porozumienie Polskich Chrześcijańskich Demokratów). Wczoraj na antenie RMF FM podkreślał, że decyzję o odejściu z PiS przekazuje z bólem. Nic dziwnego, bowiem reprezentuje woj. podlaskie w Sejmie już piątą kadencję – od 2005 r.

Jego decyzja to pokłosie sporu o tzw. piątkę dla zwierząt. Kołakowski – mimo dyscypliny klubowej – głosował przeciw przyjęciu tej nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt. 18 września – decyzją prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego – został za to zawieszony w prawach członka PiS. Automatycznie przestał pełnić funkcje w klubie parlamentarnym i stracił stanowisko pełnomocnika komitetu terenowego partii w Łomży.
Czytaj też:Zmiany personalne w miejskich strukturach PiS. Lech Kołakowski nie będzie rządził partią w terenie

Ponieważ – jak twierdził w mediach ogólnokrajowych – nie udało mu się spotkać osobiście z prezesem PiS, postanowił odejść z partii. Ale nie sam. W gronie „rozłamowców” jest m.in. były minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski. Wraz z kilkoma innymi ukaranymi posłami chcą utworzyć nowe koło poselskie. Trwają jedynie rozmowy na temat jego nazwy, bo decyzje są już podjęte.
– Jeżeli dojdzie do rejestracji koła, prawdopodobnie PiS utraci większość – powiedział Kołakowski. Obecnie partia Kaczyńskiego ma 234 z 460 posłów.
We wtorek nie udało nam się dodzwonić do posła Kołakowskiego. Telefonu nie odbierał też Mirosław Piontkowski, szef podlaskich struktur partii. W mediach aktywni byli jedynie wybrani politycy PiS.

– Liczymy na polityczny rozsądek naszych kolegów partyjnych – powiedział wicerzecznik PiS Radosław Fogiel.

Bardziej rozmowni byli podlascy politycy innych partii.

– To na pewno była trudna decyzja, ale były ku temu przyczyny – skomentował decyzję Kołakowskiego Mieczysław Baszko (też był przeciw tzw. piątce dla zwierząt) z Porozumienia – koalicjanta PiS.

– Od dłuższego czasu czuł, że działacze, nawet lokalni, nie powinni tak funkcjonować, jak to miało miejsce po ostatnich wyborach – tłumaczył Baszko, który przed głosowaniem nad „piątką” rozmawiał z Kołakowskim. – Pytał o moje zdanie, więc powiedziałem, że będę przeciw, bo nie można uderzać w gospodarkę lekką ręką – powiedział, dodając, że cieszy go, że Kołakowski głosował tak samo. – Stanął za ludźmi, którzy go wybrali – podsumował.
Według posła Roberta Tyszkiewicza z PO (był za „piątką”), decyzja Lecha Kołakowskiego to oznaka, że partia rządząca zaczyna się sypać.

– Do tej pory mówiono o różnicach, pęknięciach, a teraz mamy twardą decyzję. Ta sytuacja pokazuje, że ten monopol oparty jest na bardzo chwiejnych podstawach – powiedział lider podlaskiej PO.

Nie jest jednak przekonany, że odejście Kołakowskiego i utworzenie nowego koła zmieni układ sił. – Matematycznie tę większość odbierze, ale politycznie – nie. Myślę, że w kluczowych dla PiS kwestiach ci posłowie będą głosować podobnie. Zresztą Lech Kołakowski zapowiada, że będzie wspierał PiS, choć wiadomo, że nie w kwestiach rolnictwa. Na pewno utworzenie koła poselskiego ma charakter rozwojowy i z nim trzeba już będzie negocjować – powiedział poseł PO.

Możliwość współpracy z nowym kołem widzi podlaski poseł PSL –Stefan Krajewski (przeciw „piątce”).

– Będziemy rozmawiać. Skoro znaleźliśmy wspólną płaszczyznę w jednym głosowaniu, być może pojawią się kolejne projekty ustaw. Koalicje są częścią składową polityki – stwierdził lider podlaskich ludowców. – Mam przy tym nadzieję, że ten ruch posła
Kołakowskiego i innych wynika z tego, że chcą mieć samodzielność, a nie chodzi jedynie o szum medialny wokół własnych osób – dodał.

Czytaj też:Poseł Kołakowski przekroczył prędkość z wyższej konieczności

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Materiał oryginalny: Lech Antoni Kołakowski odchodzi z PiSu. Baszko: Stanął za ludźmi, którzy go wybrali. Myślę, że podjął bardzo mądrą decyzję - Gazeta Współczesna

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
PO-borca

Najmniej do POwiedzenia w tym przypadku POwinien mieć promotor BULL-a tyż i kiewicz . PO nich POzostało tylko z daleka niosące czadem POgorzelisko .

s
sondor

Nie ma co tu komentować, jedynie można stwierdzić - lepiej późno niż wcale!!!

Dodaj ogłoszenie