As z cmentarza

(jaw)
Opisywany przez nas kilka tygodni temu pies, który zamieszkał przy grobie swojego pana, już ma nowy dom.

Najpierw zainteresowały się nim media ogólnopolskie. Jego historia trafiła na łamy prasy i do telewizji. Wierny pies poruszył serca wielu ludzi. Pani Ania z białostockiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami odebrała ponad sto telefonów od osób zainteresowanych losem Asa. Nie wszyscy chcieli psa adoptować, jednak chętnych było bardzo wielu. - Mogliśmy przeprowadzić prawdziwą selekcję - śmieje się pani Ania. - W rezultacie As pojechał aż do Siewierza, do cudownych ludzi. Zamieszkał w domu z ogródkiem. Nowi właściciele Asa mają już jamniczkę, bardzo kochają zwierzęta. Jestem pewna, że naszemu psu z cmentarza będzie tam naprawdę dobrze. O dziwo, z naszego województwa był tylko jeden telefon. Jakiś pan chciał wziąć Asa - na łańcuch. Taka opcja nie wchodziła oczywiście w grę.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie