Giełdy panikują. Politycy bezradni. Mamy się czego bać.

Redakcja
Jak na razie złoty trzyma się super w stosunku do euro i to jest najważniejsze. Niestety, nie mogę wykluczyć wariantu, że to pęknie w pewnym momencie, świat wpadnie w panikę. - mówi Ryszard Petru.
Jak na razie złoty trzyma się super w stosunku do euro i to jest najważniejsze. Niestety, nie mogę wykluczyć wariantu, że to pęknie w pewnym momencie, świat wpadnie w panikę. - mówi Ryszard Petru.
O franku, panice na giełdach i przyszłości złotówki z Ryszardem Petru, przewodniczącym Towarzystwa Ekonomistów Polskich, rozmawia Piotr Walczak

Kurier Poranny: Lista krajów, które stoją w kolejce do bankructwa, wydłuża się. Dużo mówiło się o Grecji, Portugalii, Irlandii. Ostatnio coraz wyraźniej słychać o możliwej niewypłacalności Włoch. Do tego patrzymy, jak spadają notowania giełdowe na całym świecie, rośnie wartość franka szwajcarskiego. W czym tkwią te problemy?

Ryszard Petru: Mamy duży dług w tych krajach zachodnich. Do tego doszła sytuacja, w której politycy nie doceniają problemu i nie umieją go rozwiązać. Najpierw Grecja, potem Portugalia, Irlandia, następnie zamieszanie we Włoszech – konflikt w kraju ministra finansów z premierem. Potem show, który nam zgotowali politycy w Stanach Zjednoczonych – w tak banalnej sprawie, jak podniesienie limitu długu. Pokazało to niezdolność klasy politycznej do zmierzenia się z tym długiem. Ja mówię poważnie. Bo jeśli oni nie są w stanie się dogadać w tak prostej sprawie jak kwestia zwiększenia limitu długu, no to pytanie: jak będą się w stanie dogadać w kwestii obniżenia jego poziomu w przyszłości?

Do tego dochodzi seria słabych danych ekonomicznych zarówno zza oceanu, jak i w Europie. Pokazują one, że nie dość, że politycy nie są w stanie zapanować nad sytuacją, to gospodarka jeszcze ma się gorzej niż sądziliśmy niedawno. Ta suma czynników doprowadziła do tego, że wszystkie giełdy spanikowały. Podsumowując: pierwsza rzecz to jest korekta w stosunku do wcześniejszych oczekiwań. Po drugie, jest to panika polityczna, że politycy nie umieją wyprowadzić świata na prostą. Po trzecie: emocje. I spekulacje. Bo w końcu ktoś na tym zarabia.

_Czyli kryzys wcale się skończył. _– Ma inną fazę. Teraz fiskalną, za duże długi.

Słyszymy o tych problemach zachodnich gospodarek, ale czy my w Polsce mamy się czego przez to obawiać? – Tak. Dlatego, że to co się dzieje, tworzy niepewność jutra. Inwestorzy, tacy normalni, którzy budują fabryki, mają powód do wstrzymania się z inwestycjami. Oznacza to wyższe bezrobocie. Po drugie, jest gorzej w Stanach, więc też i w Niemczech. Mniej eksportu niemieckiego oznacza mniejsze zapotrzebowanie na produkty z Polski. Pośrednio gospodarka polska może to odczuć w postaci mniejszego popytu inwestycyjnego i produkcyjnego, a tym samym trochę mniejszego poziomu zatrudnienia.

Jak na razie złoty trzyma się super w stosunku do euro i to jest najważniejsze. Niestety, nie mogę wykluczyć wariantu, że to pęknie w pewnym momencie, świat wpadnie w panikę. To jest oczywiście nieuzasadnione merytorycznie, ale w takim okresie różne rzeczy się zdarzają.

A co się dzieje z frankiem szwajcarskim, który bije rekordy? Patrzymy na kurs tej waluty, bo kilkaset tysięcy Polaków ma zaciągnięte kredyty w niej. – Siła franka wynika z tego, że jest on drugim po złocie miejscem do lokowania w niepewnych czasach. On wykorzystuje realną gospodarkę. Dla złota nie ma limitu ceny, a dla realnej gospodarki jest. Dlatego, że w pewnym momencie sklepy, usługi zostałyby zarżnięte.

Zobacz: Waluty. Frank straszy kredytobiorców

_A nasz rząd może coś zrobić z frankiem? _– Najlepiej by było, gdyby nic nie robił, bo mógłby tylko sytuację pogorszyć.

_A kredyty powinniśmy teraz brać w złotówkach? _– Ja miałem we franku, przewalutowałem po 2,78. To chyba najlepszy komentarz. Wydawać się może, że wziąć kredyt we franku teraz do superokazja. Bo bierze pan po 3,70, a po pewnym czasie frank traci na wartości i pan zarabia. Ale to jest spekulacja.

Kredyt hipoteczny, to coraz większe ryzyko. UOKiK ostrzega.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
witeek
Strach, strach, panika, emocje, a ponoć rynki miały być racjonalne, niczym kantory, banki i kapitaliści...
 
Dodaj ogłoszenie