sportowy24
    Jagiellonia Białystok odrobiła 10 punktów. Walka dopiero się...

    Jagiellonia Białystok odrobiła 10 punktów. Walka dopiero się zaczyna

    Tomasz Dworzańczyk

    Kurier Poranny

    Aktualizacja:

    Kurier Poranny

    Przed sezonem byli skazywani na degradację, bo mało kto wierzył, że odrobią minus dziesięć punktów. Tymczasem żółto-czerwoni już po czterech kolejkach wydobyli się ze strefy spadkowej. Wszyscy są teraz ciekawi postawy Jagi w kolejnych meczach.
    Jest nieźle, ale najtrudniejsze mecze są dopiero przed Remigiuszem Jezierskim (z prawej) i jego kolegami.

    Jest nieźle, ale najtrudniejsze mecze są dopiero przed Remigiuszem Jezierskim (z prawej) i jego kolegami. ©Fot. Wojciech Oksztol

    Na euforię jednak za wcześnie. Naszą drużynę czekają w najbliższym czasie bardzo trudne potyczki. Wisła Kraków, Lech Poznań oraz będące ostatnio w formie Piast Gliwice i Cracovia Kraków to następni rywale białostoczan.

    - Dla nas walka dopiero się tak naprawdę zaczyna. Dotychczas graliśmy trzy mecze z czterech u siebie, z rywalami będącymi w naszym zasięgu - mówi Dariusz Jarecki, pomocnik Jagi. - Nie podpalamy się tym wyjściem z minusa, gdyż teraz właśnie okaże się, czy gramy dobrze w piłkę - dodaje.

    Wrócił i wypadł ze składu

    W meczu ze Śląskiem Wrocław Jarecki zastąpił w wyjściowym składzie kontuzjowanego Vahana Gevorgyana. Niestety, krótko po przerwie musiał opuścić boisko, także z powodu urazu.

    - W pierwszej połowie naciągnąłem więzadło w kolanie i na drugą wyszedłem na własną odpowiedzialność. Niestety, ból był silniejszy i jak się okazuje - czekają mnie dwa tygodnie przerwy w treningach - tłumaczy Jarecki.

    Ławka rezerwowych białostockiego zespołu jest jednak długa i trener Michał Probierz ma spore pole manewru. Na mecz z Wisłą ma być już gotowy Gevorgyan, a niewykluczone, że szansę dłuższego występu dostanie Marco Reich, który w ostatnich meczach dawał bardzo dobre zmiany.

    - Marco jest profesjonalistą i robi bardzo dobrą robotę. Dba o atmosferę w drużynie, ale jeśli chodzi o skład, to do soboty jest jeszcze sporo czasu i dopiero wtedy okaże się, kto wystąpi - twierdzi Probierz.

    Szkoleniowiec zdaje sobie sprawę, że w kolejnych spotkaniach będzie niezmiernie trudno o punkty. Przestrzega przed hurraoptymizmem, chociaż w jego głosie daje się wyczuć radosny ton.

    - Jeśli w czterech meczach zdobędziemy kolejnych 10 punktów, wtedy dopiero można będzie powiedzieć, że jesteśmy mocni - zauważa Probierz.

    Plan trenera na najbliższy mecz z "Białą Gwiazdą" jest prosty. Kryptonim operacji brzmi - "Murator".

    - Tak powiedziałem w jednym z magazynów ligowych, gdyż zagramy jednym napastnikiem i wzmocnimy defensywę - tłumaczy Probierz. - W ubiegłym sezonie w meczu z Wisłą ustawiłem zespół ofensywnie i nic nam z tego nie przyszło - dodaje.

    Przyjedzie Argentyńczyk

    Być może żółto-czerwonym w kolejnych meczach pomoże Argentyńczyk - Alejandro Gavatorta. 29-letni pomocnik ma za sobą występy w Szwajcarii (FC Thun) oraz Rumunii (Politehnica Iasi). We wtorek ma przyjechać do Białegostoku na kilkudniowe testy.

    Czytaj treści premium w Kurierze Porannym Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Poranny.pl poleca

    Targi pracy. Profile firm i oferty pracy. Szukaj swojej!

    Targi pracy. Profile firm i oferty pracy. Szukaj swojej!

    Smartfon pod choinkę? Okazje w świątecznej ofercie Orange

    Smartfon pod choinkę? Okazje w świątecznej ofercie Orange

    Białystok w latach 60-tych i teraz. Zobacz, jak bardzo zmieniło się nasze miasto

    Białystok w latach 60-tych i teraz. Zobacz, jak bardzo zmieniło się nasze miasto

    Poszukiwane przez podlaską policję. Oszustka, złodziejka, szpieg, dilerka

    Poszukiwane przez podlaską policję. Oszustka, złodziejka, szpieg, dilerka

    Pierwsza pomoc w wypadkach drogowych