Białystok. Znowu możemy odwiedzać niedźwiedzicę Jolę. Jest wypchanym eksponatem Uniwersyteckiego Centrum Przyrodniczego (ZDJĘCIA)

Olga Goździewska-Marszałek
Olga Goździewska-Marszałek
Wypchaną Jolę można zobaczyć na kampusie UwB
Wypchaną Jolę można zobaczyć na kampusie UwB Wojciech Wojtkielewicz
Udostępnij:
Mieszkańcy Białegostoku znowu mogą odwiedzać swoją ulubienicę. Niedźwiedzica Jola została spreparowana i wpisała się w leśną wystawę Uniwersyteckiego Centrum Przyrodniczego. Eksponat stoi wśród setek innych wypchanych zwierząt.

Dostojna Jola stoi, opierając się o pień drzewa. Drapie je pazurami. Pokazuje zęby i patrzy groźnie w stronę zwiedzających. Wygląda tak, jak każdy niedźwiedź w naturalnym środowisku. Jednak białostoczanie mogli zapamiętać ulubionego misia inaczej. Czasami Jola dyndała w ogromnym hamaku, innym razem siedziała za krzaczkiem racząc się przysmakami. Była główną atrakcją w Zoo Akcent.

Na Podlasie trafiła jako 1,5 roczny niedźwiadek w 1988 r. Nigdy nie zaznała wolności. Przez wiele lat żyła w niewielkiej klatce. Dopiero rozbudowa miejskiego zoo pozwoliła odzyskać misiowi swobodę.

- W czerwcu otrzymaliśmy infomację o śmierci Joli. Zoo zapytało czy chcemy zachować zwierzę do celów naukowych. Szybko postanowiliśmy dać niedźwiedzicy jeszcze jedną, edukacyjną misję. Przy okazji zwiedzania naszego centrum, goście dowiadują się w jakim środowisku żyją zwierzęta, jakie mają zwyczaje i zachowania. Mają też szansę zobaczyć dzikie zwierzę w naturalnym rozmiarze - mówi Wiesław Mikucki, kierownik Uniwersyteckiego Centrum Przyrodniczego UwB.

Zobacz też:Akcent ZOO. Zobacz jak będzie wyglądał ogród zoologiczny po gruntownej przebudowie

Wypchanie Joli kosztowało ponad 13 tys. zł. Zostało wykonane w podbiałostockiej pracowni. Przygotowanie niedźwiedzicy do zaprezentowania na wystawie trwało kilka tygodni. Skóra Joli była garbowana. Preparator zabezpieczył ją przed szkodnikami i wszelkimi drobnoustrojami. Następnie, na bazie pomiarów, został wykonany specjalny tułów. Potem skóra została na nim ułożona i zszyta. Miś dostał też sztuczne oczy.

Nie wiadomo jeszcze jak zwiedzający zareagują na nową wersję Joli. Kierownik centrum przyznaje, że goście różnie reagują na widok wypchanych zwierząt.

- Są osoby, którym nie podoba się ta praktyka. Zawsze wtedy tłumaczę, że olbrzymia większość zwierząt trafiła do nas np. po wypadkach komunikacyjnych. Znowu ptaki często rozbijają się o szyby. Nawet zwierzęta łowne nie były specjalnie zabijane po to, byśmy mieli eksponat. Kupiliśmy je od myśliwych - tłumaczy Mikucki.

Zobacz też:
ZOO Akcent w Białymstoku. W zoo wiosna w pełni! Zobacz jak pięknie jest w białostockim Akcencie (ZDJĘCIA)

W nowoczesnym Uniwersyteckim Centrum Przyrodniczym jest prawie 1700 różnych eksponatów. Najstarsze mają ponad 500 milionów lat. Misją ośrodka jest pokazywanie różnorodności przyrodnicze i biologicznej świata.

Jola w centrum ma towarzystwo. Jest tam też żubr, wilk, borsuk, jenot, łoś i łasice. Zwierzaki i wiele innych eksponatów można zobaczyć od poniedziałku do soboty, w godz. 9-15.

Akcent ZOO. Niedźwiedzica Jola nie żyje

Akcent ZOO Białystok. Niedźwiedzica Jola nie żyje. Grześ zos...

Koronawirus – nowe objawy

Wideo

Materiał oryginalny: Białystok. Znowu możemy odwiedzać niedźwiedzicę Jolę. Jest wypchanym eksponatem Uniwersyteckiego Centrum Przyrodniczego (ZDJĘCIA) - Gazeta Współczesna

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Z
Zuzik79

Pani Olgo, odwiedzić to ja mogę ciocię Jolę, sąsiadkę, przyjaciółkę, ale - na litość boską - nie eksponat!

G
Gość

Zakaz oglądania i wstępu!!! Ze względu na covid;)

Dodaj ogłoszenie