Dzika reprywatyzacja dopiero startuje

Jarosław Sołomacha
Jarosław Sołomacha
Jarosław Sołomacha
Jarosław Sołomacha Wojciech Wojtkielewicz
Póki w polskim prawie nie znajdą się zapisy regulujące reprywatyzację utraconego mienia, skandale, kontrowersje, a nawet zatrzymania ciągle będą miały miejsce.

Pamiętajmy, że chęć wzbogacenia się jest jedną z głównych przesłanek popychających ludzi do popełniania przestępstw. A jeżeli chodzi o grube miliony, to połasić się na nie mogą ludzie nawet bardzo zamożni.

W Białymstoku żadna afera na razie nie wybuchła, ale spraw jest tyle, że wydaje się, że to tylko kwestia czasu. Bo kto miał dostęp do odpowiedniej wiedzy i pieniądze, którymi mógł opłacić „spadkobierców”, rzeczoznawców i np. urzędników - mógł (i dalej może) zbić na tym interesie kokosy.

Białostocka reprywatyzacja dopiero startuje, a do urwania jest jeszcze wiele cennych gruntów. Miejmy jednak nadzieję, że nie doczekamy się afery na miarę tej z Warszawy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie