Cerkiew się pali! - fałszywy alarm

(mw)
Na szczęście strażacy nie musieli nic gasić.
Na szczęście strażacy nie musieli nic gasić. fot. Archiwum
Wczoraj wieczorem strażacy otrzymali zgłoszenie od kobiety, która twierdziła, że widzi dym wydobywający się z cerkwi św. Eliasza.

Na ul. Suchowolca pojechało aż siedem samochodów straży pożarnej. Do cerkwi nie można było się dostać, bo była zamknięta.

Po zaalarmowaniu proboszcza i otwarciu drzwi, okazało się, że dym wydobywa się z komina. Tak mocno paliło się w piecu, który ogrzewa budynek. A zawiadomienie kobiety okazało się fałszywym alarmem.

W ubiegłym tygodniu strażacy interweniowali w cerkwi przy św. Mikołaja. Tu też alarm okazał się fałszywy. Ale w tym przypadku strażaków przywołała instalacja alarmowa.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Ktoś miał 2 z matmy nie 7 samochodów straży ale 4 + 2 radiowozy.
Ach ta nasza prasa

w
wred

Może lepiej że przyjechali , niz miała się spalić. Skoro był duży dym to skad kobieta miała widziec pali się już, czy jeszcze nie.
Na drugi raz nikt nie zadzwoni i się spali.

G
GroovMan

Ciekawe czy obciaza kobiete kosztami za interwencje.

Dodaj ogłoszenie