Czarny Protest w Białymstoku. Chcą mieć prawo wyboru...

    Czarny Protest w Białymstoku. Chcą mieć prawo wyboru [ZDJĘCIA]

    Agata Sawczenko

    Aktualizacja:

    Kurier Poranny

    Były transparenty - w trakcie marszu w kierunku Ratusza to przede wszystkim w ten sposób kobiety wyrażały swoje poglądy.
    1/35
    przejdź do galerii

    Były transparenty - w trakcie marszu w kierunku Ratusza to przede wszystkim w ten sposób kobiety wyrażały swoje poglądy. ©Wojciech Wojtkielewicz

    Nie jesteśmy zwolennikami aborcji. Chcemy wolności i szacunku - mówili protestujący. Ulicami Białegostoku przeszedł około 1,5-tysięczny marsz milczenia.
    Jesteśmy razem! - krzyczały kobiety. Białostoczanki - ale też białostoczanie - wzięli udział w ogólnopolskim proteście kobiet. Było ich około 1,5 tysiąca. O godz. 15 wyruszyli z ul. Skłodowskiej, przeszli ulicami miasta. Były transparenty: Myślę, czuję, sama decyduję; Aborcji mówimy nie - wolności mówimy tak; No women, no kraj. Potem spotkanie przed Ratuszem. Każdy mógł zabrać głos. Okazało się, że kobiety przyszły ze swoją historią - nie polityczną, ale taką prawdziwą, z życia.

    Kobiety protestowały przeciwko planom zaostrzenia przepisów aborcyjnych. Sejm zdecydował bowiem, że będzie pracował nad projektem ustawy „Stop aborcji”, odrzucając jednocześnie projekt „Ratujmy kobiety”, który chce liberalizacji prawa. Kobiety boją się, że gdy pierwszy projekt wejdzie w życie, zostaną pozbawione m.in. dostępu do in vitro i badań prenatalnych oraz zabiegów ratujących życia dziecka jeszcze w łonie matki.

    - Jestem przeciwko aborcji - mówi Urszula. - Ale też jestem przeciwko karaniu kobiet za ich wybór. Jeżeli ktoś jest przeciwko temu kompromisowi, który teraz jest - a który też nie jest najlepszy, to powinien pójść na policyjną izbę dziecka i zobaczyć, co się dzieje z niekochanymi dziećmi albo prześledzić, skąd się biorą samobójstwa nastolatków. Skąd się biorą? Z tego, że są niechciane.

    Kobiety opowiadały o swoich przeżyciach: o tym, jak ich dzieciom pomogły badania prenatalne, jak poroniły, jak rodziły. O tym, jak boją się o swoje dzieci. I że protestują właśnie po to, żeby ich dzieci mogły żyć w normalnym, wolnym kraju.

    Więcej przeczytasz we wtorkowym papierowym wydaniu Kuriera Porannego



    Czytaj treści premium w Kurierze Porannym Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (192)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (192) forum.poranny.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Poranny.pl poleca

    Podlaskie przesądy i zabobony. W co wierzono i wierzy się w naszym regionie?

    Podlaskie przesądy i zabobony. W co wierzono i wierzy się w naszym regionie?

    Podlaskie miasta i wsie w latach 90. Poznajecie te miejsca i tych ludzi?

    Podlaskie miasta i wsie w latach 90. Poznajecie te miejsca i tych ludzi?

    Ogromny sukces szpitala! Jest w pierwszej dziesiątce najlepszych placówek w Polsce

    Ogromny sukces szpitala! Jest w pierwszej dziesiątce najlepszych placówek w Polsce

    Hotel Traugutta 3. Kolejne cztery gwiazdki rozbłysły w Białymstoku. Niezwykły design nawiązuje do historii

    Hotel Traugutta 3. Kolejne cztery gwiazdki rozbłysły w Białymstoku. Niezwykły design nawiązuje do historii