Długo witał Nowy Rok. Wpadł do studni. Nie żyje (mapa)

(DOR)
Witosia
55-latek z miejscowości Dąbrowa Nowa Wieś wczoraj hucznie witał pierwszy dzień Nowego Roku. Był to ostatni dzień jego życia.

Mężczyzna opuścił "zakrapiane" przyjęcie 1 stycznia około godziny 17. Później słuch po nim zaginął. Dziś rano okazało się, że jego ciało pływa w studni na posesji niedaleko miejsca libacji. 55-latek od dawna nie żył.

Sama studnia była stara i nie najlepiej zabezpieczona. Ponad ziemię wystawała cembrowina na wysokość około 1 metra. Dokładne przyczyny i czas zgonu ustalą policjanci.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

r
rechot
"wpadł do studni i nie żyje.....prawdopodobnie był to ostatni dzień jego życia" - Proponuję nie łoić tyle w nowy rok
Dodaj ogłoszenie