Białystok. Interwencja policji w Operze i Filharmonii Podlaskiej. Zostali wezwani, bo dyrektor zamknęła się przed artystami

Tomasz Maleta
Tomasz Maleta
Wypadek na scenie, zamknięta przed artystami dyrektorka, interwencja policji - takie sceny rozgrywały się w czasie prób do Doktora Żywago w Operze i Filharmonii Podlaskiej. Podłoże konfliktu stanowiły sprawy pracownicze.

Próby do musicalu Doktora Żywago zostały wznowione po kilku miesiącach. Przedstawienie ma być pokazane w ten weekend na scenie przy Odeskiej.

- Dostaliśmy sygnał, że spektakl wraca, żeby przyjeżdżać do Białegostoku - opowiada jeden z artystów proszący o zachowanie anonimowości.

Razem z nim zjechało z kraju prawie 30 tancerzy, śpiewaków i innych artystów zaangażowanych w musical.

- Ale od samego początku był problem z kontaktem z panią dyrektor - relacjonuje jeden z artystów. - Nie chciała do nas zejść, porozmawiać. Chcieliśmy wiedzieć, kiedy podpisze z nami umowy.

Czytaj też: Minister kultury dał 150 tys. na przygotowanie dokumentacji do poprawy akustyki w Operze i Filharmonii Podlaskiej.

Pech chciał, że w środę podczas wieczornej próby wydarzył się na scenie incydent.

- Jedna z najlepszych tancerek w kraju zerwała sobie mięsień i na noszach trafiła na SOR, Po tym wypadku stwierdziliśmy, że trzeba iść do pani dyrektor i zapytać, co dalej mamy robić. Przecież na scenie pełno jest zapadni, które jeżdżą góra-dół. Mogą urwać ręce lub nogi, a nawet można stracić życie. A my pracujemy beż żadnej umowy - relacjonuje artysta. - Tyle że pani dyrektor zabarykadowała się u siebie w gabinecie i nie chciała otworzyć nikomu. Inspicjent zdecydował, że trzeba wezwać policję.

Tomasz Krupa, rzecznik podlaskiej policji, potwierdza, że policja została poproszona o przybycie do opery minutę przed godz. 20.

- Okazało się, że podłożem interwencji były sprawy pracownicze. Strony zostały poinformowane, do której instytucji mogą się zgłosić, by rozwiązać problem - wyjaśnia rzecznik.

Joanna Dolecka, rzeczniczka opery tłumaczy, że wezwanie dotyczyło incydentu związanego z kontuzją jednej z tancerek biorących udział w próbie.

- Trwają czynności wyjaśniające w OiFP. Spektakle "Doktora Żywago" w wersji semi-stage zaplanowane na weekend 24-25.10.2020 r. odbędą się - zapewnia Joanna Dolecka.

Zobacz: Okiem Cyklopa - Jesus Christ Superstar premiera musicalu w Operze i Filharmoni Podlaskiej [29.02.2029]

OiFP. Doktor Żywago: Była i walka z duchami. Czytelnicy zobaczyli, jak powstaje musical (30.08.2018)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
Tak być nie może
Podług "mądrych" pracowników to oni rządzą firmą a nie dyrektor .

Na miejscu dyrektor wywalilbym ich z pracy ,niech szukają miejsca gdzie oni przejełyby ster władzy a nie żaden szef . Wstyd tylko miec takowych podwładnych -gdzie na szefa wzywa się policję . Po drugie nie jest to sprawa w ŻADNYM przypadku policji !!!
G
Gość
Cytat "pani dyrektor zabarykadowała się u siebie w gabinecie" czy to znaczy że pod swoje drzwi w gabinecie od wewnątrz podciągnęła szafę, biurko itp. ? To trzeba było wzywać strażaków z toporkami a nie policję.
G
Gość
Co dyrektor, to kolejny konflikt z pracownikami.
Wróć na poranny.pl Kurier Poranny
Dodaj ogłoszenie