Grypa atakuje. Coraz więcej zachorowań

Magdalena Kuźmiuk
Do jednej z przychodni lekarzy rodzinnych na Dziesięcinach codziennie przychodzi kilkudziesięciu pacjentów. Uskarżają się na bóle mięśni i stawów, bóle gardła, katar i przewlekły kaszel. Czasem na ból ucha i królową grypy – gorączkę.
Do jednej z przychodni lekarzy rodzinnych na Dziesięcinach codziennie przychodzi kilkudziesięciu pacjentów. Uskarżają się na bóle mięśni i stawów, bóle gardła, katar i przewlekły kaszel. Czasem na ból ucha i królową grypy – gorączkę. Fot. Wojciech Oksztol
W zeszłym roku o tej porze był zaledwie jeden chory, w tym już 350. Białostoczan i mieszkańców powiatu dopadł wirus. Chorują całe rodziny.

Przyszedłem teraz na kontrolę, bo przez grypę przeleżałem 11 dni w szpitalu - mówi Stanisław Kalinowski. Spotkaliśmy go w jednej z przychodni na osiedlu Dziesięciny.
Do lekarza przyprowadził całą rodzinę, bo wszyscy czworo uskarżają się na przeziębieniowe dolegliwości.

- Zaczęło się od gardła, potem dziwne osłabienie i nagle wysoka gorączka... - dodaje pan Stanisław.

Chorujemy rodzinnie

Lekarze rodzinni mają pełne ręce roboty. - Mamy wielu pacjentów. Szczególnie to dzieci i młodzież. W grupach łatwiej o infekcje, szczególnie przy takiej pogodzie - tłumaczy doktor Zofia Kotlarska-Moroz. - To przede wszystkim infekcje grypowe, infekcje gardła i zaczynające się pojedyncze zmiany oskrzelowe - wyjaśnia.
W ostatnich dniach przyjmuje po 50-60 pacjentów dziennie. Doktor Kotlarska tłumaczy, że w przypadku infekcji wirusowych należy mówić o zachorowaniach rodzinnych, pokoleniowych.

Jak można się ustrzec przed grypą lub przeziębieniem? Na to radę ma doktor Joanna Zabielska-Cieciuch: - Przede wszystkim trzeba brać witaminy. Wietrzyć pomieszczenia, nie przegrzewać się. Ale też myć ręce i unikać osób chorych.

- Od początku roku w powiecie białostockim odnotowaliśmy 346 zachorowań na grypę - tłumaczy Andrzej Jarosz, rzecznik prasowy podlaskiego sanepidu. - Dla porównania, w styczniu ubiegłego roku był to zaledwie jeden przypadek.

Na szczęście idą ferie

Lekarze rodzinni mają nadzieję, że tendencja do chorowania przełamie się, gdy w szkołach rozpoczną się ferie. Gdy już zdarzy się nam zachorować, lekarze radzą, by próbować także domowych sposobów. Brać witaminy, nie przesadzać z lekami zawierającymi paracetamol, bo mogą one jeszcze bardziej osłabić organizm.

- Trzeba porządnie się wygrzać. I przestać chodzić do pracy czy szkoły! - radzi doktor Zofia Kotlarska-Moroz.

Bo według lekarzy "najgorszymi" pacjentami są dorośli mężczyźni, którzy do upartego chodzą do pracy, a potem przychodzą do przychodni już naprawdę chorzy.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

~WWW.ZIELONI.REPUBLIKA.PL~

***

Dodaj ogłoszenie