Swą białostocką konferencję (29.10) posłowie zaczęli od stwierdzenia, że PKS Nova to spółka publiczna odpowiedzialna za transport zbiorowy w województwie podlaskim oraz między naszym regionem, a światem zewnętrznym.
Czytaj również:
Prezes kieruje, a dług rośnie
- Zarówno nas, jak i mieszkańców coraz bardziej niepokoi ograniczanie oferty przewozowej i kondycja finansowa tej spółki, szczególnie, że jej dług narasta. Otrzymałem dzisiaj informację (która wymaga weryfikacji), że po ośmiu miesiącach tego roku PKS Nova ma 9 mln zł strat. Na koniec zeszłego roku było to 4,5 mln zł, a gdy prezes zaczynał kierować spółką bilans był dodatni (ok. 1 mln zł) . To bardzo niepokojące – oświadczył Jarosław Zieliński.
Przypomniał również, że prezes PKS Nova jest w sporze ze związkami zawodowymi, które zgodnie chcą jego odwołania; z połączeń dalekobieżnych istnieje tylko weekendowa relacja Suwałki-Gdańsk, a Podlaskie nie ma nawet jednego publicznego autobusu do stolicy.
Czytaj również:
A połączeń coraz mniej
W lukę po PKS weszły za to dwie prywatne firmy, więc z Suwałk do Warszawy kursuje dziennie 13 prywatnych autobusów. Tak samo jest z Białymstokiem (13 prywatnych połączeń), a z Łomży 12 prywatnych linii (także z dwóch firm) dociera codziennie do stolicy.
- W ofercie PKS Nova w ogóle nie ma połączeń dalekobieżnych z Białegostoku do Wrocławia, Poznania, Krakowa i generalnie do innych województw. Owszem, pociągi funkcjonują coraz lepiej, ale one nie załatwią wszystkiego, więc komunikacja autobusowa jest mieszkańcom potrzebna – wskazywał poseł PiS.
Dodał, że jeśli chodzi o połączenia lokalne, niestety oferta PKS Nova jest słaba, bowiem przetargi ogłaszane przez np. gminy z powiatu wysokomazowieckiego czy grajewskiego wygrywają firmy prywatne, zaś ostatnio spółka publiczna PKS z Sokołowa Podlaskiego, a nie nasz PKS.
Czytaj również:
Musieliśmy zawiadomić trzy podmioty
- Dlatego wysyłamy pisma z interwencją w sprawie PKS Nova do NIK, inspekcji pracy i przewodniczącego sejmiku. Jego komisja rewizyjna (zdominowana przez PiS – red.) powinna wejść do spółki z głębszą kontrolą w imieniu samorządu województwa i potem przedstawić jej wyniki sejmikowi – tłumaczył poseł Zieliński i przyznał, że w razie potrzeby nie może wykluczyć zawiadomienia do prokuratury.
- Wiemy, że radni województwa zajmowali się problemami spółki PKS Nova kilkakrotnie, ale nie przyniosło to żadnego efektu. Tymczasem z prośbą o interwencję zwracają się do nas i związki zawodowe, i pracownicy PKS Nova, ponieważ ich interwencje w zarządzie województwa nie przyniosły żadnego efektu - uzupełnił poseł Dariusz Piontkowski i dodał, że zdarza się, iż spółka albo nie startuje w przetargach na obsługę komunikacyjną w gminach, albo (jak w przypadku Szudziałowa) składa oferty po fakcie.
Gdy przyszli, to bym powiedział
Prezes Zbigniew Wojno pytany o skalę długu PKS Nova stwierdził, że nie może podać kwoty, bowiem kwartał jeszcze nie został jeszcze księgowo rozliczony, ale zarząd wstępną informację otrzymał. Tłumaczył też, że: kursy dalekobieżne od dawna są nieopłacalne, bo ludzie jeżdżą pociągami, które są szybsze i oferują tańsze bilety, a PKS Nova nie jest biurem podróży. Ponadto ponownie oświadczył, ze spółka musi zawieszać lub likwidować połączenie regionalne, ponieważ korzysta z nich coram mniej pasażerów, a podlaskie samorządy nie dokładają się do realizacji przewozów na swoich terenach. Zapewnił również, że gdyby posłowie Piątkowski i Zieliński spotkali się z nim osobiście, uzyskaliby wszelkie możliwe informacje o stanie PKS Nova.



