Jesteś studentem? Załóż firmę. To się opłaca.

Agata Sawczenko [email protected]
Prof. Joanicjusz Nazarko: Od dawna jestem przekonany, że musimy studentów uczyć przedsiębiorczości. Studenci powinni chcieć i umieć tworzyć miejsca pracy sobie – i ewentualnie innym – a nie tylko być jej poszukiwaczami.
Prof. Joanicjusz Nazarko: Od dawna jestem przekonany, że musimy studentów uczyć przedsiębiorczości. Studenci powinni chcieć i umieć tworzyć miejsca pracy sobie – i ewentualnie innym – a nie tylko być jej poszukiwaczami.
Z prof. Joanicjuszem Nazarko, dziekanem Wydziału Zarządzania Politechniki Białostockiej, rozmawia Agata Sawczenko

Kurier Poranny: Ponad połowa studentów w badaniach przyznaje, że marzy o tym, by prowadzić własną firmę. Czy Pana zdaniem takie stawianie na przedsiębiorczość to dobry pomysł na życie. Może bezpieczniej jest polegać na etacie u kogoś?

Prof. Joanicjusz Nazarko, dziekan Wydziału Zarządzania Politechniki Białostockiej: Być może i tak jest, że aż tylu studentów faktycznie myśli o własnej firmie. Ale niestety, ten pomysł realizuje później o wielu mniej. Moim zdaniem – wielka szkoda.

Od dawna jestem przekonany, że musimy studentów uczyć przedsiębiorczości. Studenci powinni chcieć i umieć tworzyć miejsca pracy sobie – i ewentualnie innym – a nie tylko być jej poszukiwaczami.

Z pracą na etacie jest różnie. Często studenci narzekają, że nie ma dla nich pracy. Mój kolega z wydziału – słysząc takie narzekania, stwierdził: pracy może i nie ma, ale robota jest. Więc, jeśli bez problemu można znaleźć sobie jakąś robotę do wykonania, to znaczy, że bazując na tym można stworzyć sobie miejsce pracy.

Natomiast prawdą jest, że są pewnie trudności ze znalezieniem pracy etatowej. Ale zawsze jest – w cudzysłowie oczywiście – jakaś robota do wykonania. Warto zastanowić się, czy nie może się ona stać postawą do własnej inicjatywy, do przedsiębiorczości.

Czytaj też: Zapraszamy do konkursu - Mój pomysł, Mój biznes

Warto więc zakładać własne firmy? – Szczególnie dzisiaj. To jest bardzo obiecująca ścieżka budowania własnej przyszłości.

Ale czy warto zakładać firmę już na studiach? Możliwe jest w ogóle pogodzenie studiowania z byciem szefem? – Na pewno warto się już zastanawiać nad firmą. Sądzę, że da się też pogodzić jednoczesne bycie studentem i przedsiębiorcą. Zwłaszcza jeśli studiuje się zaocznie albo wieczorowo. Jednak myślę – a niektórzy studenci są przykładem, że to prawda – że przy pewnym samozaparciu można też prowadzić firmę, studiując dziennie. Chociaż na pewno jest wtedy trudniej.

Niestety, nasz polski system studiów – zwłaszcza stacjonarnych – jest mało elastyczny. Nie jest nastawiony na przedsiębiorczość studentów. Ciągle tkwimy w takiej mentalności, że student ma chodzić na uczelnię jak do szkoły, zajmować się odrabianiem lekcji. Natomiast nie uczymy tego, że studia mogą być tylko jednym z filarów działalności.

Jakie korzyści – oprócz oczywiście pieniędzy – płyną z prowadzenia własnej firmy. – Uważam, że jest to sposób na samorealizację. Możemy po prostu swój rozwój i zawodowy i osobisty realizować według własnego pomysłu, a nie według reguł korporacji czy instytucji, która nas zatrudnia. Możemy też robić to, co lubimy.

Czy każdy może próbować sił w biznesie, czy trzeba mieć odpowiednie predyspozycje?

– Nie ma jakichś specjalnych wymagań, które musiałby spełniać przedsiębiorca. Nie ma jednoznacznego katalogu, kto może firmę prowadzić. I nie ma złotego przepisu, kto osiągnie sukces, a kto upadnie. Każdy może spróbować. Tyle tylko, że w takim zakresie, do jakiego może być predysponowany, i w takim obszarze, w którym się dobrze czuje. Z doświadczenia wiem, że częściej swoich sił w biznesie próbują ci, których rodzice prowadzą jakąś firmę. Tacy ludzie mają przykład, że praca na własny rachunek może się udać i może się opłacać. I dlatego często sami również wolą iść w kierunku własnego biznesu niż szukać etatu.

W czym mają pomóc młodym ludziom takie konkursy jak nasz? – To przede wszystkim popularyzacja idei przedsiębiorczości. Warto, moim zdaniem, cały czas pokazywać, że poszukiwanie pracy na etat nie jest jedyną możliwą perspektywą po studiach. Chcemy też pokazać przykłady udanego biznesu. W Białymstoku funkcjonują całkiem poważne firmy prowadzone przez ludzi, którzy zupełnie niedawno skończyli studia. To świetne przykłady, że to da się to zrobić, że jest to możliwe. Chcemy też pokazać, jak ogromna jest różnorodność pomysłów na własną działaność, jak ważną rolę w poszukiwaniu pomysłów na własny biznes odgrywa kreatywność.

Mistrz Błachowicz liczy na nokaut!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie