Jurowiecka 10. Podlaski konserwator umywa ręce od zabytku

Tomasz Mikulicz [email protected]
Jurowiecka 10. Podlaski konserwator umywa ręce od zabytku Kamienica przy ul. Jurowieckiej 10 w Białymstoku nie zostanie wpisana do rejestru zabytków
Jurowiecka 10. Podlaski konserwator umywa ręce od zabytku Kamienica przy ul. Jurowieckiej 10 w Białymstoku nie zostanie wpisana do rejestru zabytków W. Wojtkielewicz
Udostępnij:
Domu z Jurowieckiej 10 nie będzie w rejestrze. Tak zdecydował konserwator. O wpis prosili obrońcy dziedzictwa i władze miasta.

To rzadkość, gdy władze miasta i obrońcy zabytków mówią jednym głosem. Wspólny front został jednak zatrzymany przez wojewódzkiego konserwatora zabytków Andrzeja Nowakowskiego. Odmówił on wpisania do rejestru (czyli objęcia najwyższą formą ochrony) budynku przy ul. Jurowieckiej 10. Na jego rozbiórkę jeszcze w zeszłym roku zgodzili się  urzędnicy magistratu. Teraz jednak zmienili zdanie.

Wiceprezydent Rafał Rudnicki wystąpił do konserwatora o wpis do rejestru, podobnie jak Małgorzata Karczewska z Ośrodka Badań Europy Środkowo-Wschodniej. Według służb konserwatorskich kamienica nie posiada jednak wartości potrzebnych do uznania jej za zabytek.
- Mam wrażenie, że konserwator podjął decyzję na zasadzie: nie bo nie - mówi Małgorzata Karczewska.

Zdziwiony jest również Rafał Rudnicki.
- Żałuję, że tak się stało. Mamy z konserwatorem inne zdanie na temat tego obiektu - twierdzi.

Małgorzata Karczewska zapowiada, że rozważy złożenie odwołania do ministra kultury (nie jest tajemnicą, że dał on zielone światło wojewodzie podlaskiemu do odwołania konserwatora). - Obiekt stoi w narożniku działki. Mógłby zostać doskonale wkomponowany w przyszłą nowoczesną zabudowę tego miejsca. Gdyby powstały tam bloki, w zabytku widziałabym np. przedszkole czy restaurację - mówi Małgorzata Karczewska.

Konserwatora nie przekonała nawet opinia prof. Małgorzaty Dolistowskiej, z której wynika, że budynek nie pochodzi z połowy XIX wieku jak dotychczas przypuszczano, ale jest starszy. Według  niej mógł powstać nawet w 1825 roku. To jeden z zaledwie kilku zachowanych w mieście obiektów z czasów Obwodu Białostockiego.

Z naszych informacji wynika, że właściciel terenu chce zburzyć obiekt i zbudować tu prawdopodobnie apartamenty.

 

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

h
hhhhhhh
zburzyc rudere !
 
k
kot009
Nie apartamenty, tylko bidabloki. Budynek można wkomponować w przyszłe zagospodarowanie, a właściciele chcąc go zburzyć popełniają grzech chciwości.
Dodaj ogłoszenie