Boże Ciało 2009. Procesja w centrum. (zdjęcia i film)

(dor)
Państwo Bieleccy szli w procesji z tłumami wiernych
Państwo Bieleccy szli w procesji z tłumami wiernych Fot. Wojciech Wojtkielewicz
Po raz pierwszy idziemy w procesji z naszym synkiem Julianem - mówi z przejęciem Marta Bielecka. Jej mąż dumnie na rękach niesie pociechę. Przed rokiem państwo Bieleccy tez świętowali Boże Ciało, ale nie tak uroczyście.

[galeria_glowna]

- Byliśmy wtedy w Stanach Zjednoczonych - opowiada pan Wojciech. I dodaje, że tak wyjątkowe procesje można zobaczyć tylko w Polsce, w rodzinnym Białymstoku.

- Chcemy nauczyć dziecko przywiązania do Kościoła i do tej pięknej tradycji - wyjaśnia pani Marta. I mimo upału ruszają dalej, jak setki tysięcy katolików, by publicznie dawać świadectwo swojej wierze. Państwo Bieleccy uczestniczyli w procesji, która przeszła od kościoła Farnego do św. Rocha.

W Białymstoku procesje szły także ulicami Konstytucji 3 Maja, Berlinga, Traugutta, Pułkową i Kapralską.

Wideo

Komentarze 71

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

f
fernando
CYTAT(Gość @ 16.06.2009, 00:38:46)
Powinno byc oczywiscie "nie dyskutuj z deb***em: najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem". Cytat z klasyka.


Nie dyskutujesz, bo jesteś za cienki na takie pogadanki. Boisz się że ktoś zagoni cię w kozi róg i zostaniesz tam becząc jak koza-sierotka. To klasyczny przykład niewykształconego ciemnogrodzianina i niestety przynosisz wstyd ateistom, bo wielu znam i to inteligentni ludzie. Żyj w swoim świecie i niech ci się nadal wydaje, że masz rację. Wierz w to nadal. Wiara czyni cuda! Możesz też nadal mnie obrażać, im bardziej to robisz tym mocniej obnażasz swoją bezsilność intelektualną. To jest nawet zabawne.

trzymaj się religiancie
G
Gość
Powinno byc oczywiscie "nie dyskutuj z deb***em: najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem". Cytat z klasyka.
G
Gość
Jest pewna swieta zasada - z glupcem sie nie dyskutuje gdyz pobije cie doswiadczeniem oraz praktyka.
z
zygfryd
Ale wymyślają.
f
fernando
CYTAT(Gość @ 15.06.2009, 20:29:58)
Przeciez ten geniusz udowadnia nieistnienie czegos poprzez istnienie tego u sasiada. Jak mozna z takimi genialnymi argumentami dyskotowac inaczej niz przez wysmianie? One na nic innego nie zasluguja.
Albo to ze Bog jest wzgledny.
Albo religia ateistyczna.

Rozumiem ze ty z najwiekszym durniem dyskutujesz tak samo jak gdyby bylby to profesor?


Możesz mnie nazywać durniem, ale ja podaje argumenty, a Ty? Odnieś się chociaż do niektórych? Dasz radę? Nie zasługuje na nic, tylko brak argumentów.

Nie wiem jak to lepiej wyjasnić, Bóg jest wzagledny wg mnie. Jak rozumieć pojęcie religia ateistyczna też wyjąsniłem. Dowód na nieistnienei zcegoś podałem, z zaznaczeniem o co chodzi, więc nie wmawiaj mi braku logiki. Ja wyjasniłem Ci jak to wszystko rozumiem. Ty nie wyjaśniłeś niczego! Może Ty udowodnij mi, że Bóg jest bezwzględny, albo że pojęcie religia ateisyuczna jest błedne, albo że nie można udowodnic nieistnienia, no śmiało udowodnij to. Ale Ty wolisz, się śmiać! A dlaczego? Bo zapewne nie umiesz obronić swoich poglądów. Ot i wyszktałcony się trafił. A innych obraża! Spróbuj coś wykazać cwaniaczku, wyzywam cię na pojedynek argumentów, no śmiało, dawaj! Poradzisz sobie, czy tylko napiszesz znowu że jestem głupcem? Pokaż jaki z ciebie wykształcony, inteligentny ateista! Śmiało!
G
Gość
Oczywiscie powinno byc "dyskutowac". Literowka przez szybkie pisanie.
G
Gość
Przeciez ten geniusz udowadnia nieistnienie czegos poprzez istnienie tego u sasiada. Jak mozna z takimi genialnymi argumentami dyskotowac inaczej niz przez wysmianie? One na nic innego nie zasluguja.
Albo to ze Bog jest wzgledny.
Albo religia ateistyczna.

Rozumiem ze ty z najwiekszym durniem dyskutujesz tak samo jak gdyby bylby to profesor?
e
el payaco
osoby ktore maja cos do powiedzenia to robia, ci ktorzy nie maja, uwazaja sie za swietnych zartownisiow i jedynym sposobem ich odpowiedzi jest tzw "ironia" ktora zreszta jest strasznie naduzywanym pojeciem, ironia powinni poslugiwac sie ludzie inteligentni, ironia powinna przekazywac jakas ciekawa, ukryta gdzies prawde, wasze wypociny niestety pod to nie podchodza

swojego stanowiska nei bede wyrazal, powiem tyle "przesmiewcy", Fernando jakie argumenty podaje, takie podaje, ale z jego ust takowe padaja przynajminej, a wy ? smiecie nazywac kogos ciemnogrodem ? ktos juz wczesniej w tym temacie napisal, switna mym zdaniem definicje waszego ulubionego slowa - ciemnogrod

CYTAT(aa @ 13.06.2009, 12:37:56)
typowy mechanizm obronny glupka, wlasnie do ludzi takich jak ty najlepiej panuje okreslenie ciemnogrod - zamkniety maly mozdzek na informacje z zewnatrz, nie ma mozliwosci zeby poza twoim subiektywnym (ktory zreszta dfla wszytskich musi byc obiektywny) tokiem myslenia bylo cos innego, jak jest to to nie prawda, a jak ktos cie sprowokuje, to jezeli zabraknie mi iscie wyrafinowanych argumento "wierzacy to glupek" czy cos w pdoobie po porstu sie wylaczasz, tak tak to jest wlasnie zachowanie ciemnogrodu


peace out !
j
jeździec apokalipsy
CYTAT(fernando @ 15.06.2009, 12:04:55)
Masz apokalipsę, przeczytaj tutaj.


koniec jest bliski...
f
fernando
CYTAT(Gość @ 15.06.2009, 09:30:38)
Sugerujesz ze Bog jest wzgledny?
Postep czynisz.


Nie ma co spierać się o szczegóły. Uzgodnijmy podstawy. Każdy system poglądów, który rości sobie prawo do wyjaśniania świata lub jego cześci, opiera się o aksjomaty. Ma je racjonalizm, ma teizm, i inne. Aksjomaty są stanowiskami opartymi o "objawienie" lub "zdaje mi się" twórcy, twórców, zwolenników i innych, i wynikają z obserwacji z świata, przez te osoby. Problem polega tylko na tym, że każdy widzi inaczej i tutaj jest zgoda wszystkich. Jeden trochę inaczej, drugi bardziej inaczej. Zatem kolego nikt nie może twierdzić na 100%, że Boga nie ma, ani na 100% że jest. I nie ma znaczenia, czy inaczej widzi 1 czy mln. Nikt nie ma monopolu na prawdę, bo prawda jest naszą interpretacją tego co widzimy i czujemy, a nie obiketywnym faktem. Przykład z daltonistą chyba jest dość jasny, prawda? Owszem, jeśli 1 coś widzi możemy mu nie ufać, jeśli widzi 1 mln to możemy mówić, że jest to dość prawdopodobne. Oczywiście "widzi" wg własnej interpretacji. Skoro zatem setki mln w boga nie wierzy, oraz mld wierzą, a mln go odczuwają na swój sposób, to są to tak duże liczby, że można uznać iż nie wiadomo jak jest!

Zauważ też, że zarówno religie jak i nauka myliły się już nie raz. I to w sparwach fundamentalnych. Nauka np zawsze łączyła skutek z przyczyną, dzisiaj ta sama nauka zaczyna mówić, że nie musi tak być? Niezłe co? Przecież to zaprzeczenie zdrowemu rozsądkowi. A jednak! Wszystko jest względne!
Skąd wiesz, że za 20 lat nauka nie odkryje nowych rzeczy, które nie mieśzczą się w głowach dzisiejszych naukowców? Rzeczy któych dzisiaj nazwałbyś irracjonalnymi! Już są początki, kilka nowych wymiarów...

Gdybyś powiedział Newtonowi, że skutek, nie musi być poprzedzony przyczyną, zrobił by Ci tak: ROTFL i nazwał idiotą. A dzisiaj konferencje naukowe robią, badania, setki milionów na to idą.

A Bóg? Jaki jest? Każdy wierzący ma swego. Gdy zapytasz wierzącego jaki jest jego Bóg, każdy opisze go inaczej. Każda religia inaczej Go postrzega. Jest zatem względny. Jesli ktoś mówi o względności lub bezwględności czegoś, mówi to z pozycji obserwatora, prawda? A każdy obserwator widzi inaczej!

Dlatego w świetle tego co tutaj napisałem, gdy czytam wypowiedzi ateistów, którzy innych uważają za ciemnogród, a samych siebie za bardzo mądrych to puszczam im taką wiązkę wykładu do przemyślenia. A czasami się denerwuję, dlatego bywam "stanowczy" w ocenach. Bo gdy ktoś smieję się z modlącej się babci, bo myśli że jest wykształconym ateistą, a sam nie wie, że jego światopogląd jest ukształtowany o aksjomaty i założenia oraz obserwacje świata, a światopogląd babci też o aksjomaty i założenia oraz obserwacje świata, to ateista niczym nie różni się od tej babci, niczym, bo nie ma monopolu na prawdę. Zatem kolego więcej pokory. Ja mimo, że czasami jestem "stanowczy" w ocenach mam w sobie dużo pokory, tylko czasami się denerwuję. No taki wrażliwy jestem gość.
f
fernando
CYTAT(Gość @ 14.06.2009, 22:06:26)
Oho, chyba fernando przyprowadzil kolege z piaskownicy. Jeden zna sie na ateizmie a drugi na spisku zydowskim.


Masz apokalipsę, przeczytaj tutaj.
G
Gość
Sugerujesz ze Bog jest wzgledny?
Postep czynisz.
f
fernando
CYTAT(Gość @ 15.06.2009, 08:20:53)
To wytlumacz jeszcze fernandusiowi jaka jest roznica pomiedzy "nie istenieniem czegos" a "nie posiadaniem czegos". Bo taki swiatly humanista ni w ząb nie widzi roznicy. A sie wypowiada jakby pozjadal wszystkie rozumy.

Z kolei jego wypowiedzi o ateizmie i ateistach pokazuja ze jest pusty jak but i nie stanowi dla niego problemu wypowiadanie sie o czyms o czym nie ma bladego pojecia.


Nie rozumiesz, że wszystko jest względne? O tym mówi nauka i racjonalizm, wszystko jest względne. Ciekawe, że tylko aksjomaty nauki nie? A dlaczego? Bo tak!

Wiem czym róóżni się posiadanie od nieistnienia. Ale Ty nie zrozumiałeś przykładu. Przykład miał Ci pokazać, że wszystko jest względne. I że nie można mówić o istnieniu lub nie, obiektywnie, tylko w określonej rzezcywistości. A jeśli tak to łatwo można udowodnić nieistnienie. Poza tym kolego, filozofia pełna jest dowodów na nieistnienie, wystarczy przyjąć założenia, aksjomaty i jedziemy... Co chcesz można udowodnić! Ale Ty będziesz krzyczał tak nie można, bo to wbrew logice! A czym jest logika, jak nie zestawem aksjomatów i założeń? No czym innym? Właśnie tym! A dleczego Twoje aksjomaty są prawdziwe, a teistów nie? Dlaczego? Bo tak! Ot i religia!
a
a kuku
jak juz napisalem suma sumie nie rowna ... a kazdy niech sobie to zinterpretuje jak sobie zyczy

peace
G
Gość
CYTAT(a kuku @ 14.06.2009, 23:53:34)
pamietaj ze suma sumie nie rowna ...

To wytlumacz jeszcze fernandusiowi jaka jest roznica pomiedzy "nie istenieniem czegos" a "nie posiadaniem czegos". Bo taki swiatly humanista ni w ząb nie widzi roznicy. A sie wypowiada jakby pozjadal wszystkie rozumy.

Z kolei jego wypowiedzi o ateizmie i ateistach pokazuja ze jest pusty jak but i nie stanowi dla niego problemu wypowiadanie sie o czyms o czym nie ma bladego pojecia.
Dodaj ogłoszenie