Koncert Mikołajkowy Gwiazdy Dzieciom. Na scenie Opery i Filharmonii Podlaskiej wystąpiła plejada polskich gwiazd [ZDJĘCIA]

OPRAC.:
Jakub Laskowski
Jakub Laskowski
Piotr Babulewicz/Wrota Podlasia
Udostępnij:
Justyna Steczkowska, Ania Dąbrowska, Łukasz Zagrobelny, Cleo, Stachurski, Halina Mlynkova, Sławomir i wielu innych artystów wystąpiło w poniedziałkowy wieczór (06.12) na scenie Opery i Filharmonii Podlaskiej w ramach Koncertu Mikołajkowego Gwiazdy Dzieciom.

Wydarzenie miało charakter charytatywny, a beneficjentami zostały podlaskie domy dziecka.

– Ten koncert to okazja, by pomagać, szczególnie tym najmłodszym. Wystarczy tylko popatrzeć na te uśmiechnięte twarze – mówił podczas koncertu marszałek Artur Kosicki w sposób szczególny dziękując wyjątkowym gościom siedzącym na widowni opery – podopiecznym placówek opiekuńczo-wychowawczych z terenu województwa podlaskiego.

Na scenie wystąpiła plejada znakomitych artystów: Danuta Błażejczyk, Justyna Steczkowska, Ania Dąbrowska, Cleo, Sławomir, Maja Hyży, Aleksandra Szwed, Halina Mlynkova, Karolina Stanisławczyk, Adam Stachowiak, Stachursky, a także śpiewające dziennikarki TVP: Alicja Sękowska, Marta Kielczyk i Aleksandra Kostka wraz z Alą Tracz, Leną Marzec i Agatą Serwin, finalistkami ubiegłorocznej edycji „Szansy na Sukces”. Usłyszeliśmy interpretacje takich świątecznych hitów jak: „Last Christmas”, „Jingle Bell Rock”, „All I Want For Christmas Is You”, Rockin' Around the Christmas Tree, ale także hity wykonawców i covery polskich przebojów.

– Święta są najpiękniejsze w waszym wieku. Zazdroszczę wam – mówiła do małych widzów w operze Ania Dąbrowska.

Koncert poprowadzili Małgorzata Tomaszewska, Rafał Brzozowski i Aleksander Sikora.

ZOBACZ TEŻ:

Przełomowe odkrycie polskich naukowców

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

F
FederacjaZielonych.pl
01.10.2017 "Opera Podlaska" dyskusja: Schron atomowy czy duma regionu? https://youtu.be/hDaNRLwuIOM?t=2009 "Opera Podlaska" 5 lat sprzecznych z prawem przekrętów POzawyżanych kosztów? Już przed rozpoczęciem budowy było wiadomo że Białystok potrzebuje wielofunkcyjnej hali sportowo - koncertowej a nie "opery" na 1000 osób, która to sztuka przeżywała swój rozkwit w XVII i XXVIII wieku, 200-300 lat temu = taki POziom zacofania prezentują jej widzowie i budowniczowie z SLD, PIS, PO/PSL. Takie zacofane złodziejstwo to chamstwo, a nie kultura, brak akustyki itp. Podobnie jak Politechnika buduje bibliotekę czy Uniwersytet Kampus w erze internetu, usług w chmurze itp. Zlikwidowano amfiteatr na 7000 osób, za tyle pieniędzy można było zbudować nowoczesną halę sportowo-widowiskową na kilka tysięcy osób i organizować z zyskiem koncerty światowych gwiazd, targi, wydarzenia sportowe. Nadchodzi pora na rozbiórkę m.in. jego przekrętu samowoli budowlanej bez postępowania w sprawie oceny oddziaływania na środowisko, udziału organizacji społecznych, z „tymczasowym pozwoleniem” bez miejsc parkingowych?

Problem w tym że "opera" i jej przekręty zabierają pieniądze na prawdziwą kulturę. Zrobić bilety zamiast po 80 zł po 130 zł i niech się sama utrzymuje:) Opera nie jest sztuka ambitną, jest jarmarcznym tandetnym blichtrem. To zaściankowe, białostockie Koloseum. W POlsce nawet do koncertu Madonny (na którym gdzie indziej się zarabia) dopłacono 5 mln zł. „Opera” 5 razy droższa niż założona początkowo kwota to temat dla prokuratury? Najpierw miała kosztować 50 milionów złotych, kosztowała 225 milionów złotych 25 milionów złotych roczne kosztuje utrzymanie. Np. Festiwal Halfway: 300 000 zł dotacji na 300 widzów= 1000 zł dotacji na 1 widza? Rekord głupoty?

Protest w dniu otwarcia: „Opera”? złodzieje, chamy http://www.youtube.com/watch?v=spehnGRmUvQ "Po 1989 roku inwestycje prowadzono bez odpowiedzialności za finał. (...) W ostatnich 20 latach powstało wiele podobnych inwestycji, przeskalowanych, realizowanych bez odpowiedzialności i rozpoznania, jakie skutki finansowe wywoła ich uruchomienie. Takie molochy to m.in. Opera Podlaska..." Minister kultury i dziedzictwa narodowego Bogdan Zdrojewski 2009-03-30 http://wyborcza.pl/1,75475,6440326,Kultura_na_kryzys.html
w
www.Koncerty.Bialystok.pl
„Krasne. 18-latek oskarża placówkę opiekuńczą i rodzinę. Dom zły dla Dawida

Arkusz z postulatami przykleił na drzwiach siedziby Rzecznika Praw dziecka Dawid Geniusz, po czym przykuł się do nich kajdankami.

Tylko ja miałem odwagę mówić o kradzieżach jedzenia przez pracowników domu dziecka w Krasnem i wykorzystywaniu seksualnym dzieci przez starszych wychowanków.

To niewygodna prawda. Z tego powodu miałem problemy z dyrekcją, ale nie zamierzam tego tak zostawić - wyznał nam w sobotę Dawid Geniusz, obecnie podopieczny domu dziecka w Supraślu.

Za kilka dni kończy 18 lat. O nastolatku z pow. białostockiego mówiły wszystkie ogólnopolskie media, po tym jak 19 grudnia w akcie desperacji na kilka godzin przykuł się kajdankami w holu Biura Rzecznika Praw Dziecka (BRPD) w Warszawie. Miał dość ignorowania jego pism i próśb zajęcia się nieprawidłowościami. Żądał przeprowadzenia kontroli w placówkach, gdzie przebywał.

Zarówno rzecznik, jak i podlascy urzędnicy twierdzą, że sprawa Dawida Geniusza była dokładnie badana, ale nie wykluczone, że do niej wrócą. W Supraślu wojewoda przeprowadził kontrolę wiosną ub. rok. Standardy panujące w placówce oceniono pozytywnie. W Krasnem z kolei pod koniec października br. urząd wojewódzki na polecenie BRPD przeprowadził kontrolę doraźną. Dotyczyła ona przestrzegania praw wychowanków oraz realizacji podstawowych funkcji i zadań placówki opiekuńczo-wychowawczej.

- Wykonywanie zadań przez Dom Dziecka Nr 2 w Krasnem w powyższym zakresie oceniono pozytywnie - informuje Joanna Gaweł, rzecznik wojewody podlaskiego. - Do dyrektora placówki wystosowano zalecenia pokontrolne.

Wyniki oparto m. in. na ankietach z wychowankami i personelem placówki. Dawid nie wierzy w rzetelność takiej kontroli.

- Dzieci boją się mówić prawdę - uważa. Dodaje, że dyrekcja domu dziecka w Krasnem nie reagowała na jego spostrzeżenia o łamaniu prawa, a zamiast tego spotykały go represje. Nie dostawał kieszonkowego, mimo że musiał pokwitować jego odbiór.

- Dawali mi porcje jak dla 5-latka. Nie dostawałem dokładek, bo napisałem o kradzieży jedzenia do rzecznika - mówi zdesperowany nastolatek. - Mówili, że nie powinienem o tym mówić.

Dyrektorka domu dziecka w Krasnem nie ma sobie nic do zarzucenia.

- Moja placówka obroni się, bo nie było żadnych nieprawidłowości. Dawida mi szkoda, on potrzebuje pomocy - odpowiada dyr. Anna Zieniewicz. - Zupełnie nie poradził sobie z emocjami, kiedy rodzice sprzedali dom i wyjechali, zostawiając go.

Dyrektor Zieniewicz sugeruje, że nastolatek może mieć problemy psychologiczne.

- Jeśli dochodziło do jakiś aktów agresji w mojej placówce, to z jego strony. Dzieci skarżyły się, że je wyzywał, był wulgarny. To dziecko zagraża sobie i innym. Proponowałam terapię, ale nie dał sobie pomóc - twierdzi.

W podobnym tonie wypowiada się Elżbieta Turczewska z Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Białymstoku, które nadzoruje domy dziecka.

- Staramy się pomóc Dawidowi i zapewnić możliwości mieszkania do momentu usamodzielnienia się i zakończenia nauki - mówi. - Jego dzieciństwo mogło wpłynąć na zmiany osobowości. Są one jednak nie rozpoznane, bo Dawid nie chciał się poddać diagnozie.

W styczniu br. Dawid 10 dni przebywał w Mazowieckim Centrum Neuropsychiatrii w Józefowie, gdzie znajduje się oddział psychiatryczny dla młodzieży. Z karty informacyjnej, do której dotarliśmy, wynika, że u Dawida nie zaobserwowano zachowań agresywnych.

https://wspolczesna.pl/krasne-18latek-oskarza-placowke-opiekuncza-i-rodzine-dom-zly-dla-dawida/ar/5868232
w
www.i.Bialystok.pl
Dom Dziecka w Krasnem przez lata „sprzedawał” dzieci za granicę, a dyrektorka alkoholiczka zrobiła z tego „rodzinny interes”, nękała dzieci, pracowników pod patronatem władz i celebrytów jak Zenek Martyniuk, Michał Wiśniewski, Dariusz „Tygrys” Michalczewski, Agata Młynarska czy piłkarze Jagielloni?

Adam Czeczetkowicz opowiada o 3 miesięcznej pracy wychowawcy w Domu Dziecka w Krasnem gmina Zabłudów koło Białegostoku: płatnych adopcjach dzieci za granice z powodów finansowych bez troski o ich dobro, paleniu rzeczy z darowizn by sponsorzy widząc potrzeby dostarczali kolejne darowizny, wycieczce do Włoch i transporcie alkoholu, pijackiej „Wigilii’ sponsorów i przedstawicieli lokalnych władz z zarzyganymi toaletami… 07.12.2019 Czy dom dziecka w Krasnem koło Białegostoku eksportuje dzieci za granicę, pali ubrania z darowizn?” https://youtu.be/_On56cisjsA

CDN.: Wychowanek potwierdza: Czy dom dziecka w Krasnem Gmina Zabłudów koło Białegostoku eksportuje dzieci za granicę, pali ubrania z darowizn? https://youtu.be/I7MlyViIO8s

Rozmowa telefoniczna: ciąg dalszy sprawy z filmu „07.12.2019 Czy dom dziecka w Krasnem koło Białegostoku eksportuje dzieci za granicę, pali ubrania z darowizn?”

Dom Dziecka w Krasnem „sprzedawał” dzieci za granicę, "rodzinny interes" dyrektorki alkoholiczki? https://youtu.be/YFf0TjaTbvk

22.01.2020: Adam Czeczetkowicz i Rafał Kosno rozmawiają z wychowankiem domu Domu Dziecka w Krasnem, „sprzedanym” z siostrą za granicę, do Włoch: oszukiwanie dzieci, rodzin adopcyjnych, karaluchy, myszy, szczury w Domu Dziecka w Krasnem, zamknięta przed dziećmi pracownia komputerowa

Co dziwne Dom Dziecka w Krasnem do dziś nie ma nawet strony w internecie czy profilu na Facebooku tylko obowiązkowy BIP, na którym ukrywane są np. wyniki kontroli http://bip.caopow.st.bialystok.wrotapodlasia.pl/
K
Kosmitka
Moim zdaniem, pomysł był bardzo dobry, ale wykonanie pomysłu już kiepskie.

To nie był mikołajkowy koncert dla dzieci, tylko koncert sylwestrowy dla dorosłych.

Scenografia była piękna - brawa za pomysł i wykonanie.

Ubrania:

Prowadzący i większość wykonawców ubrali się jak na galę dla dorosłych, a nie dla dzieci. Jedynie Cleo była ubrana super, tak dla dzieci, na drugim miejscu był Stachursky. A te sukienki z odkrytymi ramionami i rozcięciami do majtek, to zupełne nieporozumienie.

Piosenki:

Koncert dla dzieci, a piosenki dla dorosłych. Jedynie "Jingle bells" i "Z kopyta kulig rwie" nadawały się na ten koncert. Gdy usłyszałam, że będzie piosenka Zbigniewa Wodeckiego, to pomyślałam o "Pszczółce Mai", która byłaby super na taki koncert, a tu wielkie rozczarowanie "Lubię wracać tam, gdzie byłem" - piosenka dla starszych dorosłych.

Większość piosenek traktowała nawet o miłości kobiet do mężczyzny lub odwrotnie, a na sali znudzone dzieciaki.

Jedynie Stachursky, pomimo też piosenek nie dla dzieci, wprowadził wspólne śpiewanie, co rozruszało te dzieci. Brawo, tak to powinno być. Sala dzieciaków i dzieciaki przed telewizorami powinni śpiewać z artystami.

Czy naprawdę nas nie stać na stworzenie prostych i rytmicznych piosenek mikołajkowo-zimowych dla dzieci?

Czy naprawdę nas nie stać na konferansjerkę skierowaną do dzieci, a nie dorosłych?

Czy nie można było wziąć dobrego konsultanta-nauczyciela, który by powiedział, jak to zrobić?

Ja, na koniec, rozdałabym paczuszki ze słodyczami dla każdego dzieciaka na widowni - a jakże wręczali by mikołaje.

Może w następnym roku, koncert mikołajkowy dla dzieci będzie bardziej dziecięcy, bo mam nadzieję, że stanie się to już tradycją.
G
Gość
Kolejna wsiowa impreza pisiorskiej gadzinowki sie odbyla. Najwieksze gwiazdy ? Hahahaha
G
Gość
co dzieci dostały z tego "koncertu"?
Dodaj ogłoszenie