Grała czwarta liga

Wojciech Konończuk [email protected] tel. 85 748 95 31
Piłkarze Włókniarza Białystok (zielone stroje) sprawili dużą niespodziankę, remisując u siebie 1:1 z liderującym w IVlidze LZS Narewka
Piłkarze Włókniarza Białystok (zielone stroje) sprawili dużą niespodziankę, remisując u siebie 1:1 z liderującym w IVlidze LZS Narewka Wojciech Wojtkielewicz
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Gratuluję Włókniarzowi Białystok walki, włożonego serca i wywalczonego z nami punktu - komentuje sensacyjny remis 1:1 z czerwoną latarnią tabeli trener liderującego LZS Narewka lidera Robert Kądzior.

Boisko na którym doszło meczu było tragiczne i nikomu nie życzę na nim grać. Ale nie zmienia to faktu, że przespaliśmy pierwszą połowę, a potem sam się nie popisałem nieudanymi zmianami. W takich okolicznościach punkt nie jest taki zły - dodaje Kądzior.
Włókniarz objął prowadzenie pod koniec pierwszej odsłony, kiedy składną akcję zamknął celnym strzałem 17-letni KarolChrzanowski. Wyrównanie padło już w 49. minucie, ale potem gospodarze nie pozwolili liderowi na zapewnienie sobie zwycięstwa.

- Wiele razy już słyszałem od przeciwników i kibiców, że nasza gra jest lepsza od zajmowanego miejsca. Ale zdarzały nam się słabsze okresy i rywale wykorzystywali to. Tym razem drużyna od początku do końca walczyła i zasłużyła na ten punkt. Mam nadzieję, że wzmocni ja to psychicznie, bo takiego sukcesu nam brakowało - uważa opiekun Włókniarza Artur Dacewicz.

Tykocin im nie leży

Szansy na zmniejszenie dystansu do lidera nie wykorzystał Gryf Gródek, remisując u siebie bezbramkowo 0:0 z Hetmanem Tykocin.

- Są w tej lidze drużyny, które wybitnie nam nie leża i jedną z nich jest zdecydowanie Tykocin - tłumaczy trener ekipy z Gródka Jan Łotysz. - Mieliśmy w tym spotkaniu swoje szanse i żal szczególnie sytuacji sam na sam z bramkarzem oraz strzału w słupek. Ale trzeba przyznać, że rywale też mogli strzelić gola i w sumie remis uważam za rezultat, który nikogo nie krzywdzi - dorzuca.

Szansę zmarnowała także Sparta 1951 Szepietowo, która nie znalazła sposobu na defensywę Piasta Białystok i musiała zadowolić się remisem 0:0.

Trzeci bezbramkowy rezultat padł w Siemiatyczach, gdzie grałymiejscowa Cresovia i Hetman Białystok.

Gol z rzutu rożnego

Niewiele brakowało, by żadnego gola nie zobaczyli także kibice w Augustowie. Ku ich radości, w trzeciej minucie doliczonego czasu gry Przemysław Pretko bezpośrednio z rzutu rożnego zaskoczył golkipera Magnata Juchnowiec, dając Sparcie cenne zwycięstwo 1:0.

- Mieliśmy dotąd w tym seoznie sporo remisów i potrzebowaliśmy kompletu punktów.
Chłopcy zasłużyli na sukces, bo włożyli w ten mecz masę wysiłku i opłaciło się walczyć do końca. Chcemy zdobyć jak najwięcej punktów, by mieć w miarę spokojną zimę i pokonanie Magnata do tego celu nas zbliżyło - mówi opiekun drużyny a Augustowa Jacek Bayer.
Na podium awansował Promień Mońki, który bez trudu ograł 3:0 w Hajnówce Puszczę.

Czytaj e-wydanie »

Zaplanuj wolny czas - koncerty, kluby, kino, wystawy, sport

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie