Jagiellonia Białystok. Trener zostaje, kar nie będzie.

Wojciech Konończuk
nie może się wiosną odnaleźć, podobnie jak jego koledzy z Jagiellonii. Czy w niedzielę to się zmieni?
nie może się wiosną odnaleźć, podobnie jak jego koledzy z Jagiellonii. Czy w niedzielę to się zmieni? Fot. Wojciech Oksztol
Udostępnij:
Jagiellonia Białystok nie przeprowadzi rewolucyjnych zmian po przegranym meczu z Wisłą Kraków. Prezes i trener Michał Probierz mówią zgodnie, że do sytuacji trzeba podejść ze spokojem.

Domysły co do przyszłości Michała Probierza w Białymstoku wywołał sam zainteresowany, który po meczu w Krakowie oświadczył, że spotka się z zarządem i porozmawia o przyszłości.

- To taki zawód, że w ręce trzeba mieć zawsze walizkę. Trzeba znać pewne realia i jeśli zostanę zwolniony, przyjmę to z pokorą - mówił Probierz.

- Nasz trener był zdenerwowany po porażce i stąd te gorzkie słowa - tłumaczy Kulesza. - Do spotkania dojdzie, bo spotykamy się często, a nie raz na rundę. Porozmawiamy o przyszłości i o teraźniejszości.

Ale zwolnienia Michała Probierza nikt w zarządzie nie bierze pod uwagę. Chyba daliśmy się poznać jako ludzie, którzy nie lubią nerwowych ruchów - dorzuca.

Jagiellonia - nadzieja na przyszłość

Sternik Jagiellonii nie uważa, że białostocka drużyna źle prezentowała się w ostatnich meczach.

- Przecież przegrać na wyjeździe z Lechem Poznań czy Wisłą to żaden wstyd. Szczególnie, że nie byliśmy słabsi od przeciwników i właśnie to jest nadzieja na przyszłość - przekonuje działacz żółto-czerwonych. - Całą górę tabeli, oprócz Legii Warszawa, mamy już za sobą, większość pozostałych spotkań zagramy u siebie i to z teoretycznie słabszymi rywalami. No i najważniejsze - wciąż jesteśmy wiceliderem. Więc dlaczego mamy być czy zdenerwowani czy zniechęceni? Niech inni się denerwują - dorzuca.

Prezes Jagiellonii jest daleki od histeryzowania, co nie oznacza, że cieszy go postawa żółto-czerwonych.

- Jeśli się w czterech wyjazdach nie strzela żadnego gola, to trudno skakać z radości. Nie wiem, co się dzieje z niektórymi zawodnikami. Weźmy na przykład Tomka Frankowskiego. Kiedy ostatnio nie strzelił dwóch rzutów karnych pod rząd i marnował dogodne okazje? Albo błędy, jakie popełnili obrońcy w Krakowie. One nie miały prawa się zdarzyć. Mam jednak nadzieje, że to już za nami. Zespół ma się w spokoju przygotować do spotkania z Arką Gdynia i wierzę, że karta się odwróci - kończy Kulesza.

Jest nadzieja

Oby słowa prezesa sprawdziły się, bo są ku temu podstawy. O ile nie zdarzy się nic nieprzewidzianego, to Probierz będzie miał do dyspozycji prawie całą kadrę. Po pauzie za kartkę do gry wraca Hermes, normalnie trenować powinni już Marcin Burkhardt i Luka Pejovic. Zawodnicy nie tracą nadziei, że Jagiellonia odegra jeszcze wielką rolę w tym sezonie.

- Droga z Krakowa była smutna, ale wierzę, że to już koniec takich powrót. Nie wyobrażam sobie, byśmy nie wygrali z Arką - mówi napastnik Bartłomiej Pawłowski.

Czytaj e-wydanie »

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

R
Rysiek z Klanu
Może być tylko lepiej…
Może być tylko lepiej po serii niepowodzeń, których przyczyny pewnie są różne.
Jest faktem, iż Jagiellonia nigdy w lidze nie była tak wysoko, że aż chciało się marzyć o tytule mistrza.Każdy zespół ma prawo do marzeń, a trener takie marzenia formułuje jako cel.
To naturalne po sezonie, w którym Jagiellonii odebrano na starcie 10 punktów, a zespól w końcowej tabeli ligi był w czołówce. Co więcej Jagiellonia zagrała z powodzeniem w pucharze Polski i superpucharze.Trener jest w porządku i piłkarze także.Mimo złej prasy i słabych wyników, do każdego meczu przystępują z sercem. I grają pięknie. Zawodnicy Jagi popełniali także indywidualne błędy i to wpływało na wyniki.Jest tak, że repertuar błędów po prostu się wyczerpał, a gra z meczu na mecz jest coraz lepsza.Jesteśmy w czołówce i można walczyć o wysokie lokaty. Arytmetyka i rachunek prawdopodobieństwa nie wyklucza zajęcia pierwszego miejsca w lidze. Jagiellonia znów zagra pięknie. Wygasną zadry i nerwowość w drużynie.
Znowu będziemy wygrywać!!!

Takiemu durniowi jak ten:

a mnie w łokciu strzyka na zmianę : napastnika(każdy dupek trafia w słupek-tego nieudacznika od !!-ek), trenera, sponsora i wreszcie IV liga czeka !!!!!

i tak nic nie wytłumaczysz bo on nawet nie wie że to nie łokieć strzyka, tylko jego kulawy móżdżek. Odporny na wiedzę. Zapisz się do F.Z. tam twój poziom, razem z prezesem będziecie baranki walić w ścianę
A
Artur Banach
To jest bardzo dobry trener i powinien zostać w Białymstoku , nie wyobrażam sobie innego na jego miejscu.Będzie dobrze trenerze!z poważaniem kibic z Nurca-Stacji
M
Miś Koralgol
w sumie dobrze ze zostaje
G
Gość
a może warto wymienić zarząd jako winny słabej grze , nieudanym transferom?
j
jo
zabieram głos tylko po to żeby powiedzieć, że na takim poziomie jak demon i kibol i w takim towarzystwie jak d. i k.wstyd się wypowiadać.
K
Kazio L.
Może być tylko lepiej…
Może być tylko lepiej po serii niepowodzeń, których przyczyny pewnie są różne.
Jest faktem, iż Jagiellonia nigdy w lidze nie była tak wysoko, że aż chciało się marzyć o tytule mistrza.Każdy zespół ma prawo do marzeń, a trener takie marzenia formułuje jako cel.
To naturalne po sezonie, w którym Jagiellonii odebrano na starcie 10 punktów, a zespól w końcowej tabeli ligi był w czołówce. Co więcej Jagiellonia zagrała z powodzeniem w pucharze Polski i superpucharze.Trener jest w porządku i piłkarze także.Mimo złej prasy i słabych wyników, do każdego meczu przystępują z sercem. I grają pięknie. Zawodnicy Jagi popełniali także indywidualne błędy i to wpływało na wyniki.Jest tak, że repertuar błędów po prostu się wyczerpał, a gra z meczu na mecz jest coraz lepsza.Jesteśmy w czołówce i można walczyć o wysokie lokaty. Arytmetyka i rachunek prawdopodobieństwa nie wyklucza zajęcia pierwszego miejsca w lidze. Jagiellonia znów zagra pięknie. Wygasną zadry i nerwowość w drużynie.
Znowu będziemy wygrywać!!!
D
DEMON
NIE MA TO JAK WASZA CZWARTOLIGOWA ŁKS ŁOMŻA, prawda - poje...cy??? ZESRACIE SIĘ NA TYM ZADUPIU I NAWET TATUŚ W STANACH WAM NIE POMOŻE:)))
K
KIBOL
a mnie w łokciu strzyka na zmianę : napastnika(każdy dupek trafia w słupek-tego nieudacznika od !!-ek), trenera, sponsora i wreszcie IV liga czeka !!!!!
Przejdź na stronę główną Kurier Poranny
Dodaj ogłoszenie