BiKeR. Białostoczanie pokochali rower miejski. Najaktywniejszy dostał 200 zł (zdjęcia)

(art)
W ciągu ostatnich sześciu miesięcy BiKeRy były wypożyczane średnio co 44 sekundy. Dzienny rekord wypożyczeń ustanowiono 10 czerwca, kiedy użytkownicy sięgnęli po publiczne jednoślady 3 650 razy.

Wideo

Komentarze 23

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
W dniu 27.11.2014 o 08:14, Gość napisał:

Jeśli wielkim sukcesem miasta rządzonego przez Truskolaskiego jest fakt, że system transportu rowerowego przeznaczony z założenia na okazjonalne przejazdy i dla turystów służy przez biedę Białostoczan jako podstawowy środek "darmowego" (opłaconego z podatków innych osó B) transportu (średnio 18,5 minuty wypożyczenia) to można jedynie napisać, że Pan Prezydent i jego poplecznicy bardzo daleko odlecieli od rzeczywistości 

Bikawery ,Scieżki rowerowe  wielkie osiągnięcie na jeżdżenie w spalinach - tirów i ruchu tranzytowego wzdłuż ścieżek .Wyprowadzenie tirów z ulic osiedlowych to dopiero byłoby osiągnięcie .

G
Gość

Jeśli wielkim sukcesem miasta rządzonego przez Truskolaskiego jest fakt, że system transportu rowerowego przeznaczony z założenia na okazjonalne przejazdy i dla turystów służy przez biedę Białostoczan jako podstawowy środek "darmowego" (opłaconego z podatków innych osó B) transportu (średnio 18,5 minuty wypożyczenia) to można jedynie napisać, że Pan Prezydent i jego poplecznicy bardzo daleko odlecieli od rzeczywistości 

G
Gość
W dniu 26.11.2014 o 16:01, Gość napisał:

Nie odpowiadać, troll

 

jeszcze chciałem dodać, że socjaliści są zakałą cywilizacji, każdej. Myśl dalej kategoriami jakimi myślisz, a obudzisz się w słomianych butach.

G
Gość
W dniu 26.11.2014 o 16:01, Gość napisał:

Nie odpowiadać, troll

 

sam jesteś troll'em cycu.

 

Nic nie jest za darmo, a jak tego nie rozumiesz to znaczy, że jesteś socjalistą, jak Lenin. Za to płaci każdy, czy korzysta czy nie, jak w socjalizmie. Wydaje Ci się, że masz za darmo... właśnie... wydaje....

c
czekista
W dniu 26.11.2014 o 14:08, Gość napisał:

Darmochę ludzie kochają, po wyborach darmochy już nie będzie. Teraz tylko firma policzy koszt napraw sprzętu, 4 miesięce przestoju ( za to miasto też płaci?) i zarejestrowani czekajcie na rachunki

To nie jest żadna darmocha. Z kasy miasta firma obsługująca BiKeRy dostanie ponad 4 000 000 zł za trzy lata działania systemu. Jak do tej pory nikt dokładnie nie przekazał mieszkańcom co dokładnie zostało kupione za te pieniądze, ale zdaje się, że jest to forma dzierżawy. Czyli jeśli umowa nie zostanie przedłużona, to firma po tym czasie zabierze rowery i stacje i już. W systemie jest 300 rowerów - więc średnio na jeden rower przypada ok 14 666 zł - a jak jest napisane w regulaminie - koszt odtworzenia 1 roweru to ok 1 600 zł. Tak więc ok 13 000 zł z każdego roweru idzie na koszty stacji, systemu rezerwacyjnego i koszty obsługi. Pamiętajmy, że to wszystko rozkłada się na 3 lata. Firma obsługująca system pobiera też opłatę za reklamę oraz zarządza pieniędzmi ludzi, którzy do niego przystąpili. Należy pamiętać, że aby korzystać nawet z tego pozornie "darmowego" wynajmu należy posiadać na koncie operatora minimum 10 zł. Pojedyncze 10 zł nie wiele znaczy, ale pomnożone przez ilość osób daje spory kapitał do obracania przez firmę, więc niech nikomu nie wydaje się, że to jest coś darmowego.

Obecny układ stacji pozwala na zmieszczenie się w czasie wynajmu, za który nie ma dodatkowych opłat, ale gdy stacje zostaną rozproszone na dalsze osiedla, na przykład TBS to okaże się, że przejazd od takiej nowej stacji do centrum już wymaga opłaty i wtedy dopiero będzie można ocenić jak to wpływa na popularność wśród użytkowników.  

g
gość

"Średni czas wypożyczenia roweru miejskiego w Białymstoku wynosił 18,5 minuty – w tym czasie rowerzysta pokonywał przeciętnie 1,6 km."

Jaki to ma sens. Rowerem z prędkością pieszego !

Dużo poruszam się pieszo po mieście. Przejście około 4 km do pracy zajmuje mi 40 minut, a gdy jest dobra pogoda na rower trasę pokonuję w 10-12 minut. Dodam, że prywatnym rowerem. Korzystanie z bikera jest uciążliwe ,a rowery zawodne, niewygodne i trafiły się też egzemplarze wadliwe , niebezpieczne.

Miasto zamiast pakować kasę w bikera powinno zadbać o poprawę i rozwój drogowej infrastruktury rowerowej . Ścieżek rowerowych jest ciągle za mało, a te które są często chyba projektowano i budowana nie myśląc o odbiorcach - rowerzystach. NIebezpiecznie skrzyżowania, ciasne przejazdy przy przystankach, hopki, znaki drogowe po środku, braki w nawierzchni, nieciągłości trasy i wiele innych bubli!

A swoją drogą to współczuję rekordziście . Tyle razy na rowerze miejskim, do tego wycieczki do lasu. To musiała być męczarnia. Wiem , że nie każdego stać na dobry rower, ale chyba każdy rower inny niż z supermarketu będzie lepszy od bikera!

Pozdrawiam wszystkich rowerzystów. Tych od bikera też

DDR-y w Białymstoku nie są robione dla rowerzystów, są robione po to żeby łatwiej było dostać dotacje z UE, podobnie jak BUS-pasy, nie są nikomu potrzebne w tym mieście (no chyba że taksówkarzom), ale musiały być wstawione do projektu żeby unia dała kasę.

f
fed

Średni czas wypożyczenia roweru miejskiego w Białymstoku wynosił 18,5 minuty – w tym czasie rowerzysta pokonywał przeciętnie 1,6 km

 czyli statystyki podbijają wypożyczenia na zasadzie "odpinam rower okazuje się uszkodzony, więc przypinam i biorę kolejny".... swoją drogą to dziwię się że ludzie wypożyczają zamiast zainwestować ok 1200 zł w miarę przyzwoity rower. Przecież dojście z domu do stacji zajmuje statystycznie te parę minut, potem ze stacji do punktu docelowego.... swój rower to oszczędność czasu i wygoda.... 

G
Gość
W dniu 26.11.2014 o 19:28, fabi napisał:

"Średni czas wypożyczenia roweru miejskiego w Białymstoku wynosił 18,5 minuty – w tym czasie rowerzysta pokonywał przeciętnie 1,6 km."Jaki to ma sens. Rowerem z prędkością pieszego !

Sam jeżdżę bikerem i w owe 18,5 minuty przejeżdżałem 4,5 km a od uruchomienia systemu łącznie wydałem 25zł oraz zupełnie porzuciłem autobusy BKM do poruszania się po mieście więc mogę zacytować znaną myśl "są trzy rodzaje kłamstw: kłamstwa, bezczelne kłamstwa i statystyki." Do systemu specjalnych zastrzeżeń nie mam. Zdarzają się zepsute rowery ale wystarczy obejrzeć rower przed wypożyczeniem i nie trzeba nic zwracać..

f
fabi

"Średni czas wypożyczenia roweru miejskiego w Białymstoku wynosił 18,5 minuty – w tym czasie rowerzysta pokonywał przeciętnie 1,6 km."

Jaki to ma sens. Rowerem z prędkością pieszego ! 

Dużo poruszam się pieszo po mieście. Przejście około 4 km do pracy zajmuje mi 40 minut, a gdy jest dobra pogoda na rower trasę pokonuję w 10-12 minut. Dodam, że prywatnym rowerem. Korzystanie z bikera jest uciążliwe ,a rowery zawodne, niewygodne i trafiły się też egzemplarze wadliwe , niebezpieczne.

Miasto zamiast pakować kasę w bikera powinno zadbać o poprawę i rozwój drogowej infrastruktury  rowerowej .  Ścieżek rowerowych jest ciągle za mało, a te które są często chyba projektowano i budowana nie myśląc o odbiorcach - rowerzystach. NIebezpiecznie skrzyżowania,  ciasne przejazdy przy przystankach, hopki, znaki drogowe po środku, braki w nawierzchni,  nieciągłości trasy i wiele innych bubli! 

A swoją drogą to współczuję rekordziście . Tyle razy na rowerze miejskim, do tego wycieczki do lasu. To musiała być męczarnia. Wiem , że nie każdego stać na dobry rower, ale chyba każdy rower inny niż z supermarketu będzie lepszy od bikera!  

Pozdrawiam wszystkich rowerzystów. Tych od bikera też ;)

G
Gość
W dniu 26.11.2014 o 17:32, Gość napisał:

  Myślisz że jak człowiek skasuje bilet za 2,4zł to pokrywa to koszty BKM?

Bilet kosztuje 2,8 zł, a nie 2,4 zł. To tak na marginesie.

G
Gość
W dniu 26.11.2014 o 16:43, chcwd napisał:

Pomyłka - 20 minut dla nieposiadających biletów okresowych. Czyli ludzie starali sie jak najbardziej wykorzystać "darmochę" i zwracać rower tuż przed naliczaną płatnością. To ma byc biznes? Miasto jest jak samochód - skarbonka bez dna.

Drogi też nie buduje się dla zysku i jeździsz po nich za darmo!

 

Myślisz że jak człowiek skasuje bilet za 2,4zł to pokrywa to koszty BKM? Nie, miasto dopłaca do autobusów i to sporo. Część pasażerów komunikacji miejskiej przeniosło się w okresie letnim na rowery a miast jak dopłacało tak płaci tyko do innego sektora.

G
Gość

Bikery za darmo to i komunikacja miejska też powinna być darmowa.

G
Gość
W dniu 26.11.2014 o 16:48, Miki napisał:

To nie mial byc biznes ! W zadnym miescie na swiecie wypozyczanie rowerow w tym systemie nie jest biznesem. Tu nie chodzi o zyski !!!!



jak nie o zyski?

Tu chodzi o zyski firmy która zawiaduje tym "czymś" . A że podatnicy płacą to zyski ma na pewno.
M
Miki

To nie mial byc biznes ! W zadnym miescie na swiecie wypozyczanie rowerow w tym systemie nie jest biznesem. Tu nie chodzi o zyski !!!!

D
Diana

Dlaczego  nikt  nie  napisał że  tak  wielka liczba  wypożyczeń zwiazana  jest  z dużą zawodnością terminali jak  i rowerów.Sama  nieraz miałam  na  stanie 4 sztuki a jechałam tylko jednym ,a reszta  to  były  próby wybrania  czegoś  na  czym  można  było jechać.Mimo że były oddane np.po 1 minucie to  na  koncie  figurowały po 6-7 min.Moja  trasa  do  domu  trwa 10 min.Tz.że  jechałam 4 rowerami w tym  samym  czasie.Pewnie  stąd  się wzięła tak  wielka aktywnośc Białostoczczan.Ale  ogólnie to  jestem zadowolona z BiKeR. :) .

Dodaj ogłoszenie