Cud nad Wisłą, Dzień Wojska Polskiego, Matki Boskiej Zielnej. Bielsk świętował.

(nb)
Rocznicowe obchody zakończyły się złożeniem kwiatów pod pomnikiem
Rocznicowe obchody zakończyły się złożeniem kwiatów pod pomnikiem Fot. Natalia Bliźniuk
W niedzielę w całym kraju, jak i w Bielsku Podlaskim odbyły się uroczystości związane z 90. rocznicą Cudu nad Wisłą i Dniem Wojska Polskiego. Tego samego dnia przypada również święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, czyli święto Matki Boskiej Zielnej.

Dzisiejszy dzień jest szczególny - mówi Piotr Bożko, wicestarosta. - Ma on wymiar religijny i świecki.

Uroczystości rozpoczęło nabożeństwo w intencji Ojczyzny w cerkwi św. Archanioła Michała w Bielsku Podlaskim. Natomiast o godz. 12, przy pomniku Pamięci Narodowej na cmentarzu wojennym została odprawiona msza. Wierni przybyli na nią wraz z ziołami i kwiatami, które zostały poświęcone. Potem odbyła się część świecka obchodów. - Służba w wojsku jest niebezpiecznym zadaniem - mówi wicestarosta bielski. - Wymaga od żołnierza wielu wyrzeczeń. Służą tam ludzie o wyjątkowych cechach charakteru.

Z okazji Dnia Wojska przyznano odznaczenia i mianowano kombatantów na wyższe stopnie wojskowe.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

r
rex
Rząd Białoruski a co to takiego ? Poczytaj wspomnienia Sawinkowa ( czołowy rosyjski białogwardzista organizujący w 1920 r antybolszewickie wojska białych Rosjan także na terytorium RP a wcześniej przywódca partii ESerowców i bojowiec/terorysta z rewolucji 1905 roku)Szło to mniej więcej tak: "Przyjechał na negocjacje "rząd białoruski" cholera wie skąd się wzieli. Wszyscy pijani jak bela, nawet eskorty nie mieli. Stwierdzili że reprezentują lud białoruski. Na pytanie jakimi siłami dysponują nie uzyskałem żadnej odpowiedzi. Więcej nie było sensu spotykać się z nimi. W zasadzie to wszystko na temat tego tzw. rządu. Natomiast oddział generała Bułak- Bałachowicza składająca się z Białorusinów na żołdzie Polski walczyły dzielnie i po rozejmie Polsko-Rosyjskim próbowały wraz z oddziałami miejscowej antykomunistycznej partyzantki wywołać powstanie na Mińszczyźnie przy cichej pomocy RP. Próba ta jak i znacznie poważniejsze próby Petlurowców na Ukrainie zakończyła się niepowodzeniem.
M
Męczennik z Drelowa
Pamiętam jak syn popa z wioski opowiadał jak to po wyprawie Piłsudskiego na Kijów dostali kijów i uciekając z kolegą, który miał dłuższe nogi nie wytrzymał, padł ze zmęczenia i udawał trupa . I podszedł do niego Bolszewik mówiąc ,, o i jeszczo odin pan leżyt ,, a on podniósł głowę i tak dostał się do niewoli , koledze z dłuższymi nogami udało się zbiec i brał udział w wielkim ,,Cudzie nad Wisłą,, Polak wybierając się na Kijów mówił do Ukraińca ; zabijemy kilku ruskich bolszewików i wrócimy do domu . A Ukrainiec się spytał ; no dobrze a jak ciebie zabiją mnie a za co ?
c
czobut lewy
Dziękuję porannemu za usuwanie moich komentarzy :/ Nie ma to jak świętować zwycięstwo nad bolszewikami na radzieckim cmentarzu

dziś też mamy bolszewikow gonią mienszewików do roboty za grosze
m
młody
Dziękuję porannemu za usuwanie moich komentarzy :/ Nie ma to jak świętować zwycięstwo nad bolszewikami na radzieckim cmentarzu
m
max
Cała armia Petlury w lipcu/sierpniu 1920 liczyła kilkanaście tysięcy żołnierzy armia polska ponad 700 000, bolszewicka 4-5 milionów. Uwaga jest to stan etatowy na terytorium obu krajów od Poznania po Czukotkę łącznie z rekrutami, słuzbami tyłowymi, szkołami wojskowymi, ochroną innych granic, koleji, składów, magazynów itd. Nie jest to stan bojowy na froncie ten był znacznie, znacznie niższy ale to i tak pokazuje proporcje. Co nie umniejsza bohaterstwa i bitności filigranowych sił ukraińskich. W Zamościu Ukraińcy także byli w mniejszości. Chwała bohaterom. Wojna rozpoczęta w styczniu/lutym 1919 roku na Wileńszczyźnie.Późniejq Polacy chcieli stworzyć niepodległą Ukrainę żeby zasłaniała ich od Rosji. W tym celu podjęli ofensywę na Kijów w kwietniu/maju 1920 r. ( a więc gdy wojna trwała już z mniejszym lub większym nayężeniem 1,5 roku )Zajęto Kijów na 5 tygodni a Petlura próbował werbować ochotników do ukraińskiej armii. W ciągu 2-3 miesięcy ( Kijów tylko nieco ponad miesiąc )pozostawania WP na terenie środkowo-zachodniej Ukrainy nie zwerbował niemal nikogo. Ukraińcy chętnie wiwatowali, przeklinali Moskali a zwłaszcza CZEKA, ale bronić kraju nie chcieli.Zresztą tereny te łącznie z Kijowem przechodziły z ręki do ręki ( Rosjanie, Niemcy, Petlurowcy, Polacy, Biali, Czerwoni itd. )w ciągu ostatnich 3 lat kilkanaście razy co spowodowało że Ukraińcy uznali że lepiej się nie wychylać bo nie wiadomo kto przyjdzie jutro. Fakt pozostaje faktem bić się chciały jednostki ogół pozostał bierny. Gdy Rosjanie podeszli pod Warszawę 3 miesiące później w krótszym czasie Wojsko Polskie wzmocniło niemal 100 tysięcy ochotników z czego 40 tysięcy tylko z Warszawy. Widzicie różnicę. I właśnie dlatego nie powstała wtedy wolna Ukraina. Po pobiciu bolszewików można było ponownie zająć Kijów już na dłużej, ale dla kogo ? Dla Ukrainy której wtedy nie chciała sama jej ludność. Kto by zapłacił koszta ekspedycji ? Wojsko musi jeść trzeba więc rekwirować żywność, paszę itd. w zrujnowanym kraju gdzie o broń było łatwo. Jak szybko ludność w obronie przeciw kontyngentom wyzwolicieli zaczęłaby im strzelać w plecy, a Rosja już by nie spoczeła by sprowokować powstańko czekając na rewanż. Co robiliby żołnierze ze złapanymi chłopami z obrzynami w ręku nad trupem poległego towarzysza. Z tej sytuacji było tylko jedno wyjście masowy patryjotyzm ukraiński rozumiejący konieczność budowy własnego państwa i ponoszenia dlań ofiar. Takiego patriotyzmu nie było.
a
asteriks8
Polacy lubią się podawać za męczenników lub najwspanialszych bohaterów i tu należy szukać odpowiedzi.
U
UNR
O Cudzie nad Wisłą mówi się, że bitwę wygrali Polacy i nikt im w tym nie pomógł. Że polska armia była odosobniona. Otóż nieprawda. Ciągle zapomina sie o tym, iż w owym czasie, kiedy rozgrywała sie bitwa obowiązywał pakt podpisany w kwietniu 1920 roku pomiędzy Józefem Piłsudskim a Symonem Petlurą. Żołnierze Ukraińskiej Republiki Ludowej, czyli tzw. petlurowcy walczyli ramię w ramię z polskimi legionistami. Tak też było również w kampanii warszawskiej. Obro9na Zamościa dowodził ukraiński gen. Marko Bezruczko i to wojska VI Siczowej Dywizji dowodzone przez niego dzielnie stawiły czoła konnej dywizji Budionnego, która szła na pomoc pobitym towarzyszom. Nie wiadomo, jak wyglądałby Cud nad Wisłą, gdyby nie ukraińskie wojska nie powstrzymały pochodu Budionnego. Dlaczego o tym się nie wspomina? Tego nie rozumiem.
Dodaj ogłoszenie