Jagiellonia. Miarka zaufania przebrała się. Jagiellonia zmienia trenera. Kto stanie za sterem Jagi? (zdjęcia)

Mariusz Klimaszewski
Mariusz Klimaszewski
Po porażce piłkarzy Jagiellonii Białystok z Pogonią Szczecin 0:1 i kuriozalnych wypowiedziach pomeczowych szkoleniowca Żółto-Czerwonych Bogdana Zająca władze białostockiego klubu przymierzają się do ważnych decyzji, które mają naprawić sytuację. Z funkcją szkoleniowca ma pożegnać się Bogdan Zając.

Sytuacja piłkarzy Jagiellonii Białystok w tabeli ekstraklasy i ich gra w ostatnich meczach jaka jest każdy widzi. Beznadzieja, brak sytuacji strzeleckich, a co z tym związane brak strzelonych goli i przegrane mecze niepokoją każdego kibica Żółto-Czerwonych. Sympatycy białostockiego klubu dawno nie widzieli swojej drużyny na tak odległym miejscu w tabeli ekstraklasy. Szkoleniowiec Jagiellonii Bogdan Zając widzi jednak w grze swojego zespołu pozytywy. Takie słowa, wypowiedziane po ostatniej porażce Jagiellonii z Pogonią Szczecin 0:1 tylko rozdrażniły zwolenników Dumy Podlasia.

Sympatycy klubu wystosowali apel do Zarządu klubu o podjęcie kroków, które naprawiają sytuację. Jak pisze redaktor sportowy "Przeglądu Sportowego" Piotr Wołosik złość fanów Jagiellonii jest taka duża, że zapowiedzieli oni pojawienie się na treningu zespołu z taczką dla trenera.

Władze Jagiellonii mają wkrótce odbyć spotkanie i ogłosić swoją decyzję, a jak informuje, zawsze dobrze poinformowany w sprawach Jagiellonii, Janekx89 w środę ma zapaść decyzja co do trenera Jagiellonii.

A kto może zostać nowym szkoleniowcem Żółto-Czerwonych? Na giełdzie pojawiają się już nazwiska, łącznie z byłym selekcjonerem reprezentacji Polski. Kandydaci w naszej galerii

Kibice muszą sięgnąć do kieszeni

Wideo

Komentarze 12

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kibic

Jagiellonia ggggggggggoooooooooooolllllllllllllllllllllaaaaaaaaaaaaaaa.

G
Gość

ktoś zobaczył , który jest bez pracy i opisał...zdziwicie się , bo zarząd znowu wyciągnie jakiegoś taniego Zająca z kapelusza i tyle gdybania!ostatni prawdziwy trener to był Probierz , Mamrot zniką , Bułgar znikąd , Zając....a kiedyś Hajto-Jagiellonia szkoli trenerów a nie zatrudnia

G
Gość
16 marca, 10:01, www.i.Bialystok.pl:

http://ibialystok.blogspot.com/2018/09/stadion-grozi-zawaleniem-50-mln-strat-2.html Czy Jagiellonia "szwagra" prezynadęta blokuje rozwój miasta i regionu? Ul. Jurowiecka: „Apartamenty Jagielloni” i Galeria Jurowiecka: Nielegalne samowole budowlane, wybudowane wbrew prawu w korytarzu przewietrzającym miasta i w dolinie rzeki Białej, powodując zalewanie i zatapianie dróg i budynków w okolicy? Zamiast sezonowego stadionu z dachem (który grozi zawaleniem) lepiej byłoby wybudować całoroczną halę widowiskową, kolej miejską czy prawdziwe lotnisko - skorzystałoby z nich nie 20 tys. kiboli a 300 tys. mieszkańców Białegostoku, a może nawet 1 mln 300 tys. mieszkańców województwa, do tego z hali nie tylko dla sportu ale koncertów, targów cały rok bo stadion jesienią i zimą zamiera. „Tylko w takim bananowym kraju jak Polska jest możliwe ograbienie klubu z całego majątku przy aplauzie kibiców”?

„Magazyn śledczy Anity Gargas”: Prezydent Białegostoku podarował francuskiej firmie 50 mln zł https://www.tvp.info/39092265/magazyn-sledczy-anity-gargas-prezydent-bialegostoku-podarowal-francuskiej-firmie-50-mln-zl Aż 50 mln zł miał stracić Białystok na ugodzie z nierzetelnym francuskim wykonawcą Stadionu Miejskiego, i to mimo, że na prawników wydano w sumie 6,5 mln zł – ustalili reporterzy programu „Magazyn śledczy Anity Gargas”. Co ciekawe, rządzący miastem od 12 lat prezydent Tadeusz Truskolaski miał podjąć decyzję w sprawie ugody, nie zasięgając opinii Rady Miasta. https://vod.tvp.pl/video/magazyn-sledczy-anity-gargas,20092018,38759370 O niekorzystnych dla miasta decyzjach prezydenta Białegostoku. Dlaczego, mimo że władze miasta wydały na prawników astronomiczną sumę 6,5 mln złotych, Białystok stracił na ugodzie z nierzetelnym francuskim wykonawcą aż 50 milionów? Czy zagraniczny koncern potraktowano na preferencyjnych warunkach, podczas gdy lokalni przedsiębiorcy nie mogli liczyć na taryfę ulgową? https://dorzeczy.pl/obserwator-mediow/77692/Magazyn-sledczy-Anity-Gargas-Kontrowersyjne-decyzje-prezydenta-Bialegostoku.html

Dach stadionu w Białymstoku grozi zawaleniem! Tak wynika z pisma jakie wpłynęło do Wojewódzkiego Inspektoratu Budowlanego w Białymstoku. Zawiadomienie wysłała spółka Eiffage Polska Budownictwo. Znany na całym świecie wykonawca konstrukcji stalowych (jej założyciel był spokrewniony z budowniczym Wieży Eiffela przyp.) miał być głównym podwykonawcą konstrukcji dachu, podczas pierwszej fazy stawiania inwestycji. W czerwcu 2011 roku pracownicy Eiffage zeszli z budowy. Władze firmy przeprowadziły ekspertyzę, z której wynikało, że projekt dachu ma wady budowlane i aby go dokończyć trzeba nanieść poprawki w projekcie. Miasto Białystok słysząc to zerwało jednostronnie umowę z francuską firmą. W późniejszym terminie stadion został dokończony (przez konsorcjum Hydrobudowa - OHL), ale wady konstrukcyjne pozostały. Co więcej druga część trybun, która jest właśnie budowana, będzie stawiana według tego samego projektu.

W grudniu 2013 roku na wniosek sądu została wykonana ekspertyza. Jej autorami są pracownicy naukowi Wydziału Inżynierii Lądowej Politechniki Gdańskiej.

Najważniejsze zdania z ekspertyzy są druzgocące dla projektantów i inwestora:

- Konstrukcja jest wysoce oryginalnym i prototypowym rozwiązaniem, w którym wizja architektoniczna zdominowała i zepchnęła na drugi plan rozwiązania konstrukcyjne. Naszym zdaniem konstrukcja zadaszenia stadionu jest obarczona mankamentem pierwotnym. Konstrukcja musi pod obciążeniem pionowym wykazywać duże deformacje poziome. W świetle dotychczasowych analiz i zastosowanych rozwiązań projektowych nie możemy uznać konstrukcji zadaszenia za bezpieczną – piszą prof. dr hab. inż Krzysztof Żółtowski i dr hab. inż Piotr Iwicki, którzy opiniowali m.in. PGE Arenę w Gdańsku.

https://1.bp.blogspot.com/-Jn7OJS53RKo/W6hrvjJIDaI/AAAAAAAACaY/3HGb0ggnHvAlgEG1sfWZoSGCPUvTI4xYQCLcBGAs/s1600/dach stadionu.jpg

Co to ma spamerze wspólnego z artykułem, który komentujesz?

G
Gość
16 marca, 9:59, www.Koncerty.Bialystok.pl:

Podejrzanie dużo osób postawiło na porażkę mistrzów Francji. Palce w tym maczali sami zawodnicy, a także ich najbliżsi. w trakcie meczu w zakładach bukmacherskich pojawiały się żony i partnerki piłkarzy

Niedawno wyszło na jaw, że Katar prawdopodobnie otrzymał prawo organizacji MŚ 2022 dzięki korupcji i układom. Europol od dłuższego czasu prowadzi śledztwo dotyczące korupcji w futbolu. Policja ma już na liście 380 meczów, w sprawie których prowadzone jest śledztwo. Podejrzane są bowiem 425 osoby, a w tym gronie są działacze, piłkarze, pracownicy klubowi. Okazuje się, że żadne europejskie rozgrywki nie są czyste. Europol dopatrzył się oszustw w spotkaniach w ramach eliminacji do mistrzostw świata i Europy, a także kilku ważnych meczach czołowych lig europejskich. To nie koniec, bo... ustawiono także dwa mecze Ligi Mistrzów! Chodzi m.in. o jeden mecz z udziałem angielskiego klubu, który odbył się w ostatnich trzech lub czterech lat. To jest dzieło grupy przestępczej z Azji, która współpracuje z mafiami działającymi w Europie. Jesteśmy świadkami jednego z największych śledztw w historii futbolu dotyczących ustawiania meczów. Udało nam się odkryć obszerną siatkę przestępczą - mówi dyrektor Europolu Rob Wainwright. Do tej pory aresztowano 50 osób. Podejrzewa się, że handlowanie meczami odbywało się w 15 europejskich krajach.

Ustawianie wyników zawodów sportowych to nie wymysł dzisiejszych czasów. Jak się okazuje, nielegalne praktyki stosowane były już w starożytności. Naukowcom udało się rozszyfrować dokument pochodzący z roku 267. Ku zaskoczeniu archeologów, była to umowa zawarta pomiędzy dwoma nastolatkami, biorącymi udział w prestiżowych zawodach w Egipcie. W kontrakcie ojciec młodzieńca o imieniu Nicantinous godzi się na zapłacenie łapówki trenerom drugiego młodzieńca, Demetriusa. Obaj chłopcy mieli wziąć udział w zapasach podczas finałów 138 zawodów w mieście Antinoopolis. Demetrius podczas walki upadnie trzy razy, po czym podda się. W zamian otrzyma trzy tysiące osiemset srebrnych drachm - przewidywała umowa. Za taką kwotę można było kupić osła. Kontrakt zakładał zapłatę nawet, jeśli sędzia zorientowałby się, że mecz jest ustawiony i przerwał zawody. Naukowcy głowią się tylko, czemu starożytni sportowcy sporządzali pisemne umowy.

Co to ma spamerze wspólnego z artykułem, który komentujesz?

w
www.i.Bialystok.pl

http://ibialystok.blogspot.com/2018/09/stadion-grozi-zawaleniem-50-mln-strat-2.html Czy Jagiellonia "szwagra" prezynadęta blokuje rozwój miasta i regionu? Ul. Jurowiecka: „Apartamenty Jagielloni” i Galeria Jurowiecka: Nielegalne samowole budowlane, wybudowane wbrew prawu w korytarzu przewietrzającym miasta i w dolinie rzeki Białej, powodując zalewanie i zatapianie dróg i budynków w okolicy? Zamiast sezonowego stadionu z dachem (który grozi zawaleniem) lepiej byłoby wybudować całoroczną halę widowiskową, kolej miejską czy prawdziwe lotnisko - skorzystałoby z nich nie 20 tys. kiboli a 300 tys. mieszkańców Białegostoku, a może nawet 1 mln 300 tys. mieszkańców województwa, do tego z hali nie tylko dla sportu ale koncertów, targów cały rok bo stadion jesienią i zimą zamiera. „Tylko w takim bananowym kraju jak Polska jest możliwe ograbienie klubu z całego majątku przy aplauzie kibiców”?

„Magazyn śledczy Anity Gargas”: Prezydent Białegostoku podarował francuskiej firmie 50 mln zł https://www.tvp.info/39092265/magazyn-sledczy-anity-gargas-prezydent-bialegostoku-podarowal-francuskiej-firmie-50-mln-zl Aż 50 mln zł miał stracić Białystok na ugodzie z nierzetelnym francuskim wykonawcą Stadionu Miejskiego, i to mimo, że na prawników wydano w sumie 6,5 mln zł – ustalili reporterzy programu „Magazyn śledczy Anity Gargas”. Co ciekawe, rządzący miastem od 12 lat prezydent Tadeusz Truskolaski miał podjąć decyzję w sprawie ugody, nie zasięgając opinii Rady Miasta. https://vod.tvp.pl/video/magazyn-sledczy-anity-gargas,20092018,38759370 O niekorzystnych dla miasta decyzjach prezydenta Białegostoku. Dlaczego, mimo że władze miasta wydały na prawników astronomiczną sumę 6,5 mln złotych, Białystok stracił na ugodzie z nierzetelnym francuskim wykonawcą aż 50 milionów? Czy zagraniczny koncern potraktowano na preferencyjnych warunkach, podczas gdy lokalni przedsiębiorcy nie mogli liczyć na taryfę ulgową? https://dorzeczy.pl/obserwator-mediow/77692/Magazyn-sledczy-Anity-Gargas-Kontrowersyjne-decyzje-prezydenta-Bialegostoku.html

Dach stadionu w Białymstoku grozi zawaleniem! Tak wynika z pisma jakie wpłynęło do Wojewódzkiego Inspektoratu Budowlanego w Białymstoku. Zawiadomienie wysłała spółka Eiffage Polska Budownictwo. Znany na całym świecie wykonawca konstrukcji stalowych (jej założyciel był spokrewniony z budowniczym Wieży Eiffela przyp.) miał być głównym podwykonawcą konstrukcji dachu, podczas pierwszej fazy stawiania inwestycji. W czerwcu 2011 roku pracownicy Eiffage zeszli z budowy. Władze firmy przeprowadziły ekspertyzę, z której wynikało, że projekt dachu ma wady budowlane i aby go dokończyć trzeba nanieść poprawki w projekcie. Miasto Białystok słysząc to zerwało jednostronnie umowę z francuską firmą. W późniejszym terminie stadion został dokończony (przez konsorcjum Hydrobudowa - OHL), ale wady konstrukcyjne pozostały. Co więcej druga część trybun, która jest właśnie budowana, będzie stawiana według tego samego projektu.

W grudniu 2013 roku na wniosek sądu została wykonana ekspertyza. Jej autorami są pracownicy naukowi Wydziału Inżynierii Lądowej Politechniki Gdańskiej.

Najważniejsze zdania z ekspertyzy są druzgocące dla projektantów i inwestora:

- Konstrukcja jest wysoce oryginalnym i prototypowym rozwiązaniem, w którym wizja architektoniczna zdominowała i zepchnęła na drugi plan rozwiązania konstrukcyjne. Naszym zdaniem konstrukcja zadaszenia stadionu jest obarczona mankamentem pierwotnym. Konstrukcja musi pod obciążeniem pionowym wykazywać duże deformacje poziome. W świetle dotychczasowych analiz i zastosowanych rozwiązań projektowych nie możemy uznać konstrukcji zadaszenia za bezpieczną – piszą prof. dr hab. inż Krzysztof Żółtowski i dr hab. inż Piotr Iwicki, którzy opiniowali m.in. PGE Arenę w Gdańsku.

https://1.bp.blogspot.com/-Jn7OJS53RKo/W6hrvjJIDaI/AAAAAAAACaY/3HGb0ggnHvAlgEG1sfWZoSGCPUvTI4xYQCLcBGAs/s1600/dach+stadionu.jpg

w
www.Koncerty.Bialystok.pl

Podejrzanie dużo osób postawiło na porażkę mistrzów Francji. Palce w tym maczali sami zawodnicy, a także ich najbliżsi. w trakcie meczu w zakładach bukmacherskich pojawiały się żony i partnerki piłkarzy

Niedawno wyszło na jaw, że Katar prawdopodobnie otrzymał prawo organizacji MŚ 2022 dzięki korupcji i układom. Europol od dłuższego czasu prowadzi śledztwo dotyczące korupcji w futbolu. Policja ma już na liście 380 meczów, w sprawie których prowadzone jest śledztwo. Podejrzane są bowiem 425 osoby, a w tym gronie są działacze, piłkarze, pracownicy klubowi. Okazuje się, że żadne europejskie rozgrywki nie są czyste. Europol dopatrzył się oszustw w spotkaniach w ramach eliminacji do mistrzostw świata i Europy, a także kilku ważnych meczach czołowych lig europejskich. To nie koniec, bo... ustawiono także dwa mecze Ligi Mistrzów! Chodzi m.in. o jeden mecz z udziałem angielskiego klubu, który odbył się w ostatnich trzech lub czterech lat. To jest dzieło grupy przestępczej z Azji, która współpracuje z mafiami działającymi w Europie. Jesteśmy świadkami jednego z największych śledztw w historii futbolu dotyczących ustawiania meczów. Udało nam się odkryć obszerną siatkę przestępczą - mówi dyrektor Europolu Rob Wainwright. Do tej pory aresztowano 50 osób. Podejrzewa się, że handlowanie meczami odbywało się w 15 europejskich krajach.

Ustawianie wyników zawodów sportowych to nie wymysł dzisiejszych czasów. Jak się okazuje, nielegalne praktyki stosowane były już w starożytności. Naukowcom udało się rozszyfrować dokument pochodzący z roku 267. Ku zaskoczeniu archeologów, była to umowa zawarta pomiędzy dwoma nastolatkami, biorącymi udział w prestiżowych zawodach w Egipcie. W kontrakcie ojciec młodzieńca o imieniu Nicantinous godzi się na zapłacenie łapówki trenerom drugiego młodzieńca, Demetriusa. Obaj chłopcy mieli wziąć udział w zapasach podczas finałów 138 zawodów w mieście Antinoopolis. Demetrius podczas walki upadnie trzy razy, po czym podda się. W zamian otrzyma trzy tysiące osiemset srebrnych drachm - przewidywała umowa. Za taką kwotę można było kupić osła. Kontrakt zakładał zapłatę nawet, jeśli sędzia zorientowałby się, że mecz jest ustawiony i przerwał zawody. Naukowcy głowią się tylko, czemu starożytni sportowcy sporządzali pisemne umowy.

G
Gość

W Jagiellonii potrzebny nie zając, a WOLF.

G
Gość

Co pojawi się jakiś zdolniejszy piłkarz, to na handel. Już kombinują za ile da się sprzedać Dziekońskiego. Ile przytuli się kasiorki za niego. Olejcie "taką" Jagiellonię, to już tylko maszynka do robienia kasy.

K
Krzysiek

piłkarzy panie Kulesza kup anie trenera zmieniaj

G
Gość

Kolejne dziennikarskie głupoty pisane przez debili z wodogłowiem z tego pseudo-sportowego portalu. Chyba, niby, wkrótce, być może zostanie zwolniony trener, normalnie Fakt i Super Ekspres by zazdrościli.

G
Gość

Tylko nie Brzęczek!!!

G
Gość

Same asy. Który z nich jest lepszy od Irka Mamrota?

Dodaj ogłoszenie