Im więcej dawców, tym więcej przeszczepów

Urszula Ludwiczak [email protected]
W latach 2010-14 Podlasianom dokonano 197 przeszczepień nerek, 39 wątroby, 11 serca.
W latach 2010-14 Podlasianom dokonano 197 przeszczepień nerek, 39 wątroby, 11 serca. Pixabay
W ubiegłym roku w Podlaskim było najmniej w kraju dawców narządów. Na przeszczepy w tej chwili czekają 43 osoby.

Danuta Siemion z nową nerką żyje już ponad dwa lata. - Ten zabieg zmienił moje życie, nie ma porównania z tym, co było przedtem - mówi kobieta. - Dializowanie się trzy razy w tygodniu po kilka godzin to koszmar.

Pani Danuta dializowała się 2,5 roku. Na sam przeszczep czekała ok. 4 miesięcy. Miała szczęście, bo wielu chorych czeka kilka lat. Po przeszczepie wróciła do dawnego życia. Jest aktywna, niczego sobie nie odmawia. - Tylko tabletki immunosupresyjne będę brać już zawsze - mówi.

Na takie nowe życie w naszym województwie czeka obecnie 43 chorych. Najwięcej, bo 37 oczekuje na nową nerkę. Trzy osoby potrzebują przeszczepu serca, po jednej czeka na wątrobę, trzustkę i płuco. W całej Polsce na przeszczep czeka ok. 1500 osób.

- O ile w przypadku nerek można przez dłuższy czas utrzymywać chorego przy życiu dializami, to w przypadku innych narządów, nie ma takiej możliwości - mówi dr Marek Skiba, podlaski koordynator ds. transplantacji. - Przeszczep to dla nich jedyna szansa na życie. Ale lista oczekujących na transplantację przewyższa nasze możliwości działania w tym zakresie.

Białostoccy lekarze pobierają organy do transplantacji, ale przeszczepiają tylko nerki. Od 1989 roku uratowano w ten sposób życie i zdrowie ok. 500 chorym z całej Polski z niewydolnością tego organu. Mogliby wykonywać dużo więcej zabiegów, ale wszystko tu zależy od liczby dawców. A tych zbyt wielu w naszym regionie nie ma. W 2014 roku w Podlaskiem było 14 rzeczywistych dawców, od których pobrano 28 nerek, 9 wątrób, 4 serca. Wskaźnik na milion mieszkańców to 11,7 - jeden z najniższych w Polsce. Dla porównania np. w Zachodniopomorskim jest niemal trzy razy wyższy.

- Rozpoznań śmierci mózgu było u nas w 2014 roku więcej, ale w 14 przypadkach doszło do dyskwalifikacji z różnych przyczyn, obowiązują tu bowiem ścisłe kryteria - mówi dr Skiba. - W dwóch przypadkach spotkaliśmy się też ze zdecydowanym sprzeciwem rodziny. Na siłę nic tu nigdy nie robimy. Nigdy też nie spotkałem się z przypadkiem, aby potencjalny dawca za życia wyraził sprzeciw w Centralnym Rejestrze Sprzeciwów odnośnie pobrania swoich narządów po śmierci.

Najwięcej potencjalnych dawców było w Białymstoku, mimo że mogliby się znaleźć w każdym szpitalu w regionie, gdzie są oddziały intensywnej terapii. Ale brakuje lekarzy, którzy chcieliby rozpoznawać śmierć mózgu i kwalifikować potencjalnych dawców. Z szacunków wynika, że rocznie takich potencjalnych dawców na OIT-ach w regionie jest ok. 70.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie