2017 rokiem Ludwika Zamenhofa, ale nie w Białymstoku

Tomasz MikuliczZaktualizowano 
Radny Dariusz Wasilewski mówił, że Ludwik Zamenhof czczony jest jako bóg przez - działającą w Japonii - „postfaszystowską sektę shintoistyczną”
Radny Dariusz Wasilewski mówił, że Ludwik Zamenhof czczony jest jako bóg przez - działającą w Japonii - „postfaszystowską sektę shintoistyczną” Wojciech Wojtkielewicz
Radni nie zgodzili się, by 2017 uznać rokiem twórcy esperanto. UNESCO nie miało takich obaw. Młodzież zamiast esperanto woli język klingoński - kpił radny Dariusz Wasilewski. To język ze Star Treka

Wychowano mnie jako idealistę. Nauczono, że wszyscy ludzie są braćmi. Gdy tymczasem na ulicy i na podwórku wszystko dawało mi znać, że ludzie nie istnieją. Są jedynie Polacy, Rosjanie, Niemcy, Żydzi. Postanowiłem sobie, iż kiedy dorosnę nieodzownie to zło zlikwiduję.

Ten fragment pamiętnika Ludwika Zamenhofa przytoczył na poniedziałkowej sesji prezes Białostockiego Towarzystwa Esperantystów Przemysław Wierzbowski. I zaapelował: - Bardzo proszę, pokażmy że jesteśmy przede wszystkim ludźmi.

I ruszyła debata o tym, czy uznać 2017 rokiem Zamenhofa. - Na tym obcym kulturowo, wręcz niebezpiecznym fundamencie nie możemy budować marki miasta. Młodzież woli raczej język klingoński - mówił radny komitetu Truskolaskiego Dariusz Wasilewski. Ten klingoński był stworzony na potrzeby serialu Star Trek.

Radny dodał, że Zamenhof jako 12-latek wyjechał z Białegostoku i nigdy tu nie wrócił. - W pamiętnikach prosił, by nie nazywać go Polakiem - opowiadał.

Przeczytaj też: Dariusz Wasilewski o swojej niechęci do Ludwika Zamenhofa i flagi Unii Europejskiej

A to że Zamenhof stworzył międzynarodowy język używany do dziś? No cóż... - W Japonii nawet 10 tys. osób posługuje się esperanto. To członkowie postfaszystowskiej sekty shintoistycznej, którzy uznają Zamenhofa za jednego z sześciu bogów, w które wierzą - dodał radny Wasilewski.

Innych radnych nie przekonał. Radny PO Zbigniew Nikitorowicz stwierdził, że Ludwik Zamenhof jest najbardziej znanym białostoczaninem na świecie. - A to że - jak mówił radny Wasilewski - był utopistą, bo uważał, że przede wszystkim jesteśmy ludźmi? Dla Jezusa też nie było Greków czy Żydów. Byli tylko ludzie - przypominał.

Paweł Myszkowski z PiS stwierdził, że wzruszyło go odwołanie się przez Nikitorowicza do Ewangelii. - Przypomina się powiedzenie: Diabeł się w ornat ubrał i ogonem na mszę dzwoni - żartował.

Przeczytaj też: Cenzura przed wyjściem uczniów do teatru. Tego chce radny Dariusz Wasilewski

Nikitorowicz pytał, dlaczego odbiera mu się prawo do cytowania Pisma Świętego. - Czy jestem katolikiem gorszego sortu? Jakie mam relację z Panem Bogiem to moja sprawa. A przypominanie powiedzenia o diable było niesmaczne - stwierdził.

Choć Myszkowski go zaraz przeprosił, to nie zbliżyło debaty do końca. Radny PiS Piotr Jankowski postulował pół żartem, by każdy wybrał sobie własnego patrona i za nim głosował. - Ja na przykład chciałbym, by 2017 był rokiem Zenona Martyniuka - mówił.

Jego partyjny kolega Krzysztof Stawnicki przypomniał zresztą, że przyszły rok ma już patrona - Józefa Piłsudskiego. - Nie wiem, czy jest taka praktyka, by jeden rok miał dwóch patronów - stwierdził.

Wiceprezydent Rafał Rudnicki wyjaśnił mu, że nie ma ku temu żadnych przeciwwskazań. Odniósł się też do zarzutu Stawnickiego, że prezydent zwlekał aż do grudnia z projektem uchwały o roku Zamehofa.

- Przypominam, że patronkę roku 2016, czyli Danutę Siedzikównę „Inkę”, wybrano na sesji 14 grudnia 2015 roku - stwierdził Rudnicki.

Najbardziej wzburzony był radny SLD Wojciech Koronkiewicz. - UNESCO uznało 2017 rokiem Zamenhofa, a my nie chcemy? Cały świat obrał go za patrona, a my nie? - rozkładał ręce.

Nic jednak nie wskórał. W głosowaniu było 11 za, a 12 przeciw. Zaraz powstał jednak popłoch. Bo miało być 10 do 13. Wyszło, że radny PiS Henryk Dębowski się pomylił. Chciał głosować przeciw Zamenhofowi, ale podniósł rękę za. - Jak mogłeś! - wołali do niego koledzy. Ten przepraszał za pomyłkę.

Zdaniem eksperta

Przemysław Wierzbowski, prezes Białostockiego Towarzystwa Esperantystów: Pan Wasilewski wszystko pomylił albo nie doczytał. Nie żadna sekta, ale japońska religia oomoto uznaje Zamenhofa za jednego z proroków. Jest też prześladowany przez muzułmanów bahaizm, którego propagatorką była zabita w Treblince córka Zamenhofa - Lidia. Wyznanie to zakłada połączenie religii monoteistycznych, które postulował sam Ludwik. A kolejne tezy radnego? Faktycznie Zamenhof, zresztą jako 14-, a nie 12-latek, wyjechał z Białegostoku do Warszawy. Dlaczego? Bo w stolicy były lepsze perspektywy na znalezienie pracy. Prawdopodobnie Ludwik tu już nigdy nie wrócił, ale wspominał zawsze białostocką wielokulturowość i mówił, że jest synem polskiej ziemi. A to że nie uważał siebie za Polaka? Co w tym dziwnego? Był kosmopolitą hebrajskiego pochodzenia.

polecane: FLESZ: Ekologia na co dzień: 6 mitów, w które wierzymy

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 38

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
c
crash

"Na tym obcym kulturowo, wręcz niebezpiecznym fundamencie nie możemy budować marki miasta". Tak, stworzyliście nowy fundament, na którym budujecie swoją kulturę i bezpieczeństwo - narodowosocjalistyczny. 
 

 

w
wsztok_fm
W dniu 14.12.2016 o 14:52, Gość napisał:

Zapewne owi wszyscy fundatorzy pomników Zamenhofa pojęcia nie mają, że urodził się w Białymstoku...Ani jaki był jego język narodowy lub państwowy bowiem przeczyłaby ta wiedza idei języka uniwersalnego, który wynalazł bohater naszej dyskusji. 

Trudno o większe brednie od tych wygłoszonych przez radnego Wasilewskiego ale jak widać można się postarać i przebić go.

Zapewniam anonimowego gościa, który zapewne dyskutuje sam z sobą, że w cywilizowanym świecie ludzie wiedzą komu stawiają pomnik, nadają nazwę ulicy. wiedzą też za co.

Zamiast gadać po próżniicy proponuję byś wymienił pięciu Białostoczan równie znanych na świecie.

M
Mareq
W dniu 14.12.2016 o 14:52, Gość napisał:

Zapewne owi wszyscy fundatorzy pomników Zamenhofa pojęcia nie mają, że urodził się w Białymstoku...Ani jaki był jego język narodowy lub państwowy bowiem przeczyłaby ta wiedza idei języka uniwersalnego, który wynalazł bohater naszej dyskusji. Tymczasem od czasów Zamenhofa ludzkość już wie , że język NARODOWY jest darem przodków, wartością do przekazania pokoleniom następnym podlega ochronie i obronie z mocy prawa. Zaiste czytanie dzieł Mickiewicza w języku Esperanto przez Japończyka to jakiś chichot historii jest. Oto polski wieszcz piszący SPECJALNIE w języku polskim do Polaków i Litwinów (w starym znaczeniu , obywateli WKL) po to głównie by zachować język polski, doczekał się kombinacji przekładu swoich dzieł na język pomocniczy jak gdyby bezpośrednio np. na język japoński  czy mandaryński tłumaczyć nie można było...Cóż to za noszenie kultury za pomocą sztucznego języka, bez tradycji, przeszłości im przyszłości? Czy wydanie "Pana Tadeusza" alfabetem Morse'a jest działalnością kulturalną? Nie!!!! jest ciekawostką taką samą jak język esperanto.

 


Jeżeli Białystok będzie robił wszystko, żeby odciąć się od Zamenhofa, to fundatorzy jego pomników ani turyści je oglądający nie będą kojarzyć Zamenhofa z naszym miastem.

 

Przeciętnie wykształcony człowiek wie, że Mozart urodził się w Salzburgu ale nie wie, że Beethoven urodził się w Bonn. A to tylko dlatego, że Salzburg używa Mozarta jako swojego znaku rozpoznawczego a Bonn nie promuje się tak silnie za pomocą Beethovena. Co tu tłumaczyć?

 

Jeśli uważasz, że Pana Tadeusza powinno się tłumaczyć z polskiego na chiński, to się zastanów kto może to zrobić? Ile jest na świecie osób znających język polski i chiński tak dobrze aby oddać poetycki przekaz wieszcza? Tłumaczenie Pana Tadeusza na Esperanto jest jednym z najlepszych (zachowano w nim 13-zgłoskowiec).

 

Dyskutujesz o czymś o czym nie masz pojęcia a Twoje argumenty są nierozsądne. Jeżeli koniecznie chcesz kontynuować polemikę, poczytaj najpierw trochę, zamiast porównywać przekład na Esperanto do przekładu na alfabet Morse'a, bo takimi argumentami się kompromitujesz.

G
Gość
W dniu 14.12.2016 o 13:29, Mareq napisał:

 Osobiście absolutnie nie uważam że Sienkiewicz lub Kościuszko nie są godni naszej pamięci, starałem się jedynie iść tokiem rozumowania przedmówcy. Nie wiem kim jest dla Amerykanów Zamenhof, ale imieniem jego dzieła nazwali np. rzekę na Alasce (Esperanto Creek). Brazylijczycy postawili w swoim kraju Zamenhofowi kilka pomników, nazywają jego imieniem ulice w wielu miastach. Zamenhof jest patronem szkoły w Sao Paulo.Ulice Zamenhofa lub Esperanto można znaleźć w wielu miastach Europy i świata. Fiński Astronom nawet asteroidę nazwano na cześć Zamenhofa.Nie wiem kim on był dla tych wszystkich narodów ale jakoś tak się złożyło, że chciały go upamiętnić. 

Zapewne owi wszyscy fundatorzy pomników Zamenhofa pojęcia nie mają, że urodził się w Białymstoku...Ani jaki był jego język narodowy lub państwowy bowiem przeczyłaby ta wiedza idei języka uniwersalnego, który wynalazł bohater naszej dyskusji. Tymczasem od czasów Zamenhofa ludzkość już wie , że język NARODOWY jest darem przodków, wartością do przekazania pokoleniom następnym podlega ochronie i obronie z mocy prawa. Zaiste czytanie dzieł Mickiewicza w języku Esperanto przez Japończyka to jakiś chichot historii jest. Oto polski wieszcz piszący SPECJALNIE w języku polskim do Polaków i Litwinów (w starym znaczeniu , obywateli WKL) po to głównie by zachować język polski, doczekał się kombinacji przekładu swoich dzieł na język pomocniczy jak gdyby bezpośrednio np. na język japoński  czy mandaryński tłumaczyć nie można było...Cóż to za noszenie kultury za pomocą sztucznego języka, bez tradycji, przeszłości im przyszłości? Czy wydanie "Pana Tadeusza" alfabetem Morse'a jest działalnością kulturalną? Nie!!!! jest ciekawostką taką samą jak język esperanto.

G
Gość
W dniu 14.12.2016 o 13:52, Gość napisał:

uzyj googla nie tylko do szukania pornoli ale do sprawdzenia hasla "lingua franca" - moze pojmiesz jak chybione sa twoje argumenty

No tak...kolejny entuzjasta haseł.

A pomyśleć wsobnie to już problem?

Pomogę.

Skoro twierdzisz ("ty" i "to" czego używasz dotykając ręką by zapytać :D  :D  :D ) , że do IIWW dominujący w świecie był język francuski a po IIWW to już dominującym był język angielski to wyjaśnij proszę ów fenomen: pięć lat wystarczyło (i to w warunkach wojennych) by ograniczyć zasięg języka francuskiego a rozprzestrzenić język angielski. Jak to jest możliwe, gdyż językoznawcy trwanie języka szacują na setki lat a jego gwary na wiele więcej...Dodam tylko, że zarówno kolonie angielskie jak i francuskie rozpadły się w tym, samym czasie więc to francuski powinien dominować (skoro dominował przed rozpadem kolonii).

G
Gość
W dniu 14.12.2016 o 12:36, Gość napisał:

Skoro odpowiadasz " durniowi" to kim "ty" jesteś? :D  :D  :D Język francuski przez IWW był jeszcze dominujący w Europie ...

uzyj googla nie tylko do szukania pornoli ale do sprawdzenia hasla "lingua franca" - moze pojmiesz jak chybione sa twoje argumenty

M
Mareq
W dniu 14.12.2016 o 12:46, Gość napisał:

Ba!!!!!Strasznie bałamucisz Czytelników...Utwory Sienkiewicza aczkolwiek mitycznie polskie były pisane ku pokrzepieniu polskich serc w czasach niewoli i wywarły NIEWYOBRAŻALNIE (także dzisiaj) wpływa na historię Polski i Polaków. Były i są POLSKIM MITEM NARODOWYM z którym można się nie zgadzać albo zgadzać. Pokolenia młodych polskich mężczyzn marzyły o tym by być Kmicicem czy Wołodyjowskim. A Zamenhof z Białegostoku - wymalazca języka to pozostawił po sobie jakieś marzenia Polaków? Żadnych, gdyż był jedynie efemerydą...Zaś Tadeusz Kosciuszko...Hmm...Porównanie do Zamenhofa to jest "ruja i poróbstwo" jak napisał poprzedni twój przykładodawca....Nie tylko Kościuszko jest bohaterem Polaków, Amerykanów ale też i Australijczyków, którzy nazwali jego nazwiskiem najwyższą swoją górę. A kim dla Amerykanów i Australijczków jest jest jakiś Zamenhof z Białegostoku? Nikim ważnym.

 


Osobiście absolutnie nie uważam że Sienkiewicz lub Kościuszko nie są godni naszej pamięci, starałem się jedynie iść tokiem rozumowania przedmówcy.

 

Nie wiem kim jest dla Amerykanów Zamenhof, ale imieniem jego dzieła nazwali np. rzekę na Alasce (Esperanto Creek). Brazylijczycy postawili w swoim kraju Zamenhofowi kilka pomników, nazywają jego imieniem ulice w wielu miastach. Zamenhof jest patronem szkoły w Sao Paulo.

Ulice Zamenhofa lub Esperanto można znaleźć w wielu miastach Europy i świata. Fiński Astronom nawet asteroidę nazwano na cześć Zamenhofa.

Nie wiem kim on był dla tych wszystkich narodów ale jakoś tak się złożyło, że chciały go upamiętnić.

 

Zamenhof pozostawił marzenia o wspólnym języku, komunikacji bez barier. Dla setek ludzi na świecie Esperanto jest pierwszym językiem, ponieważ ich rodzice poznali się dzięki Esperantu. Esperantyści pomagając sobie nawzajem uratowali wiele istnień w trakcie wojny. Esperanto stało się nośnikiem kultury, dzięki niemu wiele polskich dzieł literackich dotarło np. do Azji. Chińczycy czy Japończycy poznali dzieła Mickiewicza czy Orzeszkowej właśnie dzięki przekładom z esperanta na ich języki.

 

Nie zapominajmy też o tym, że Esperanto do dziś jest przedmiotem badań lingwistów na całym świecie. Poza tym w tym języku porozumiewa się co najmniej kilkaset tysięcy ludzi żyjących w niemal wszystkich krajach świata.

M
Mareq
W dniu 14.12.2016 o 12:46, Gość napisał:

Ba!!!!!Strasznie bałamucisz Czytelników...Utwory Sienkiewicza aczkolwiek mitycznie polskie były pisane ku pokrzepieniu polskich serc w czasach niewoli i wywarły NIEWYOBRAŻALNIE (także dzisiaj) wpływa na historię Polski i Polaków. Były i są POLSKIM MITEM NARODOWYM z którym można się nie zgadzać albo zgadzać. Pokolenia młodych polskich mężczyzn marzyły o tym by być Kmicicem czy Wołodyjowskim. A Zamenhof z Białegostoku - wymalazca języka to pozostawił po sobie jakieś marzenia Polaków? Żadnych, gdyż był jedynie efemerydą...Zaś Tadeusz Kosciuszko...Hmm...Porównanie do Zamenhofa to jest "ruja i poróbstwo" jak napisał poprzedni twój przykładodawca....Nie tylko Kościuszko jest bohaterem Polaków, Amerykanów ale też i Australijczyków, którzy nazwali jego nazwiskiem najwyższą swoją górę. A kim dla Amerykanów i Australijczków jest jest jakiś Zamenhof z Białegostoku? Nikim ważnym.

 


Osobiście absolutnie nie uważam że Sienkiewicz lub Kościuszko nie są godni naszej pamięci, starałem się jedynie iść tokiem rozumowania przedmówcy.

 

Nie wiem kim jest dla Amerykanów Zamenhof, ale imieniem jego dzieła nazwali np. rzekę na Alasce (Esperanto Creek). Brazylijczycy postawili w swoim kraju Zamenhofowi kilka pomników, nazywają jego imieniem ulice w wielu miastach. Zamenhof jest patronem szkoły w Sao Paulo.

Ulice Zamenhofa lub Esperanto można znaleźć w wielu miastach Europy i świata. Fiński Astronom nawet asteroidę nazwano na cześć Zamenhofa.

Nie wiem kim on był dla tych wszystkich narodów ale jakoś tak się złożyło, że chciały go upamiętnić.

 

Zamenhof pozostawił marzenia o wspólnym języku, komunikacji bez barier. Dla setek ludzi na świecie Esperanto jest pierwszym językiem, ponieważ ich rodzice poznali się dzięki Esperantu. Esperantyści pomagając sobie nawzajem uratowali wiele istnień w trakcie wojny. Esperanto stało się nośnikiem kultury, dzięki niemu wiele polskich dzieł literackich dotarło np. do Azji. Chińczycy czy Japończycy poznali dzieła Mickiewicza czy Orzeszkowej właśnie dzięki przekładom z esperanta na ich języki.

 

Nie zapominajmy też o tym, że Esperanto do dziś jest przedmiotem badań lingwistów na całym świecie. Poza tym w tym języku porozumiewa się co najmniej kilkaset tysięcy ludzi żyjących w niemal wszystkich krajach świata.

G
Gość
W dniu 14.12.2016 o 12:20, Mareq napisał:

Esperanto to ciekawostka kulturalna - można to tak nazwać. Powieści Sienkiewicza też można nazwać ciekawostką kulturalną, wkład Sienkiewicza w rozwój ludzkości jest niewielki. Powstanie Kościuszki upadło, więc Kościuszki upamiętniać też nie warto. Esperanto jako idea jest znane na całym świecie i nic tego nie zmieni. Zamenhofa i jego dzieło upamiętniają setki ulic, placów i pomników na wszystkich kontynentach, co niezaprzeczalnie  świadczy o tym, że był to wielki człowiek i bez cienia wątpliwości najbardziej znany na świecie białostoczanin. (...)

 

Ba!!!!!

Strasznie bałamucisz Czytelników...

Utwory Sienkiewicza aczkolwiek mitycznie polskie były pisane ku pokrzepieniu polskich serc w czasach niewoli i wywarły NIEWYOBRAŻALNIE (także dzisiaj) wpływa na historię Polski i Polaków. Były i są POLSKIM MITEM NARODOWYM z którym można się nie zgadzać albo zgadzać. Pokolenia młodych polskich mężczyzn marzyły o tym by być Kmicicem czy Wołodyjowskim. A Zamenhof z Białegostoku - wymalazca języka to pozostawił po sobie jakieś marzenia Polaków? Żadnych, gdyż był jedynie efemerydą...

Zaś Tadeusz Kosciuszko...Hmm...Porównanie do Zamenhofa to jest "ruja i poróbstwo" jak napisał poprzedni twój przykładodawca....

Nie tylko Kościuszko jest bohaterem Polaków, Amerykanów ale też i Australijczyków, którzy nazwali jego nazwiskiem najwyższą swoją górę. A kim dla Amerykanów i Australijczków jest jest jakiś Zamenhof z Białegostoku? Nikim ważnym.

G
Gość
W dniu 14.12.2016 o 12:17, Gość napisał:

angielski stal sie dominujacy ... po II wojnie, przed nią prym wiódł jezyk francuskiuwielbiam jak tacy durnie jak ty pouczaja innych

Skoro odpowiadasz " durniowi" to kim "ty" jesteś? :D  :D  :D

 

Język francuski przez IWW był jeszcze dominujący w Europie i w koloniach francuskich, które nigdy nie były obszarami wynalazków i postępu naukowo-technicznego...

A w jakim języku mówiono w tym czasie w USA , w części Canady no i w Imperium Brytyjskim (przypomnę, że tam słońce nie zachodziło wcale...), które skupiało w sobie 3/4 ówczesnej światowej cywilizacji? Oczywiście, że w języku angielskim.

M
Mareq
W dniu 14.12.2016 o 11:29, Gość napisał:

No właśnie...Już w czasach Zamenhofa było wiadomo, że językiem światowym nie będzie wynalazek Żyda z Białegostoku lecz język technologii, siły militarnej i finansowej czyli język najsilniejszych państw światowych bo to oni decydowali i decydują o świecie, jego rozwoju, kulturze czyli o dominującym języku.A więc językiem tym został język anglosasów...Z tego punktu widzenia wynalazek językowy białostocczanina można zastosować wyłącznie na małej uliczce typu uliczka jego imienia w Białymstoku, gdyż tylko tylu użytkowników tego języka można byłoby na tej właśnie uliczce zakwaterować. Zamenhof i jego język to tylko ciekawostka kulturalna jest, nic więcej.

 

Esperanto to ciekawostka kulturalna - można to tak nazwać.

 

Powieści Sienkiewicza też można nazwać ciekawostką kulturalną, wkład Sienkiewicza w rozwój ludzkości jest niewielki. Powstanie Kościuszki upadło, więc Kościuszki upamiętniać też nie warto.

 

Esperanto jako idea jest znane na całym świecie i nic tego nie zmieni. Zamenhofa i jego dzieło upamiętniają setki ulic, placów i pomników na wszystkich kontynentach, co niezaprzeczalnie  świadczy o tym, że był to wielki człowiek i bez cienia wątpliwości najbardziej znany na świecie białostoczanin.

 

Można twierdzić jak pan radny Wasilewski, że nie warto upamiętniać kogoś tylko dlatego że się urodził w Białymstoku. Idąc tym tropem możemy porzucić całą historię miasta, zmienić jego nazwę, wymazać rodzinę Branickich a ich pałac nazwać imieniem współczesnego polityka. Możemy, bo nie przyczyni się to do poziomu bogactwa białostoczan ani do rozwoju nauki. Powiem więcej, bardzo często zdarzało się wymazywać historię miast - ostatnio dobre rezultaty odnosił w tej kwestii ZSRR...

G
Gość
W dniu 14.12.2016 o 11:22, Gość napisał:

Wyznania i poglądy w USA są WBREW POZOROM pod ścisłą kontrolą!!!!!!!!O czym możesz się przekonać wypełniając kwestionariusz wizowy!!!!!!W USA istniej coś takiego jak religia nadrzędna, która się nazywa amerykańskim patriotyzmem. Dlatego każde wyznanie i każdy pogląd, który deklaruje amerykański patriotyzm jest w USA akceptowalny. Spróbuj natomiast mieć poglądy i wyznanie nieuznające owego patriotyzmu... 

:lol:  :lol:  :lol:  :lol:  podaj dilera - masz dobry towar

G
Gość
W dniu 14.12.2016 o 11:29, Gość napisał:

No właśnie...Już w czasach Zamenhofa było wiadomo, że językiem światowym nie będzie wynalazek Żyda z Białegostoku lecz język technologii, siły militarnej i finansowej czyli język najsilniejszych państw światowych bo to oni decydowali i decydują o świecie, jego rozwoju, kulturze czyli o dominującym języku.A więc językiem tym został język anglosasów...

angielski stal sie dominujacy ... po II wojnie, przed nią prym wiódł jezyk francuski

uwielbiam jak tacy durnie jak ty pouczaja innych

S
Sal o mea

Dyskutujecie nad czymś, czego niema! Zrozumiecie to kiedyś?

G
Gość
W dniu 14.12.2016 o 10:33, berfa napisał:

tdk -- ideą Zamenhofa nigdy nie było zastąpienie istniejących języków esperantem, a jedynie wprowadzenie dodatkowego, prostego, pomocniczego języka do komunikacji pomiędzy ludźmi, którzy za ojczysty mają różne języki. O tym, że pomysł działa i sprawdza, świadczą codziennie rozsiane po całej planecie setki tysięcy użytkowników języka międzynarodowego, którego początku szukać można w mieście Białymstoku. Nikt nikogo do nauki esperanta nie zmusza - wystarczy, żeby o wielkim synu tego miasta od czasu do czasu pamiętać. 

No właśnie...

Już w czasach Zamenhofa było wiadomo, że językiem światowym nie będzie wynalazek Żyda z Białegostoku lecz język technologii, siły militarnej i finansowej czyli język najsilniejszych państw światowych bo to oni decydowali i decydują o świecie, jego rozwoju, kulturze czyli o dominującym języku.A więc językiem tym został język anglosasów...Z tego punktu widzenia wynalazek językowy białostocczanina można zastosować wyłącznie na małej uliczce typu uliczka jego imienia w Białymstoku, gdyż tylko tylu użytkowników tego języka można byłoby na tej właśnie uliczce zakwaterować. Zamenhof i jego język to tylko ciekawostka kulturalna jest, nic więcej.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3