https://poranny.pl
reklama

Browar w Suwałkach. Prokurator trzeci raz zajmie się zabytkową ruiną. A ta niszczeje

hel
fot. Wojciech Jakubicz/Archiwum
Suwalczanie mówią, że miejski konserwator zabytków w końcu się przebudził. Przez lata przyglądał się, jak niszczeje budynek byłego browaru, aż wreszcie zawiadomił prokuraturę o bezczynności właściciela obiektu.

- Te opinie są krzywdzące. Interweniowaliśmy zarówno ja, jak i inspektor nadzoru budowlanego - odpiera zarzuty Adam Żywiczyński. - Tyle tylko, że dotychczasowe nakazy były ignorowane przez właściciela.

Nieruchomość, na której znajduje się XIX-wieczny browar jest własnością osób prywatnych z Piotrkowa Trybunalskiego, którzy od lat zabiegają o zgodę na wyburzenie budynku podnosząc, że nie nadaje się on już do remontu. A konserwator zabytków podejmuje sprzeczne decyzje. Był czas, że zgodził się na wykreślenie obiektu z ewidencji, a nawet jego rozbiórkę, ale kilka tygodni później zmienił zdanie i browar znowu został objęty ochroną. Niezależnie od statusu budynku, jedno jest pewne: nikt o niego nie dba. Ogień strawił część więźby dachowej, podczas deszczu woda wlewa się do środka. To powoduje, że niszczeją strop i ściany. Dwa lata temu jeden z mieszkańców miasta zawiadomił prokuraturę, że właściciel browaru doprowadził go do ruiny. Ale postępowanie, a nawet dwa, bo najpierw w Suwałkach, a później w Sejnach, zostały umorzone. Śledczy nie dopatrzyli się bowiem, by przedsiębiorca działał umyślnie. A tylko wtedy można byłoby pociągnąć go do odpowiedzialności.

Żywiczyński ma nadzieję, że tym razem organy ścigania przyglądając się sprawie wezmą pod uwagę nie kodeks karny, a ustawę o ochronie zabytków. Ta mówi, że właściciela zabytków, który go nie zabezpiecza można ukarać grzywną.

Pojawiły się też sugestie, że miasto mogłoby spróbować przejąć majątek. Przedsiębiorcy są bowiem tylko wieczystymi użytkownikami gruntów, a nie właścicielami. Ale samorząd tego wątku nie brał jeszcze pod uwagę.

- Zaczekamy na efekt prokuratorskiego postępowania - mówi Kamil Sznel z urzędu miasta. - Później będziemy zastanawiać się co dalej.

Komentarze 3

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jozin z Bazin

Browar nie wygląda dobrze nawet od frontu, mafia triumfuje...

 

BTW dobre tereny pod mafijną developerkę.

g
gosciu

Jeśli to "cóś" co widać na zdjęciu jest zabytkiem, to gratuluję fachowej wiedzy i poczucia humoru "konserwatorowi zabytków". Kpina ze społeczeństwa.

M
MaXXioR

Skuteczność urzędasów na poziomie ZERO. Sprzedaliście konkurencji browar, zniszczyliście go, doprowadziliście do ruiny, pozwoliliście go ograbić a teraz pozwalacie go zrównać z ziemią bo będzie tam blokowisko. Tak jak podpalany i w końcu spalony dom przy Noniewicza, szkoda tylko, że spłonął z właścicielem (bo podobno pożar wybuchł od piecyka elektrycznego - tylko że oni nie mieli piecyka elektrycznego). Pozostał dom i zakład mechaniczny Tabaka i droga wolna, blokowisko. Pewnie już teren wykupiony tylko właścicieli trzeba wygonić.

Wróć na poranny.pl Kurier Poranny