Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Dawid Kubacki zabrał głos po konkursie w Klingenthal. "Trener miał kwaśną minę, nie wiem dlaczego?"

Zbigniew Czyż
Zbigniew Czyż
Dawid Kubacki
Dawid Kubacki Andrzej Banaś / Polska Press
- Na pewno pozostał niedosyt, bo mogłem zająć wyższe miejsce, ale pozytywy z tego konkursu też mogę wyciągnąć. W piątek podczas kwalifikacji prezentowałem się lepiej pod względem technicznym. Zdaję sobie jednak sprawę, że to jest ciągły proces i wiem, że nie jest tak, że od razu wszystko poukłada się jak bym chciał - powiedział po konkursie na antenie Eurosportu Dawid Kubacki.

Wyniki sobotnich zawodów w Klingenthal poprawiły nastroje w polskiej ekipie. W pierwszym konkursie Piotr Żyła zajął 11. miejsce, Dawid Kubacki był 15. Pozostał jednak niedosyt, bo obaj mieli szansę na czołową dziesiątkę.

Po pierwszej serii Piotr Żyła był 7., 12. miejsce zajmował Dawid Kubacki.

W drugiej serii Polakom nie poszło już tak dobrze. Kubacki nie miał szczęścia, uzyskał tylko 117 m, co oznaczało spadek w klasyfikacji - ostatecznie na 15. pozycję. Niemniej to i tak jego najlepszy wynik w sezonie. Druga próba Żyły nie była tak udana jak pierwsza. Wynik na poziomie 126 m nie wystarczył, by obronić miejsce w prestiżowym gronie. Brakło niewiele, Żyła zajął ostatecznie 11. miejsce, zabrakło 1,7 pkt do dziesiątej lokaty. Zwyciężył Niemiec Karl Geiger.

- Na pewno pozostał niedosyt, bo mogłem zająć wyższe miejsce, ale pozytywy z tego konkursu też mogę wyciągnąć. W piątek podczas kwalifikacji prezentowałem się lepiej pod względem technicznym. Zdaję sobie jednak sprawę, że to jest ciągły proces i wiem, że nie jest tak, że od razu wszystko poukłada się jak bym chciał- powiedział Dawid Kubacki na antenie Eurosportu.

- Myślę, że konkurs był w moim wykonaniu całkiem przyzwoity, podobnie zresztą jak Piotrka Żyły. W pierwszej serii byłem trochę spóźniony na progu, w drugiej jeszcze bardziej. Nie rozmawiałem jeszcze z trenerem, ale widziałem, że miał kwaśną miną, nie wiem dlaczego. Warunki na skoczni nie były wybitne, ale na pewno dało się skoczyć dalej. Nie załamuję się, bo wiem, że dobre skoki w moim wykonaniu przyjdą, musze tylko nad tym dalej pracować - podsumował Dawid Kubacki.

Znacznie gorzej poszło pozostałym reprezentantom Polski w Klingethal. Paweł Wąsek zakończył konkurs na 41. pozycji. Za nim znalazła się dwójka, która wróciła do kadry: 42. był Andrzej Stękała, 46. Maciej Kot.

Kolejny konkurs w niedzielę.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Ekstraklasa znów w TVP

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Dawid Kubacki zabrał głos po konkursie w Klingenthal. "Trener miał kwaśną minę, nie wiem dlaczego?" - Portal i.pl

Wróć na poranny.pl Kurier Poranny